Zagrajmy! – Magazynier


Tytuł
: Magazynier

Producent: Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Wiek: 8+

Liczba graczy: 2-4

 

Wyobraź sobie, że prowadzisz magazyn i musisz zdecydować, którym z towarów chcesz handlować i zarobić na nim jak najwięcej. Tak mniej więcej wygląda gra Magazynier od Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

W grze może wziąć udział od dwóch do czterech graczy. Każdy otrzymuje dwie karty z sześcioma polami. Na rysunkach znajdziemy owoce i pieczarki, ale też puste skrzynki, palety i beczki, w których zalęgły się myszy. Każdy z graczy podczas swojej tury decyduje, jaką kartę położyć, budując swój magazyn. Może albo korzystać z tych kart, które ma w dłoniach, lub wybrać jedną z trzech wyłożonych na środku. Magazyn buduje się tak, by tworzyć jak najdłuższe lub jak najwięcej grup danego produktu. Karty można nakładać na siebie, zakrywając tym samym część pól. Jest to przydatne w pozbywaniu się myszy, za które otrzymuje się ujemne punkty. Ważne, by dokładane karty stykały się ze sobą bokiem lub przykrywały częściowo dowolną kartę. Gra kończy się, gdy każdy dołoży osiem kart. Następnie następuje liczenie punktów. Gracze podliczają nazwy największych grup, które posiadają. Za nie otrzymują punkty. Punkty naliczane są za każdą z grup wybranych przez graczy.

Magazynier to prosta i szybka gra, w której nie brakuje emocji. Przez całą rozgrywkę warto obserwować nie tylko własny magazyn, lecz także decyzje i ruchy innych graczy, bo dzięki temu można otrzymać dodatkowe punkty, tworząc grupy towarów, które wybiorą inni. Zasady gry są proste i bardzo dobrze opisane w instrukcji.

Gra jest pięknie wydana. Ma ładne, kolorowe ilustracje. Karty są dość duże, co ułatwia układanie ich podczas rozgrywki. Dołączono też notes i ołówek, które pomagają podczas liczenia punktów.

Magazynier uczy rywalizacji, współzawodnictwa, rozwija logiczne myślenie. Jest też grą, która wymaga nauki podejmowania decyzji pod presją czasu. Podczas rozgrywki trzeba wykazać się sprytem i bystrością, obserwować przeciwników i analizować ich działania. Układanie magazynu pozwala też na wykazanie się kreatywnością i pomysłowością w zakrywaniu niepotrzebnych pól.

Magazynier to świetna gra dla całej rodziny lub dla grupy znajomych. Rozgrywka jest krótka i przyjemna, a zabawa przednia. Zasady są proste, z ich zrozumieniem nie będą mieli problemu nawet najmłodsi. Zdecydowanie polecam.

Syn pszczelarza, Kelly Irvin

Autor: Kelly Irvin

Tytuł: Syn pszczelarza

Tytuł oryginalny: The Beekeeper’s Son

Wydawnictwo: Prószyński

Liczba stron: 376

 

Matka Debory po śmierci męża postanawia przenieść się wraz z dziećmi do innej gminy amiszów, gdzie mieszka mężczyzna, którego zaloty w młodości odrzuciła. Teraz ma szansę na kolejne małżeństwo. Podczas przeprowadzki Debora spotyka Fineasza. Młodzieniec ma bliznę na twarzy powstałą w wyniku wypadku wiele lat temu. Dziewczynę intryguje Fin, jednak on odpycha ją od siebie, sądząc, że Debora lituje się nad nim, bo przez jego wygląd nikt nie chce się do niego zbliżyć. Czy Debora i jej rodzina znajdą szczęście w nowej gminie? Czy okaże się ona dla nich oazą spokoju? I czy Fineasz przestanie odtrącać przyjaźń dziewczyny?

Syn pszczelarza Kelly Irvin to pierwszy tom serii o współczesnych amiszach. Główną bohaterką książki jest młodziutka Debora, która wraz z matką i rodzeństwem opuszcza rodzinne strony i przenosi się do Teksasu. W domu pozostawia przyjaciół i bliskiego jej sercu chłopca, z którym miała nadzieję stworzyć związek. Jest delikatna i ostrożna w stosunku do Fineasza, ale im bardziej ten ją odtrąca, tym bardziej ona jest go ciekawa. Dzięki trzecioosobowej narracji czytelnik ma szansę poznać nie tylko Deborę, lecz także jej matkę i Fineasza. Obserwujemy zachowanie tych postaci i ich historie, a każda z nich jest inna i niełatwa.

Fabuła to dwa główne wątki: miłosny i obyczajowy. Ten pierwszy dotyczy zarówno Debory, jak i jej matki. Kobieta przyjechała do Teksasu w konkretnym celu – ponownego ożenku. Jednak jej potencjalny partner nie powoduje u niej porywów serca. Mimo że zna go od dawna, traktuje go raczej z dystansem, a decyzję o ślubie odwleka, tłumacząc się różnymi sprawami. Debora natomiast tęskni za chłopcem, który został w domu, a z drugiej strony ciekawi ją Fineasz i jego historia. Widzi w nim coś więcej niż blizny na twarzy. Zdaje sobie też sprawę z tego, jak bardzo poraniony wewnętrznie jest chłopak. Mimo młodego wieku Fin jest zgorzkniałym samotnikiem, który sądzi, że ludzie się nad nim litują, bo stracił matkę i urodę. To jednak nie zraża Debory, która czasem gubi się w rozszyfrowywaniu zachowania chłopaka, niekiedy ma wrażenie, że powinna się poddać, ale tak naprawdę cały czas dąży do tego, by go poznać.

Drugi wątek – obyczajowy – ma na celu przedstawienie i przybliżenie czytelnikowi życia współczesnych amiszów. Tak naprawdę gdyby nie to, że często w tekście podkreśla się, że jest to społeczność amiszów, czytelnik mógłby nawet się nie zorientować, że akcja rozgrywa się w tego typu gminie. Owszem, bohaterowie często podkreślają swoje oddanie Panu, starają się żyć według zasad, które od lat respektują, niemniej jest też wiele współczesnych rzeczy, które stosują. Zdarza się, że jeżdżą samochodem, robią zakupy w supermarkecie czy stołują się w fast foodach. Tak naprawdę nie zawsze można było poczuć, że mamy do czynienia z amiszami. 

Język, którym napisana jest powieść, jest dopracowany. Mało tu potocznych słów, zdania są wyważone, co widać szczególnie w dialogach. Powściągliwość w okazywaniu uczuć aż bije z wypowiedzi bohaterów. Pojawiają się też obcojęzyczne wtrącenia. Ciekawostką jest też spis postaci na początku książki. Wyjaśniono krótko, kto jest kim. Dawno nie spotkałam się z czymś takim. Spis był przydatny, ponieważ postaci było całkiem sporo, czasem podczas czytania zlewały się w jedną zbitą masę, bo nie posiadały zbyt rozbudowanych charakterów, miały służyć jedynie jako tło.

Powieść czytało się szybko. Fabuła była dość przewidywalna, co w tego typu powieściach obyczajowych jest dość powszechne. Minusem był fakt, że mało dowiedziałam się o życiu amiszów, a na to najbardziej liczyłam. Myślałam, że w książce pokazane zostaną zwyczaje, obyczaje, podkreślona dostanie zostanie odmienność tej grupy, jednak oprócz kilku wzmianek, nie było tu nic, co by dało lepszy obraz tego świata.

Syn pszczelarza to lekka lektura z miłością w tle, w sam raz na jeden wieczór. Nie jest wybitna, ale można się przy niej odprężyć. Jeśli szukacie czegoś lżejszego na letnie wieczory, zachęcam.

Z papieru na ekran – edycja serialowa cz. 2

Twórcy coraz chętniej sięgają po książki, tworząc nowe seriale. Jakie ekranizacje mogliśmy oglądać w ostatnich miesiącach?

Ostre przedmioty to serial emitowany w 2018 roku. Thriller psychologiczny na podstawie książki autorstwa Gillian Flynn o tym samym tytule to przede wszystkim fantastyczna obsada z Amy Adams w roli głównej. Serial opowiada o dziennikarce, która przyjeżdża do rodzinnego miasteczka, by rozwiązać sprawę zaginięcia dwóch dziewczyn. Przy okazji musi zmierzyć się z własnymi demonami – w tym z trudnymi relacjami z matką.

 


Ślepnąc od świateł nakręcono na podstawie powieści Jakuba Żulczyka. Serial miał swoją premierę w 2018 roku. Zagrali w nim m.in. Jan Frycz, Robert Więckiewicz czy Cezary Pazura. To opowieść o dilerze kokainy, który postanawia uciec z kraju i wyjechać do Argentyny.

 


Castle Rock stworzono na kanwie powieści Stephena Kinga. Obecnie serial ma 2 sezony, pierwszy zadebiutował w 2018 roku na HBO GO. To opowieść o Henrym Deaverze, prawniku, który w tytułowym miasteczku Castle Rock zajmuje się sprawami skazańców.

 


Nawiedzony dom na wzgórzu jest luźną adaptacją powieści Shirley Jackson. Serial pojawił się na Netflixie w 2018 roku. Nie można odmówić mu klimatu, a także zaskakującego zakończenia. Serial opisywany jest jako horror.

 


Ty – serial na podstawie powieści Caroline Kepnes. Pierwszy sezon zadebiutował w 2018 roku. Główną rolę otrzymał Penn Badgley. Serial opowiada o mężczyźnie stalkującym kobiety, by zdobyć ich serce i rozkochać je w sobie, a by to uczynić nie cofnie się przed niczym. To połączenie dramatu i thrillera psychologicznego.