The Hoodie Girl, Yuen Wright

Autor: Yuen Wright
Tytuł: The Hoodie Girl
Tytuł oryginalny: The Hoodie Girl
Wydawnictwo: beYA
Czas trwania: 7 godz. 17 min

Wren przypadkowo wpada na szkolnym korytarzu na chłopaka. Okazuje się, że to Asher Reed, kapitan drużyny hokejowej. Jej zaczepne odzywki sprawiają, że chłopak zaczyna się nią interesować. Wren jednak zapadła się ze wstydu pod ziemię i postanowiła, że nigdy w życiu już nie odezwie się do Ashera. Pech chciał, że zaczęła się opiekować jego młodszą siostrą, a to oznaczało, że będą się częściej widywać…

The Hoodie Girl Yuen Wright to powieść młodzieżowa, która popularność zdobyła na Wattpadzie. Miała ponad 80 milionów odsłon. Teraz możemy przeczytać ją w wersji papierowej. W książce znajdziemy rozdziały pisane przez dwoje głównych bohaterów – Wren i Ashera. Oboje piszą w pierwszej osobie, dlatego łatwiej nam poznać ich myśli i uczucia.

Fabuła nie jest przesadnie skomplikowana – przypadkowe spotkanie dwójki uczniów powoduje, że zaczynają się sobą interesować. Wątek romantyczny jest jednak rozciągnięty, dzieje się bardzo powoli. Obserwujemy zaczepki słowne, a potem przyjaźń tej dwójki. Wiadomo, że mają się ku sobie, jednak nie bardzo wiemy dlaczego – pochodzą z dwóch różnych światów, liczą się dla nich inne rzeczy, mają inne towarzystwo, a jednak gdy zaczynają się kumplować, Reed jakby wyklucza ze swojego życia wszystkich znajomych poza dwoma przyjaciółmi, którzy nie mają problemu z tym, że spotyka się z cichą uczennicą wiecznie noszącą czerwoną bluzę z kapturem. Nie robi tego świadomie, nagle jednak w fabule ciągle krąży wokół Wren, od czasu do czasu spotyka się z dwoma kolegami.

Autorka w pewnym momencie postanowiła skomplikować fabułę. Dodała do niej całą masę problemów – wypadek Reeda, ataki paniki Wren, a także śmierć w rodzinie, traumę, przekreślone marzenia o przyszłości. Zabrakło chyba tylko próby samobójczej i używek. Niestety każdy z wątków potraktowano po macoszemu – pojawia się i znika bez konsekwencji dla fabuły. Szkoda, bo można było skupić się na jednym z nich i rozwinąć go lepiej, a nie naszpikować treść kilkoma sprawami, które nie zostały rozbudowane.

Bohaterowie nie są zbyt dobrze napisani. Mam wrażenie, że każde z nich jest kimś innym, gdy mówi w pierwszej osobie, a kimś innym, gdy jest obserwowanym przez drugiego narratora. Nie mogłam za nimi trafić, jakby co kilka rozdziałów ich charaktery były wymieniane. Dodatkowo zabrakło mi postaci drugoplanowych – niby pojawiają się przyjaciele Wren i Ashera, ale chłopaków zupełnie nie mogłam od siebie odróżnić, a Mia była aktywna tylko w dwóch momentach.

Minusem okazała się także konstrukcja czasowa. Gdy myślałam, że minęło zaledwie kilka dni, okazywało się, że akcja ciągnie się tygodnie. Nie było zaznaczonego upływu czasu, mogliśmy się o nim przekonać jedynie z rzuconych mimochodem zdań. Były też fragmenty, które rozbudowano do przesady, a nie miały one znaczenia dla fabuły. Na przykład nagle Asher wspomina, że zerka na telefon, by sprawdzić, czy nie ma smsa od mamy, ale wcześniej nie mówi, że na niego czeka albo że ma z kobietą tak dobre stosunki, że jej wiadomości są dla niego czymś oczywistym. Nie było też więcej o tym wspominane, więc dlaczego taka nieistotna informacja się pojawiła?

Lektorką audiobooka jest Agnieszka Greinert. Gdy zaczynałam swoją przygodę z audiobookami, słuchałam nagrań Opowieści z Narnii, które czytała. Mam duży sentyment do jej głosu, jednak tym razem byłam trochę rozczarowana. Po pierwsze tekst był odczytany tak szybko, jakby ktoś włączył przyspieszenie. Po drugie zabrakło mi czasem pauz, a przede wszystkim nie było w tym nagraniu emocji. Nie pojawiły się zawahania czy niepewność w głosie postaci w dialogach. Na plus zasługuje wcielanie się w siostrę Ashera, bo dziecięcy głosik lektorka świetnie podrobiła.

The Hoodie Girl to książka, po której nie spodziewałam się wiele, ale zdziwiłam się, jak słabo była poprowadzona ta historia. Naszpikowana wątkami, które nie były rozwinięte, i postaciami bez wyrazu. Szkoda, bo potencjał na dobrą opowieść był, ale chyba autorka chciała za dużo i za szybko.

Audiobooka wysłuchałam dzięki Audiotece.

 

9 komentarzy:

  1. Szkoda, że potencjał książki został zmarnowany - to zawsze w jakiś sposób boli, szczególnie jak dostrzega się w danej historii dobry pomysł. Dlatego też nie będę zawracała sobie głowy tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że w przypadku tej historii jej potencjał nie został w pełni wykorzystany.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że książka okazała sie średnia. Czasem tak jest że opis jest rewelacyjny a zawartośc już nie ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że mogłaby mi posłużyć na tzw "odmóżdżenie". Jednak na co dzień nie sięgam po takie pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka chyba nie do końca w moim klimacie, ale może przeczytam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielka szkoda, że ta historia nie spełniła Twoich oczekiwań.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lekka książka idealna na lato, na oderwanie się od rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapisuję tytuł i sięgnę po niego w najbliższym czasie. Ma również super okładkę.

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co sądzisz o wpisie!