Z papieru na ekran – seriale

 


Kolejna porcja seriali, których scenariusze powstały w oparciu o książki!

Zostań przy mnie

Zostań przy mnie to serial kryminalny, który powstał w oparciu o powieść Harlana Cobena. Ośmioodcinkowa produkcja miała premierę w Sylwestra 2021 roku. W obsadzie zobaczymy Cush Jumbo, Jamesa Nesbitta, Richarda Armitage’a, Sarah Parish.

Tiny Pretty Things

Tiny Pretty Things to serial, którego scenariusz powstał w oparciu o książkę o tym samym tytule autorstwa Sony Charaipotry i Dhonielle Clayton. Pierwszy sezon ma dziesięć odcinków, a zakończenie ostatniego może sugerować, że powstaną kolejne odsłony. Serial zadebiutował na Netflixie w grudniu 2020 roku. W obsadzie zobaczymy Kylie Jefferson, Brennana Closta, Bayardo De Murguię, Danielę Norman czy Lauren Holly.

 

Bridgertonowie

Serial Bridgertonowie zadebiutował na Netlixie pod koniec 2020 roku i podbił serca tysięcy oglądających. Pierwszy sezon ma osiem odcinków, a scenariusz powstał w oparciu o powieść Mój książę Julii Quinn. W serialu zobaczymy Phoebe Dynevor, Rege-Jeana Page’a, Niclę Coughlan, Jonathana Baileya, Ruth Gemmell, Claudię Jessie i Goldę Rosheuvel.

Mroczne Materie

Serial Mroczne Materie powstał dla HBO GO na podstawie powieści Philipa Pullmana. Dwa sezony to łącznie 15 odcinków, w których główną bohaterką jest nastoletnia Lyra. W serialu w tę postać wciela się Dafne Keen. W obrazie zobaczymy także Ruth Wilson w roli Marisy Coulter, Jamesa McAvoya jako Lorda Asriela, Lin-Manuela Mirandę grającego Lee Scoresby’ego oraz Amira Wilsona jako Willa Parry’ego.

Wnyki, Michał Śmielak

Autor: Michał Śmielak
Tytuł: Wnyki
Wydawnictwo: Initium
Liczba stron: 464

Kosma zostaje poproszony o sprawdzenie, co stało się z księdzem Piotrem Dębickim, który jakiś czas temu przyjechał do małego miasteczka w górach i zniknął. Jako niedoszły kapłan, a obecnie policjant, Kosma ma szansę odnaleźć się w zamkniętej społeczności i dotrzeć do prawdy. Na miejscu mieszkańcy opowiadają mu legendę o figurze Chrystusa, który schodzi z krzyża w lokalnym kościele i wymierza sprawiedliwość grzesznikom. Kosma nie wierzy w te bajki. Rozmawia z ludźmi, szukając odpowiedzi na pytania dotyczące księdza Piotra. Czy uda mu się ustalić, co się z nim stało?

Wnyki Michała Śmielaka to thriller, w którym głównym bohaterem jest młody mężczyzna, Kosma Ejcherst. Trzecioosobowy narrator relacjonuje wydarzenia w obiektywny sposób. Trzeba jednak przyznać, że w większości tekstu narracja jest dość lekka, przyjemna, nieskomplikowana. Nie jest to minus, wręcz przeciwnie – dzięki temu mknie się przez tekst i pochłania kolejne strony w mgnieniu oka.

Kosma to ciekawa postać. Porzucił seminarium, został policjantem, jednak nie jest wybitnym gliną niczym z amerykańskich filmów. Jest bezpośredni, ciekawski, potrafi rozmawiać z ludźmi. Nie kryje się ze swoimi poglądami, potrafi dotrzeć do każdego. Jest też uparty, co dobrze wróży prowadzonym sprawom.

Fabuła powieści skupia się na poszukiwaniach zaginionego księdza. Kosma jest oficjalnie na urlopie, więc śledztwo nie zostaje wszczęte, ale nie przeszkadza mu to w rozmawianiu z ludźmi i szukaniu dowodów na to, co się stało z młodym kapłanem. Z jednej strony ma wrażenie, że mężczyzna po prostu uciekł – zwątpił w swoją wiarę i postanowił odejść od kościoła, zniknąć. Z drugiej strony Kosma czuje, że sprawa jest poważniejsza. Dotarciu do prawdy nie ułatwiają mu ludzie – niechętnie rozmawiają o księdzu, za to całkiem często wspominają o miejscowej legendzie dotyczącej figury Chrystusa.

Zagadka kryminalna nie jest tu jedynym wątkiem. Autor wprowadził też poboczne motywy, które świetnie pasują do historii. To między innymi lokalny koloryt, legendy wiejskie, a także wątek miłosny, który nie odciąga uwagi od sprawy kryminalnej, a jednak dobrze rozbudowuje postać głównego bohatera. Autor z duża wnikliwością prezentuje społeczeństwo Wnyków i pokazuje małe, zamknięte środowisko.

Powieść nie ma typowego klimatu grozy – może finał tak, ale całość nie za bardzo. Nie przeszkadza to jednak w zbudowaniu sprawnego thrillera, w którym zagadka zniknięcia księdza jest intrygująca, a jednocześnie całość napisano z dużą lekkością. Może to zasługa osadzenia akcji w pięknej, małej wiosce, może umieszczenia jej w ciepłej porze roku. Autor nie stroni też od humoru w dialogach, które często bywają bardzo wulgarne. Pojawia się masa przekleństwa, a bohaterowie są niewybredni w swoich opiniach. Zagorzały katolik może złapać się za głowę, gdy przeczyta wypowiedzi niektórych postaci – na temat kościoła, wiary, tuszowania przez kapłanów przestępstw. Czasem i dla mnie tego „najeżdżania” było za dużo, a jednak w końcowym rozrachunku uznałam, że miało to sens dla całości powieści.

Wnyki mnie zaskoczyły. Przyjemnie się czytało tę powieść, chociaż spodziewałam się chyba czegoś mocniejszego – w większości treść nie była przerażająca i brutalna, końcówka to zrekompensowała, ale okładka sugerowała mi coś bardziej mrocznego. Nie zawiodłam się jednak – pierwszoplanowy bohater był ciekawy, sprawa interesująca i trzymająca momentami w napięciu, wątki poboczne niezbyt skomplikowane, ale warte wprowadzenia. Świetnie sportretowano małe społeczeństwo wiejskie, a niewybredne komentarze na temat kościoła katolickiego były często dość celne i bezlitosne.

Kiedy słuchać audiobooków?

Gdy proponuję komuś audiobooka, często słyszę, że lepsza jest książka lub ta osoba nie potrafi się skupić podczas słuchania. Mam kilka podpowiedzi, kiedy sięgać po audiobooka, by myśli nie były zajęte czymś innym, co wymaga skupienia i odciąga od lektora.

Prasowanie, zmywanie i inne czynności domowe

To dość mechaniczne zajęcia, a ponieważ dłonie są zajęte, to idealny moment, by posłuchać książki. Można włączyć audiobooka na telefonie lub założyć słuchawki i słuchać z komputera. Podwójna korzyść – porządki zrobione, a i rozdział przesłuchany.

Spacer

Podziwianiu widoków nie przeszkodzi słuchanie audiobooka. Należy jednak pamiętać, żeby uważać pod nogi i obserwować otoczeni, by nie wejść na przykład komuś jadącemu na rowerze pod koła.

Podróż

Długie podróże na wakacje czy krótsze do pracy to okazja do poznania książki w formie audio. Sprawdzą się trzymające w napięciu powieści, które skupią naszą uwagę. Nie polecam słuchania kierowcom. Plus dla podróżujących jest taki, że słuchawki zajmują mniej miejsca niż powieść i nie trzeba ich zdejmować, gdy się przemieszczamy, zmieniamy środek transportu. Książka wymaga wtedy schowania.

Malowanie paznokci

U mnie zaczęło się właśnie od tego. Nie lubię marnować czasu, więc albo oglądałam serial, albo słuchałam audiobooka, gdy malowałam paznokcie. Relaksujące zajęcie.

Kąpiel

Do wypoczynku w wannie świetnie sprawdzi się powieść, która umili ten czas. Można wylegiwać się i słuchać kojącego głosu lektora. Odpada też możliwość zamoczenia stron.

Droga do Wyraju, Kamila Szczubełek

Autor: Kamila Szczubełek
Tytuł: Droga do Wyraju
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Liczba stron: 320

Elgan jest wąpierzem, który prowadzi dość spokojne życie. Pewnego dnia zostaje poproszony o pomoc – ma uratować pewnego mężczyznę. Sprawa okazuje się o tyle skomplikowana, że ów mężczyzna przyzwał demona, którym Elgan także musi się zająć. Zabiera ze sobą Smęta w podróż, a po drodze dołącza do nich Dorada, szamanka, która wraz z wąpierzem planuje rozwiązać zagadkę zniknięć dzieci z okolicznych wiosek. Jak powiedzie się ich wyprawa?

Droga do Wyraju Kamili Szczubełek to powieść fantasy, w której głównym bohaterem jest wąpierz Elgan. Krwiopijca budzi respekt i grozę, jednak głęboko w środku skrywa dobro – martwi się losem współtowarzyszy podróży, choć próbuje sprawiać inne wrażenie.

Książka to coś na kształt powieści drogi z domieszką fantastyki i elementami komedii. Elgan wyrusza w podróż, by odnaleźć kogoś, kto zaopiekuje się przyzwanym demonem, a w międzyczasie poznaje szamankę, a także młodego mężczyznę, w którym kryją się moce. Wąpierz wplątuje się w coraz nowsze przygody – postanawia poszukać sprawcy zaginięć dzieci, mierzy się ze swoim wrogiem, odkrywa wioskę, której nikt od dawna nie odwiedzał, a także poznaje bóstwa, które mają swoje cele na tym świecie.

Ciekawym wątkiem jest też przeszłość Elgana. Tajemniczy wąpierz nie wie, dlaczego przyszło mu pokutować w tej postaci. Nie pamięta, czym zawinił. Próbuje odkryć prawdę na swój temat, jednak nie jest to łatwe. Sprawy nie ułatwia fakt, że ma teraz na głowie zadania, które absorbują go w stu procentach.

Podczas czytania miałam wrażenie, że przed Elganem piętrzą się zadania. By wykonać jedno, musi po drodze załatwić coś jeszcze. Ten koncept nie był jednak męczący podczas lektury, wręcz przeciwnie – otwierał przed czytelnikiem nowe wątki i prezentował nowe postacie w sposób niesztampowy. Przy okazji dawał autorce możliwość zapoznania nas ze światem, który stworzyła. Odsłaniała go przed czytającym małymi partiami, nie zasypywała go informacjami od pierwszej strony, lecz wprowadzała kolejno w poszczególne rzeczy.

W powieści pojawia się spora dawka humoru. Co mnie zaskoczyło – nie jest on żenujący i męczący, jak to często bywa. Nie ma w nim też przesady. Dowcipne uwagi i uszczypliwe komentarze bardzo mi odpowiadały. Równocześnie dla kontrastu pojawiają się sceny pełne powagi i czasem wręcz grozy, zwroty akcji, które pchają fabułę do przodu.

Powieść jest bardzo klimatyczna. Nawiązuje do słowiańskich wierzeń, wprowadza do fabuły demony i bóstwa, ale nie przytłacza ich liczebnością. Uczynienie głównym bohaterem wąpierza było strzałem w dziesiątkę – to tajemnicza postać, która jednocześnie intryguje czytelnika, jak i wzbudza sympatię.  

Drogę do Wyraju czytało mi się z ogromną przyjemnością. Liczyłam na wciągającą, ale nieprzytłaczającą skomplikowaniem wątków powieść i właśnie to dostałam. Napisana sprawnie, lekko, dobrym stylem – nie czuć, że to debiut autorki. Nie mogę doczekać się kolejnych tomów serii!

 

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Papierowy Księżyc: