Nowa kolekcja bajek. Auta


Tytuł: Nowa kolekcja bajek
Pełny tytuł: Nowa kolekcja bajek. Auta
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 128

Gdy dzieci obejrzą jakąś bajkę, nie chcą za szybko rozstawać się z jej postaciami. Właśnie dla takich ciekawskich powstały książki, które opowiadają dalsze losy lub rozwijają przygody zaprezentowane w animacji. Do tego typu pozycji należy Nowa kolekcja bajek. Auta.

W książce znajdziemy pięć historii. Są wśród nich nowe opowieści, jak i te, które już oglądaliśmy w filmach, ale okrojone o pewne szczegóły i sceny i zaprezentowane w formie opowiadania. Najciekawsze są moim zdaniem te pierwsze, które pozwalają wrócić do świata gadających samochodów, ale nie powielają tego, co już znamy. Pojawiają się tu postacie dobrze znane jak Zygzak, Złomek, Sally, a dalej są też te, które poznaliśmy dopiero w ostatniej części filmu, czyli Sztorm czy Cruz.

Historie są krótkie, niewiele jest też tekstu na kartach. To dobrze, bo nie zniechęci to najmłodszych do sięgnięcia po książkę. Jeśli teksty byłby długie i skomplikowane, nudne i naszpikowane trudnymi wyrazami, dzieci raczej szybko by odłożyły tę pozycję. Tu nie ma tego problemu. Ciągle coś się dzieje, ale nie ma bałaganu, opowieści są niedługie i ciekawe, można się z nich dowiedzieć czegoś nowego na temat znanych bohaterów.

Najwięcej miejsca w książce zajmują ilustracje. Są bardzo ładne i starannie wykonane, nie odstają niczym od tego, co widzieliśmy w filmie. Auta mają ludzie cechy – oczy i usta – ale poza tym są wiernie oddane temu, jak wyglądają naprawdę. W ilustracjach nie brakuje dynamiki. Co ciekawe, nie są one też jednakowe, czyli nie zajmują tej samej wielkości na każdej karcie. Niektóre są mniejsze, oddzielono je w specjalny sposób na przykład błyskawicą albo białą plamą. To wpływa na atrakcyjność pozycji.

Nowa kolekcja bajek to seria Egmontu, która przenosi znane bajki i filmy na karty książki i dostosowuje te opowieści do wieku odbiorców. Uważam, że to świetny pomysł, który na pewno przypadnie do gustu najmłodszym. Polecam szczególnie fanom animacji Disneya.


Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont:


3 komentarze:

  1. Syn kocha bajki, jednak to co jest w tych książkach nie do końca oddaje klimat produkcji. Te wszystkie książki stworzone na podstawie filmu traktuję jak wabik na dzieci, kochają postać więc muszą mieć książkę z nimi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju, ja jestem chyba strasznie stara, bo nie znam zupełnie tych historii. Dobrze, że książki są uzupełnieniem bajek, bo jednak łatwiej jest później zachęcić dziecko do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam pierwszą część aut <3 druga była słaba a trzecia sprawiła, że się popłakałam :) fajnie, że takie książki powstają :) choć u mnie w rodzinie to same dziewczynki, które ubóstwiają Krainę Lodu i Trolle :D

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co sądzisz o wpisie!