Autor: Sławomir Gortych
Tytuł: Schronisko, które przestało istnieć
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Czas trwania: 11 godz. 34 min
W Karkonoszach śmierć właściciela nieczynnego schroniska staje się początkiem osobistego śledztwa młodego stomatologa, Maksymiliana Rajczakowskiego. Przybywa na miejsce, by odpocząć, lecz zamiast tego odkrywa tajemnice dawnego, zamkniętego po wojnie schroniska. Tajemniczy Duch Gór, niechciane sekrety i zagadki z przeszłości prowadzą go w coraz niebezpieczniejszą podróż przez historię gór.
Schronisko, które przestało istnieć to pierwszy tom serii Sławomira Gortycha. Głównym bohaterem jest młody Maksymilian, który wyrusza w góry, by pobyć w miejscu, które przez bardzo krótki czas prowadził jego wuj. Na miejscu mężczyzna orientuje się, że śmierć wujka nie jest do końca jasna.
Maksymilian to młody mężczyzna, który na co dzień pracuje jako stomatolog. Interesuje go nie tylko historia rodziny, lecz także miejsca, do którego trafia. Nie jest zamkniętym w sobie samotnikiem - wybiera się, by porozmawiać z osobami, które miały kontakt z wujem. Jest odważny, ale nie brawurowy. To normalna postać, która nie wyróżnia się niczym specjalnym i to właśnie jej mocna strona.
Powieść splata ze sobą kilka intrygujących wątków. Motywem przewodnim są tajemnice rodzinne i zagadkowa przeszłość schroniska, które zniknęło po wojnie, a o którym wciąż krążą opowieści i plotki. Postacie skrywają własne sekrety, a każde ich działanie odsłania kolejne warstwy historii. Autor wplata w fabułę wątki wojenne i powojenne, przybliżając realia tamtych czasów, a także lokalne legendy, które dodają opowieści mistycznego klimatu. Obok tego pojawia się delikatny motyw miłosny – subtelny i nienachalny, uzupełniający całą historię, ale nie dominujący nad głównym śledztwem i tajemnicami górskiego schroniska.
Klimat książki jest jednym z jej największych atutów. Same Karkonosze, z mglistymi szlakami i surową, mroźną aurą, tworzą tło, które wciąga czytelnika w swoje objęcia. Do tego dochodzą tajemnice przeszłości – zarówno osobiste sekrety bohaterów, jak i wydarzenia sprzed dziesięcioleci, w tym ślady wojny, która nie oszczędziła nawet górskich zakątków. Całość dopełnia postać Ducha Gór – lokalnej legendy, której obecność działa na wyobraźnię nawet tych, którzy na co dzień podchodzą sceptycznie do opowieści o duchach i nadprzyrodzonych zjawiskach. To połączenie surowych krajobrazów, historii i mistycyzmu sprawia, że powieść ma wyjątkową, gęstą atmosferę.
Nie ukrywam, że wątki historyczne momentami mnie zmęczyły. Mnogość nazwisk i szczegółów wojennych sprawiała, że łatwo było się pogubić, a odkrycia z przeszłości nie wywoływały u mnie większego dreszczyku emocji. To moje osobiste odczucie – inni czytelnicy mogą wręcz uważać te fragmenty za najlepszą część powieści, pełną napięcia, tajemnic i fascynujących powiązań z historią regionu. Widać więc wyraźnie, że to, co dla jednych może być przytłaczające, dla innych staje się prawdziwym smaczkiem książki.
Lektor, Aleksander Orsztynowicz‑Czyż, wprowadza do audiobooka odpowiedni nastrój – jego głos jest ciepły, wyraźny i potrafi budować napięcie w kluczowych momentach. Przydaje się szczególnie przy opisach górskich krajobrazów i mrocznych scen z przeszłości. Choć momentami jego interpretacja może wydawać się spokojna i nie tak dramatyczna, jak niektórzy by oczekiwali, mnie w zupełności pasowała do subtelnie budowanego klimatu tajemnicy. Dzięki niemu historia płynie naturalnie i przyjemnie się jej słucha.
Schronisko, które przestało istnieć to propozycja dla osób, które lubią kryminały z klimatem, historią i lokalnym folklorem. Spodoba się miłośnikom górskich krajobrazów, zagadek z przeszłości i subtelnych wątków miłosnych, które nie przysłaniają głównego śledztwa. To także ciekawa pozycja dla tych, którzy lubią, gdy powieść łączy wątki historyczne z nutą tajemnicy i legend, a audiobook pozwala poczuć atmosferę Karkonoszy nawet w domu.
Audiobooka wysłuchałam dzięki Audiotece.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Daj znać, co sądzisz o wpisie!