Agat, Michał Wierzba


Autor:
Michał Wierzba
Tytuł: Agat
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 416

We Wrocławiu, nad rzeką Oławką, zostaje znalezione ciało nastolatki. Początkowo sprawa wydaje się prosta – są świadkowie i nagranie z sieci. Śledztwo trafia do komisarza Leona Dekera. Kolejne tropy prowadzą go jednak do rodzinnej miejscowości i odkrywają mroczne sekrety z jego przeszłości. Wkrótce okazuje się, że ktoś bliski Dekera zrobi wszystko, by prawda nie wyszła na jaw. To dopiero początek niebezpiecznej gry, w której kontrolę ma morderca.

Agat to pierwszy tom serii Sumienia półszlachetne autorstwa Michała Wierzby. Narrator trzecioosobowy śledzi nie tylko głównego bohatera, którym jest Leon Deker, lecz także inne postacie - w tym młodą kobietę, która zostaje przydzielona do zespołu policjanta. 

W powieści splatają się ze sobą dwa główne nurty fabularne. Pierwszy to mocny wątek kryminalny – kolejne zbrodnie, śledztwo i nieustanne poczucie, że morderca jest o krok przed policją. Drugi to życie prywatne komisarza Leona Dekera, pełne rodzinnych problemów i trudnej przeszłości, która zaczyna wychodzić na światło dzienne. Na dodatek, Deker ma wrażenie, że w pracy też nie może liczyć na wsparcie – ktoś w jego otoczeniu jakby tylko czekał na potknięcie i zbierał na niego haki. 

Klimat powieści jest zdecydowanie mroczny i duszny – pełen napięcia zarówno w śledztwie, jak i w relacjach między bohaterami. Z początku dominuje klasyczna kryminalna intryga, ale im dalej w fabule, tym mocniej historia skręca w stronę prywatnych spraw Leona Dekera. Przeszłość coraz wyraźniej daje o sobie znać, a sprawa, która miała być „kolejną w pracy”, staje się dla komisarza osobistym dramatem. Co więcej, w pewnym momencie zaczyna się to wszystko zazębiać – wątek rodzinny i kryminalny przenikają się, prowadząc do coraz bardziej gęstej i intrygującej opowieści.

Muszę przyznać, że mimo ciekawych pomysłów i mocnego klimatu książka średnio mnie do siebie przekonała. Miałam wrażenie, że jest w niej trochę za dużo wszystkiego – i zbrodni, i rodzinnych dramatów, i wewnętrznych rozterek bohatera. W efekcie momentami fabuła traciła świeżość, a zwłaszcza wątek, w którym sprawa kryminalna okazuje się w dużej mierze osobistą historią Dekera, nie do końca mnie przekonał. Było to dla mnie trochę naciągane i zamiast budować napięcie, sprawiało wrażenie przeładowania treścią.

Mimo że mnie sama nie do końca przekonała, myślę, że spodoba się osobom, które lubią kryminały z mocnym tłem obyczajowym. Jeśli cenicie historie, gdzie zagadka kryminalna miesza się z tajemnicami rodzinnymi i przeszłością bohatera, a klimat jest mroczny i pełen napięcia, to ta powieść może trafić w Wasze gusta. To także propozycja dla czytelników, którzy lubią, gdy postać śledczego nie jest tylko „maszyną do rozwiązywania spraw”, ale człowiekiem z własnymi demonami i problemami.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa W.A.B.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Daj znać, co sądzisz o wpisie!