Necrovet, Joanna W. Gajzler

Autor: Joanna W. Gajzier
Tytuł: Necrovet
Pełny tytuł: Necrovet. Usługi weterynaryjno-nekromantyczne
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Czas trwania: 7 godz. 48 min

Florka przenosi się z miasta na wieś, do ciotek. Chce pracować w miejscowej lecznicy weterynaryjnej. Na rozmowie wypada dobrze i podejmuje pracę u niezwykłej kobiety – nekromantki, która przyjmuje także magiczne stworzenia. Jak Florka odnajdzie się w tym miejscu?

Necrovet Joanny W. Gajzier to powieść fantastyczna, w której główną bohaterką jest Florka. To młoda dziewczyna, technik weterynarii. W mieście praca była dla niej ciężarem – brak empatii i mobbing sprawiły, że przeniosła się na wieś, gdzie brała udział w leczeniu nie tylko typowo domowych zwierząt, lecz także istot magicznych.

Fabuła pokazuje kilka tygodni pracy dziewczyny. Jesteśmy świadkami leczenia zwierząt, pojawiają się nawet dość dokładne opisy zabiegów, ale bez zbędnych szczegółów, które mogłyby znużyć laika. Magiczne stworzenia mają swoje potrzeby i nieco inaczej się do nich podchodzi, a każdy z takich pacjentów jest interesujący i intrygujący. Fascynuje on także Florkę, która z zachwytem zajmuje się podopiecznymi.

Oprócz pracy ze zwierzętami dostajemy też wątki prywatne. Widzimy, jak dziewczyna angażuje się w pracę, dużo jest tu nawiązań do weterynarii, ponieważ to główny wątek tej pozycji, jednak nie brakuje scen spoza lecznicy. Florka zaprzyjaźnia się z kolegą z pracy, spędzają razem czas wolny. Poznaje też okolicę, czasem ma okazję wpaść do sklepu i zrelacjonować zachowanie innych ludzi. Jest też całkiem przyjemny motyw rodzinny – zatroskana mama, która jednak daje jakąś swobodę dorosłej już córce, oraz ciotki, każda z innym charakterem.

Styl autorki jest przyjemny i lekki. Oszczędza nam drastycznych opisów, co jest dużym plusem. Znajdziemy tu ciekawe zwierzęta – znane jak jednorożec, a także nieznane jak królik z rogami. Nie zabrakło zabawnych sytuacji i zabaw słowami – bohaterka niejednokrotnie wspomina, że rzuca na coś okiem, nawiązuje też do swojego wypadku.

W fabule nie zabrakło akcji, chociaż nie jest jej zbyt dużo. Czasem sceny pokazują buntowniczą naturę bohaterki i przez to możemy spodziewać się, że coś się wydarzy – na przykład jakieś uprowadzenie rannego zwierzęcia. Z ważnych wątków poruszanych w tej powieści wyróżnić warto kwestię nekromancji oraz relacje człowieka i zwierzęcia.

Ta pierwsza dotyczy przywracania do życia zwierząt, gdy właściciel nie chce się z nimi ostatecznie rozstać. Związane jest to z pewnego rodzaju dylematem moralnym – niechęcią do pożegnania się, zafundowania pupilowi losu, który nie przypomina wcześniejszej egzystencji, a także wyborem: wyleczyć zwierzaka, zabijając go i przywracając do życia czy dać mu spokój. Bohaterka początkowo nie może zrozumieć, jak można w ogóle brać pod uwagę nekromancję, potem jednak zaczyna odkrywać, że nie jest to kwestia zachcianki, lecz poważna decyzja z wieloma konsekwencjami.

Jeśli chodzi o relacje człowiek-zwierzę, to jest opisana bardzo interesująco. Mamy kilka przykładów tego, jak ludzie traktują swoich pupili – przejmują się ich losem, dbają o nie, a gdy coś się dzieje, robią wszystko, by pomóc. To było pokrzepiające.

Necrovet czytała Anna Dereszowska. Kilka lat temu słuchałam innej powieści w jej interpretacji i zawiodłam się. Tym razem podchodziłam sceptycznie do słuchania audiobooka, jednak bardzo chciałam poznać tę historię i zaryzykowałam. Aktorka zrehabilitowała się w moich oczach – albo raczej uszach. Bardzo dobrze odczytywała tekst, nie udziwniała go, wczuwała się w fabułę. Być może dzięki temu nagraniu przekonała mnie do siebie.

Necrovet to lekka fantastyka, która jest dobrze napisana. Lekka, zabawna, z ważnymi tematami, nie jest infantylna. Powiedziałabym, że to obyczaj z elementami fantastyki. Nie jest to pozycja, w której trzeba było zbudować od nowa cały świat. Autorka korzysta z tego, co zna, dodając tylko pewne elementy. Połknęłam nagranie w zaskakującym tempie, nie mogę doczekać się kolejnych pozycji – mam nadzieję, że powstaną.

Audiobooka wysłuchałam dzięki Audiotece.

 

10 komentarzy:

  1. Myślę, że ta książka mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję się zainteresowana także tą lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę sprawdzić czy jest dostępna w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka od jakiegoś czasu przewija mi się w internetach. Jednak jeszcze nie wiem czy dam jej szansę. Póki co skupiam się na innych książkach, które mam na liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że jest to wydanie, na które warto zwrócić uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę że książka jest ciekawa, będę musiała ją przeczytać. Zwłaszcza, że twoja recenzja jest przychylna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaraz mi przypomina "Smętarz dla zwierzaków" Kinga. Ale ta pozycja zdecydowanie będzie mniej mroczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie coś w tym jest, też mi się z tym skojarzyło :) swoją drogą ciekawa okładka

      Usuń
  8. Nie są to moje klimaty, ale okładka zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Może skuszę się w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  9. To może być bardzo dobra książka. Muszę ją koniecznie zamówić i przeczytać. Myślę, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co sądzisz o wpisie!