Koronkowa parasolka z Gdyni, Natalia Fiedorczuk-Cieślak

Autor: Natalia Fiedorczuk-Cieślak
Tytuł: Koronkowa parasolka z Gdyni
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 32

Mała dziewczynka upuszcza parasolkę. Wyrywa ją wiatr i niesie przez uliczki, zaczepiając przechodniów. Parasolka mknie między budynkami i podziwia Gdynię. Zmiany, jakie zaszły w mieście, są dla niej zaskakujące.

Koronkowa parasolka z Gdyni Natalii Fiedorczuk-Cieślak to jedna z książek z serii Czytam sobie. Ta historia została zaklasyfikowana jako poziom pierwszy, czyli dla dzieci, które dopiero uczą się czytania. Ta pozycja poświęcona jest prezentacji miasta – Gdyni.

Seria Czytam sobie to seria książeczek dla najmłodszych czytelników. Charakteryzuje się tym, że tekst dostosowany jest do umiejętności dzieci. Poziom pierwszy to krótki tekst, zazwyczaj na stronach znajdziemy tylko jedno zdanie. Większość strony zajmuje ilustracja. Tekst umieszczono na dole kartki, więc nie rozprasza on wzroku, łatwo go odnaleźć i zawsze znajduje się w tym samym miejscu. Słownictwo jest dostosowane do dziecka – nie jest za trudne, a niektóre słowa pojawiają się w specjalnych ramkach do czytania głoskami. Służy to ćwiczeniom na początkowym etapie nauki czytania. Treść wydrukowano większą czcionką, co ułatwia jej odczytywanie. Pierwszy poziom serii Czytam sobie to około stu pięćdziesięciu-dwustu słów.

Treści w serii Czytam sobie tworzą zazwyczaj znani, lubiani autorzy książek dziecięcych. Historie są zróżnicowane i ciekawe. Nie są długie i trudne, ale wciągają. Każda książka wzbogacona jest o ilustracje, co jest doskonałym uzupełnieniem treści.

Ilustracje do książki są autorstwa Izabeli Kaczmarek-Szurek. To ładne uzupełnienie tytułu i treści, bardzo ważny element tego wydawnictwa. Dodatkowo w książce znajdziemy też pakiet naklejek z ilustracjami z tej pozycji.

Koronkowa parasolka z Gdyni to ciekawa książka z serii Czytam sobie. Polecam wam tę serię, jeśli macie w domu małego czytelnika, który chciałby samodzielnie sięgać po książki, lecz dopiero uczy się czytania.

Baśnie wybrane braci Grimm, Jacob i Wilhelm Grimm

Autor: Jacob i Wilhelm Grimm
Tytuł: Baśnie wybrane braci Grimm
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 121

Bracia Grimm to obok Hansa Christiana Andersena najpopularniejsi twórcy baśni. Ich historie znane są do dziś, z ich twórczości czerpią animatorzy i studia filmowe. Mają na koncie m.in. opowieści takie jak Jaś i Małgosia, Roszpunka, Czerwony Kapturek czy Kopciuszek. Wydawnictwo Media Rodzina wydało właśnie nowy zbiór – Baśnie wybrane braci Grimm – w którym znajdziemy piętnaście utworów tychże autorów.

W pozycji są bardzo znane opowieści, które wszyscy znamy z różnych przekazów. Mocną stroną książki jest jednak to, że została ona sporządzona na podstawie wydania z 1819 roku, które jest jednym z najwcześniejszych zbiorów. Dzięki temu są to bardzo wiernie twórcom opowieści, nie ma w nich zmian i naleciałości z późniejszych czasów. Wybór i posłowie Elizy Pieciul-Karmińskiej sprawiają, że dostajemy do ręki dzieło bliskie temu, co stworzyli bracia Grimm.

Baśnie są często mroczne, ale nie brakuje w nich także cennych puent i mądrych rad. Mają bawić i często tak robią, chociaż czasem wyczuwa się podświadomie pewną brutalność z nich płynącą. Dla wielu osób może okazać się szokujące, że pewne baśnie wcale nie kończą się happy endem jak u Disneya.

Baśnie wymagają specjalnej oprawy i tej też tu nie zabrakło. Za ilustracje odpowiada Marcin Minor, który znany jest chyba najbardziej z pięknych obrazków na kartach gry Sen. Artysta świetnie podkreślił klimat opowieści braci Grimm. Kolorystyka jego ilustracji pozbawiona jest ostrych barw, nawiązuje raczej do klasycznych obrazków, które możemy kojarzyć na przykład z wydań zawierających rysunki Szancera. Niejednokrotnie detale czy tła zachwycają. Te ilustracje świetnie dopełniają treść i sprawiają, że wydanie to jest niezwykle oryginalne.

Baśnie wybrane braci Grimm to świetny zbiór, który spodoba się dzieciom, a rodziców zabierze w nostalgiczną podróż do lat młodości, gdy sami zaczytywali się w historiach Kopciuszka czy Czerwonego Kapturka. Przepiękne ilustracje i styl opowieści, którego nie da się podrobić, klimatyczne baśnie i bardzo ładne wydanie – nic tylko zamawiać.

 

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Media Rodzina:
mediarodzina.pl

Metryka nocnika, Iwona Wierzba

Autor: Iwona Wierzba
Tytuł: Metryka nocnika
Wydawnictwo: Albus, StoryBox.pl
Czas trwania: 1 godz. 17 min

Jak powstał nocnik i kto w ogóle wpadł na pomysł, by coś takiego wprowadzić? Czy to nowoczesny wynalazek, czy znano go już wcześniej? Jak radzono sobie z jego opróżnianiem? W jaki sposób powstały toalety i czy były popularne? O tym i o wielu innych sprawach pisze Iwona Wierzba w pozycji dla dzieci Metryka nocnika.

Książka skierowana jest do młodszych czytelników. Została wyróżniona w konkursach: w Poznańskim Przeglądzie Nowości Wydawniczych. Wiosna 2014 i w konkursie polskiej sekcji IBBY Książka Roku 2014. W wersji papierowej znajdziemy ilustracje Marianny Sztymy. Lektorką audiobookowego wydania jest Joanna Domańska, której głos pasuje do tej popularnonukowej pozycji. Jest łagodny, delikatny, a tekst przez nią przekazywany nie nudzi i nie dłuży się. Lektorka miała trudne zadanie – czytanie popularnonaukowych treści nigdy nie jest łatwe, bo nie ma w nich zwrotów akcji czy momentów napięcia. Mimo wszystko wyszło dobrze, nawet odczytywana przez nią oś czasu nie jest nużąca.

Książka podejmuje ciekawy temat. Opisuje od czasów prehistorycznych kwestię załatwiania się i korzystania z różnego rodzaju toalet i nocników – jakkolwiek wyglądały setki lat temu. Jest to interesująca opowieść o zmianach społecznych, kulturowych, moralnych, a także kwestiach higieny czy podejścia do ludzkiego ciała. Nie zabrakło też kwestii wynalazków związanych z toaletą.

Metryka nocnika ma krótkie rozdziały. Nie brakuje w niej szczegółów, jednak nie jest to książka przeładowana treścią i skomplikowana. Autorka chce raczej zainteresować tematem, opisać go w miarę treściwie, a jednocześnie bez zarzucania zbyt wieloma informacjami. To dobrze, bo pozycja ma trafić do dzieci, więc powinna być dostosowana do ich wieku i możliwości.

Metryka nocnika to świetnie zrealizowany audiobook, który wciąga słuchacza od pierwszych sekund. Nie jest długi, jest natomiast ciekawy. Dobrze mi się go słuchało, dowiedziałam się wielu nowych rzeczy i nawet nie miałam pojęcia, że historia toalety jest tak rozbudowana. Zdecydowanie polecam.

Audiobooka wysłuchałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa StoryBox.pl