Ostatni gambit, Jennifer Lynn Barnes

Autor: Jennifer Lynn Barnes
Tytuł: Ostatni gambit
Seria: The Inheritance Games
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron
: 416

Avery jest coraz bliżej przejęcia spadku, ale nadal pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi. Dziewczyna próbuje rozwiązać rodzinne sekrety i odkryć wszystkie tajemnice. Gdy w życiu nastolatki pojawia się dziewczyna, która potrzebuje pomocy, Avery zaczyna rozumieć, że przed nią nadal wiele rozgrywek, które zostawił jej zmarły senior rodu Hawthorne.

Ostatni gambit jest trzecim tomem serii Jennifer Lynn Barnes pod tytułem The Inheritance Games. Główną bohaterką powieści i narratorką jest Avery, która została dziedziczką fortuny znanego bogacza, chociaż nie wie dlaczego.

W tym tomie rozwiązane są poprzednie tajemnice i odkryte sekrety. Przyznam, że zamknięcie niektórych niewiadomych było dla mnie satysfakcjonujące. Do tej pory miałam poczucie, że zostawia się czytelnika z wieloma pytaniami, nie dając tym samym przez dwa tomy odpowiedzi. Tym razem było inaczej, co bardzo mi się podobało.

Rodzinne sekrety i tajemnice sprzed lat, skomplikowane relacje, siatka wzajemnych oskarżeń i zaszłości, a do tego niesamowity dom, który mógłby zostać potem do wielkiego escape roomu. To wszystko fascynuje w tej powieści. Autorka dobrze radzi sobie z budowaniem napięcia, jest też całkiem sprawna w kreowaniu postaci. Każdy z bohaterów miał swój charakter, nie byli płascy.

Na plus wychodzi też wątek miłosny. Jest on pokazany na równi z tajemnicą rodzinną. Nie miałam jednak poczucia sztuczności i pisania go na siłę. Podobał mi się trójkąt miłosny, nie czułam się nim zażenowana. Wypadł naturalnie, co uważam za ogromną zaletę, bo niełatwo jest tworzyć tego typu romanse.

Po przeczytaniu tej powieści mam ochotę sięgnąć po kolejny tom. Autorka naprawdę dobrze prowadzi opowieść, potrafi zaciekawić, a fabuła wciąga. Nie czułam się znudzona i przytłoczona, chociaż czasem musiałam przypominać sobie, kto jest kim, szczególnie gdy wspominano o drugoplanowych osobach. Postaci jest sporo, ale jak już wspomniałam – są one dobrze wykreowane, więc nie da się pomylić na przykład braci ze sobą.

Jeśli lubicie powieści, w których sporo się dzieje, a przy okazji jesteście fanami młodzieżówek, ta seria jest zdecydowanie dla was. Stańcie się kompanami Avery w rozwiązywaniu zagadek i poszukiwaniu odpowiedzi.

Powieść przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Must Read.

Przypływ, Sam Lloyd

Autor: Sam Lloyd
Tytuł: Przypływ
Tytuł oryginalny: The Rising Tide
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 448

Do Lucy dociera informacja, że jej mąż zgłosił problemy na morzu, ale po dotarciu straży okazało się, że łódź jest pusta. Kobieta jest zaniepokojona, ale nie dopuszcza do siebie myśli, że coś mogło się stać jej partnerowi. Nadchodzący sztorm utrudnia poszukiwana, a kolejne informacje sprawiają, że Lucy mrozi się krew w żyłach. Czy uda się uratować tę rodzinę?

Przypływ to thriller autorstwa Sama Lloyda. Autor dał się poznać wcześniej polskim czytelnikom za sprawą powieści Schronisko. Tym razem serwuje nam opowieść, w której główną bohaterką jest Lucy – matka, żona, właścicielka kawiarni. Oprócz niej narrator trzecioosobowy śledzi wydarzenia wokół policji, która zajmuje się sprawą zaginięcia męża kobiety.

Fabuła pokazuje, jak świat Lucy w jednym momencie się rozpada. Obserwujemy kilka dni z jej życia, a z różnych wspomnień i rozmów możemy złożyć jej przeszłość. Kobieta ma tendencję do przypominania sobie pewnych sytuacji i rozmyślania o nich, gdy ktoś wspomni o czymś lub zapyta. Emocje, które nią targają, są dobrze opisane. Jej zachowanie może wydawać się niekiedy nielogiczne dla postronnych obserwatorów, ale warto wziąć pod uwagę, że kobieta jest w szoku lub wypiera prawdę i usilnie trzyma się strzępków nadziei, które pozwalają jej się nie załamać.

Z drugiej strony obserwujemy śledczego, który zajmuje się zaginięciem. Jest uważny, potrafi rozpoznawać emocje, ale jest też podejrzliwy. Oprócz tego narrator pozwala nam zobaczyć go z bardziej prywatnej strony – dowiadujemy się, że jest chory, ale ukrywa przed ludźmi swoje dolegliwości, bo nie chce, by ktoś mu współczuł.

Akcja powieści rozgrywa się w małym miasteczku. Tu wszyscy się znają i wiele o sobie wiedzą. W sytuacji zagrożenia pomagają sobie wzajemnie, ale też plotkują. Atmosfera jest duszna – Lucy nagle znajduje się w centrum uwagi, co jest dla niej trudne. W jakiś sposób obrywa jej się za to, co zrobił jej mąż.

Atmosfera, którą zbudował Lloyd, jest świetna. Nie mogłam się oderwać od czytania, wciągnęłam się w tę historię. Chociaż zakończenie było dla mnie nieco naciągane i rozczarowujące, to wszystkie poprzednie rozdziały okazały się na tyle sprawnie napisane, że wybaczyłam to tej historii. Dużo w fabule niedopowiedzeń, które dopiero po czasie zostają wyjaśnione, a dzięki temu czytelnik co jakiś czas ma nowe tropy i pomysły na rozwiązanie sprawy, co sprawia, że lektura jest intrygująca.

Mocną stroną książki są też elementy morskie. Mamy tu trochę żargonu, ale nie za dużo, by nie być przytłoczonymi. Ma to wprowadzić nas w atmosferę nadmorskiego miasteczka. Niebezpieczna siła natury, sztorm nie do opanowania przez ludzi, możliwość zatonięcia w lodowatej wodzie sprawiają, że liczy się każda chwila, dzięki temu budowane jest też napięcie.

Przypływ był dobrą pozycją, lecz Schronisko podobało mi się o wiele bardziej. Niemniej to książka, która może spodobać się fanom thrillerów i sensacji. Ja przez większość fabuły czekałam w napięciu na kolejne wydarzenia, co było przyjemnym doświadczeniem. Na plus wychodzi styl autora, który potrafi zaciekawić, a każde napisane przez niego wydarzenie zostaje potem wyjaśnione i zamknięte.

Przypływ to dobra książka, która może was zaintrygować i wciągnąć. Szykujcie się na emocjonującą lekturę!

Książkę można kupić na stronie Księgarni Matfel. Serdecznie polecam.

 

Kapelusznicy, Tamzin Merchant

Autor: Tamzin Merchant
Tytuł: Kapelusznicy
Tytuł oryginalny: The Hatmakers
Wydawnictwo: Dwukropek
Liczba stron: 400

Kordelia jest najmłodszą członkinią rodu Kapeluszników. Jej bliscy tworzą kapelusze o magicznych właściwościach – na przykład pomagające zwalczyć tremę czy odnaleźć w sobie odwagę do walki. Gdy ojciec dziewczynki ginie na morzu, Kordelia postanawia go odnaleźć. Nie wierzy, że umarł, sądzi, że zaginął. Nikt jednak nie bierze jej działań na poważnie, ponieważ dorośli mają poważniejsze zmartwienie – muszą ratować królestwo przed wojną, którą może wywołać niepoczytalny król…

Kapelusznicy to pierwszy tom serii dla młodszej młodzieży autorstwa Tamzin Merchart. Główną bohaterką jest Kordelia. Narrator trzecioosobowy relacjonuje wydarzenia wokół dziewczynki, jest ona w centrum wydarzeń.

Kordelia jest ciekawa świata, przyjacielska i niełatwo się poddaje. Jest odważna i uparta – gdy postanawia, że odszuka ojca, nic nie stanie jej na przeszkodzie. Dziewczyna chciałaby już zacząć robić kapelusze, ale jej rodzina uważa, że jest jeszcze za mała. Ona jednak sądzi inaczej, a jej eksperymenty nie zawsze kończą się dobrze.

Fabuła skupia się na dwóch głównych wątkach. Pierwszym z nich jest chęć odnalezienia ojca. Kordelia nie dopuszcza do siebie myśli, że ten nie żyje. Postanawia wziąć sprawy we własne ręce i poprosić księżniczkę o pomoc. Drugi wątek dotyczy zapobiegania wojnie domowej. Rodzina Kapeluszników i reszta rodzin, które tworzą magiczne przedmioty, musi wykonać odpowiednią część garderoby, która pomoże królowi w podjęciu rozsądnej decyzji. Władca od jakiegoś czasu zachowuje się dziwnie, jak niepoważne dziecko. Kordelia zaczyna podejrzewać, że ktoś specjalnie sabotuje władcę, by osiągnąć swój cel. Jednak komu zależałoby na wojnie?

W fabule znajdziemy kilka ważnych wątków. Przede wszystkim wątki rodzinne – Kordelia jest traktowana przez bliskich jak dziecko, ale w końcu dostrzegają, jak jest zmotywowana i że mimo młodego wieku jest już dość dojrzała. Rodzina jest blisko, dziewczyna chce im pomóc, ale też trochę denerwuje ją, że nikt nie wierzy w jej możliwości. Oprócz tego jest tu ciekawy wątek przyjaźni – dwie zwaśnione rodziny nie wiedzą o tym, że Kordelia ma wśród jednej z nich zaprzyjaźnionego rówieśnika. Oprócz tego jest dziecko ulicy, które Kordelia spotyka przypadkiem i od razu zaczynają się lubić. Potem pewna sytuacja sprawia, że dziewczyna zastanawia się, że na pewno warto się z tą osobą przyjaźnić, ale w końcu daje jej szansę. Na plus wychodzi też motyw wojny i władzy oraz manipulacji. Podobał mi się też sam temat tworzenia magicznych przedmiotów, które były złożone z wielu ciekawych i niebanalnych składników. Ta szczypta magii sprawiła, że książka miała bardzo ciekawy klimat.

Książka posiada kilka ilustracji. Są one pełne detali, czarno-białe i świetnie uatrakcyjniają wydanie. Podoba mi się, że się pojawiają, w końcu to pozycja dla młodych czytelników, a ci lubią takie dodatki.

Powieść jest świetnie napisana. Język jest piękny, jest tu bardzo ładnie dobrane słownictwo, które zachwyciło mnie szczególnie na początku lektury. Pojawia się humor, ale nie jest infantylny i przesadzony. Ma rozładować napięcie, daje fabule nieco lekkości. Powieść jest ciekawa i wciągająca, czytało się ją bardzo dobrze.

Kapeluszników polecam szczególnie czytelnikom w wieku około 10-13 lat. Jeśli lubicie przygody z nutką magii, na pewno nie rozczarujecie się tą lekturą.