5 dowodów na to, że książka to zły pomysł na prezent



Na pewno z okazji mikołajek i nadchodzących świąt wiele osób wymarzyło sobie książkę jako prezent idealny. Przekonam was, że to jeden z najgorszych prezentów.

Przeczytałeś już?
Gdy dostaniesz książkę, obdarowujący może zamęczać cię pytaniami na temat tego, czy już przeczytałeś tę pozycję. Głupio jest ciągle mówić „nie”, a wiadomo, że czasem trzeba odłożyć taką książkę na potem, bo przecież jest wiele innych lektur, które domagają się uwagi.

Kolejne tomy
Wyobraź sobie, że przeczytałeś książkę i wiesz, że ta historia jeszcze się nie skończyła. Jesteś zmuszony dokupić kolejne tomy. Jak jest ich dwa, nie ma problemu. A co w przypadku, gdy jest ich 7 albo 15?

Zły tom
Koszmarem może okazać się otrzymanie książki, która nie jest pierwszą częścią cyklu. Jak zacząć lekturę od środka?

Nie moja bajka
Najgorsza rzecz z możliwych – dostać coś, co w ogóle nie jest w naszym typie. Skarpetki, sweter czy nawet sukienkę można jeszcze raz założyć, by zrobić przyjemność tej drugiej osobie. Ale po co męczyć się z lekturą czegoś, co nam nie leży?

Encyklopedia to też książka
W dzisiejszych czasach mało kto korzysta z encyklopedii czy słownika w wersji papierowej. A to przecież też książki. Co w przypadku gdy je otrzymamy? No cóż, ja bym się ucieszyła, ale jestem w mniejszości pewnie. W każdym razie – wymagają miejsca, przestrzeni, uzbierania całego wydania… koszmar!

Listopad w filmach




Bohemian Rhapsody
Genialny film biograficzny. Świetna obsada, pięknie pokazane sceny muzyczne, koncerty. Sama historia też porywająca. Kawał dobrego kina, które spodoba się takim laikom jak ja, bo fani narzekają. Mimo wszystko trzeba przyznać, że Malek w roli wokalisty Queen dał radę. Nie można od niego oderwać wzroku.


Dziewczyna w sieci pająka
Film akcji, w którym wielką rolę odgrywa współczesna technologia. Podobało mi się to, że bohaterka tak doskonale radziła sobie ze wszystkim – i z hakowaniem, i z biciem innych. Wątek rodzinny mnie nie zaskoczył, właściwie tego się spodziewałam. Oglądało się dobrze. Niezłe kino sensacyjne.


Dziadek do orzechów
Piękna muzyka i kostiumy – i chyba tyle mogę powiedzieć. Historia sama w sobie mnie nie zaskoczyła, wiedziałam, że nastąpi jakiś zwrot akcji, który odwróci całą opowieść. Mimo wszystko to Disney, a Disneya kocham i na pewno jeszcze kiedyś zerknę na ten film, by móc go dokładnie przeanalizować.


Fantastyczne zwierzęta: Zbrodnie Grindelwalda
Wydaje mi się, że coś nie zagrało w tym filmie. Był za długi i czasem brakowało mi rozwiązania pewnych kwestii, które się pojawiały na ekranie. Plusem jest młodu Dumbledore i pokazanie Hogwartu. Świetnie, że pojawił się wątek uczuciowy dotyczący Newta, ale zabrakło mi trochę jego rozwinięcia. Ogólnie – klimat jest, ale brakuje kropki nad „i”.

Five Nights at Freddy’s. Czwarty schowek, Scott Cawthon, Kira Breed-Wrisley


Autor: Scott Cawthon, Kira Breed-Wrisley
Tytuł: Czwarty schowek
Pełny tytuł: Five Nights at Freddy’s. Czwarty schowek
Tytuł oryginalny: The Fourth Closet
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 320

John nie może sobie poradzić z tym, że widział śmierć ukochanej dziewczyny, Charlie. Sprawy nie ułatwia fakt, że dziewczyna pojawiła się wśród znajomych po swojej rzekomej śmierci. Chłopak podejrzewa jednak, że to wcale nie jest jego ukochana. Czy ktoś oszukał Johna? Czy Charlie udało się przeżyć? I czy ma coś z tym wszystkim wspólnego ciotka dziewczyny? A może nowa pizzeria, która otwiera się w mieście, jest przykrywką dla całej tej sprawy?

Czwarty schowek to ostatni tom serii Five Nights at Freddy’s autorstwa Scotta Cawthona i Kiry Breed-Wrisley. Powieści opowiadają o Charlie, dziewczynie, której ojciec był wynalazcą, a jego największym dziełem były wielkie pluszowe roboty, które spotkać można było w pizzerii, którą prowadził. W tym tomie Charlie odsunięta jest nieco na bok, na pierwszy plan wysuwa się John, a momentami też Jessica. 

Akcja skupia się na rozwiązaniu zagadki śmierci Charlie i jej ponownego pojawienia się wśród znajomych. John nie wierzy, że dziewczyna, którą widzi, to jego dawna ukochana. Ma wątpliwości, choć z pozoru nic nie powinno budzić jego zastrzeżeń. Jest jednak dociekliwy i odkrywa, że podająca się za Charlie dziewczyna nie jest nią. Gdzie zatem jest jego ukochana?

W książce pojawia się kilka wątków pobocznych, które rozwijają historię. Wspomina się o zaginionych dzieciach, które mają duże znaczenie dla fabuły. Są też sceny mające na celu pokazać, kto stoi za ciągłym pojawianiem się nowych animatroników. Ciekawie wypada też wątek związany z ojcem Charlie. Jednak bez znajomości poprzednich tomów i pewnej minimalnej chociażby wiedzy na temat tej historii, nie jesteśmy w stanie ogarnąć tego, co przedstawiono w tej książce, zatem wymagana jest lektura dwóch wcześniejszych.

To, co bardzo mi się podobało w tej powieści, to fakt, że doszło do rozwiązania pewnych wątków z poprzednich części. Dobrze, że ich nie porzucono, bo mogłoby to źle wpłynąć na całą serię. Także klimat został ten sam – jest niepokojąco i momentami jeżą się włoski na całym ciele.

Minusem jest jednak fabuła. Ten tom najmniej mnie do siebie przekonał. Czasami gubiłam się w wydarzeniach, nie mogłam połączyć faktów. Zabrakło mi też większej liczby scen z samej pizzerii, czegoś, co niesamowicie wciągało w pierwszych częściach. 

Mimo wszystko trzeci tom Five Nights at Freddy’s jest zwieńczeniem serii, który był konieczny. Zamknął pewne ważne kwestie i rozjaśnił wątpliwości. Ta powieść jest jednak znacznie słabsza niż pierwszy i drugi tom, co nieco rozczarowuje. Jeśli lubicie młodzieżowe serii, w których nie brakuje klimatu, są oryginalne, a jednocześnie czerpią z czegoś dobrze znanego, powinniście poszukać właśnie tego cyklu. Sprawdźcie sami, jak wypada thriller dla młodzieży.


Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa  Feeria Young: