Gadżety książkowe

Jestem znana z tego, że jestem fanką gadżetów. Uwielbiam nowinki technologiczne, mam bzika na punkcie elektroniki. Dziś jednak chciałam Wam pokazać, czym zachwycam się przy czytaniu.

1. Własny ex libris.
Dostałam go na imieniny od mamy. Do tej pory nie miałam czasu ostemplować wszystkich książek, ale te, które przybywają do mojego domu, dostają stempel na bieżąco.
2. Book holder.
Marzyłam o nim od dawna i w końcu zdecydowałam, że zakupię go sobie na Święta. Jednak zrealizowałam ten plan dopiero po Nowym Roku. I opłacało się. Dopadłam go w promocji w jednym z Empików. Uwielbiam go!
3. Tablet i telefon.
Dopiero, gdy zakupiłam smartfona zapoznałam się z ebookami. Mam za sobą już kilka książek w tej wersji i jestem naprawdę zadowolona. Czytam głównie na telefonie w czasie podróży, ale w domu zdarza mi się wrzucić coś na tablet i przeczytać. Na pewno nie jest to zbyt dobre dla moich oczu i marzy mi się czytnik z prawdziwego zdarzenia, jednak i tak jestem zadowolona.
4. Zakładki.
Nie od dziś wiadomo, że mam masę zakładek. Uwielbiam je i dbam o nie. Do każdej lektury używam innej, by żadna nie czuła się samotna i opuszczona :)
5. Przypinki.
Dobra, może nie kojarzą się z książką, ale motyw książki jest. Mam kilka z nich, bardzo je lubię.

6. Okładki.
Zdarza mi się zakładać okładki książkom. Staram się dbać o moje zbiory, dlatego ubieram książki w strój ochronny i wsadzam do torby.

Z gadżetów, których nie posiadam, a bardzo bym chciała należy wyróżnić przede wszystkim lampkę do czytania i zakładkę tego typu:

23 komentarze:

  1. Super pomysł na post :) Gadżety książkowe jak najbardziej spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny prezent, ten ex libris. :)
    Przytrzymywajkę do książki też mam, tyle że pomarańczową. :) Raczej rzadko jej używam, o dziwo. Myślałam, że nie będę się z nią rozstawać. ;)

    Dla mnie najważniejszym gadżetem książkowym jest mój ukochany czytnik. ;) Mam też materiałowe "ubranko" na książkę, żeby nie niszczyła się w podróży. Wygrałam je kiedyś na jakimś blogu. Dodatkowo uwielbiam w nim fakt, że ma motyw w wilki. :)

    No i zakładki <3 Uwielbiam! :) Chociaż moje zbiory są znacznie mniejsze niż Twoje, bo swego czasu wyrzuciłam większość z nich (moje zakładki ciężko przeżywają bardziej stresujące momenty w książkach i bywają pogniecione lub podarte... :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takie ubranko byłoby idealne dla mnie :) ups, znaczy dla moich książek :)

      Usuń
  3. He he, ten book holder wymiata, też chcę! :-D
    A ja o zakładki dbać nie umiem, podczas czytania zupełnie nieświadomie je zginam, bawię się... po kilku książkach nic z takiej nie zostaje. Taki ze mnie znerwicowany typ, to podobno jeden z jej objawów ;-)

    Do diaska! Blogspot dziś szaleję - a to nie dodaje komentarzy, a to kopiuje poprzednio wpisane... Chyba mają jakąś awarię.

    Pozdrawiam, Piotrek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można giąć zakładki? Ja je uwielbiam niemal tak jak książki :)
      O, masz nową stronę. Świetnie :)

      Usuń
    2. Potwierdzam, można giąć - teraz już niszczę je mniej, ale wcześniej moje zakładki wyglądały fatalnie. ;)

      Usuń
  4. A gdzie można dostać tai własny ex libris? To świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Projekt mój, szablon z Internetu, a wykonanie - każdy sklep z pieczątkami :)

      Usuń
  5. Fajny temat. :) Mnie się marzy jakaś fajna książkowa biżuteria :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Exlibris to doskonały prezent.
    Może i ja pomyślę o nim. Książka od razu nabiera charaktery przynależności do właściciela.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam pomysłowe zakładki :) Większość gadżetów z książkowymi motywami jest u mnie mile widziania. Marzy mi się etui na książki :)

    Śliczny ten stempelek :) A całkiem niedawno widziałam w empiku szmaciane torby na książki. Podobały mi się, ale stwierdziłam, że na razie są dla mnie za drogie...

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne gadżety. Ja chyba niezbyt dużo ich posiadam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ostatnia zakładka jest świetna ;)) sama bym chciała taką mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ex libris jest piękny! Zazdroszczę. Wciąż jestem na etapie projektowania swojego i jakoś mi nie wychodzi. Co do lampki do czytania - nie polecam, moja oświetlała tylko fragment książki i trzeba było wodzić nią jak wzrokiem, żeby cokolwiek przeczytać. Ale może teraz już zaprojektowano nieco inne wersje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ile zakładek:)
    Ja co jakiś czas wydaję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. 1 gadżecik kiedyś sobie zakupie!

    OdpowiedzUsuń
  13. ale masz dużo zakładek - ja też mam kilkanaście - nie lubie niszczyć książek więc ten element jest praktyczny. ciekawe te gadżety :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ex libris? Cudo *_*
    O czymś takim jak book holder pierwsze słyszę, ale wygląda na przydatny gadżet. Zakładek mam nieco mniej niż Ty, ale ostatnio mają u mnie jakiś swój renesans, bo po długim czasie nieużywania żadnych, wróciłam do nich. ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zawsze cierpię na brak zakładek... Pierwszy raz widzę book holder. Będę musiała poszukać jakiegoś dla siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne ;) też bym chciała tę ostatnią zakładkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zakładki to coś co kocham :) Niestety mam ich na razie niezbyt wiele, ale staram się powiększać kolekcję.
    ex libris - cud
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne te gadżety tylko pozazdrościć ;)

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co sądzisz o wpisie!