Szybko i w temacie – Fascynujący świat zwierząt

Świat zwierząt jest fascynujący i nikogo nie trzeba o tym przekonywać. Na księgarskich półkach znajdziecie wiele pozycji, które pogłębią waszą wiedzę na temat nie tylko zwierząt, lecz także nas samych.

Wiek empatii – Frans de Waal. Autor, prymatolog zajmujący się badaniem zachowań społecznych naczelnych, przedstawia w książce teorię dotyczącą wrodzonej skłonności do współczucia, empatii i współpracy, którą człowiek w wyniku ewolucji przejął od małp. Napisana lekko i ciekawie, niejednokrotnie pozwala odnaleźć znane nam zachowania prezentowane na przykładzie zachowań grup szympansów czy kapucynek.

Manifest zwierząt – Marc Bekoff. Spis sześciu zasad, według których powinniśmy traktować zwierzęta, by zapewnić szczęście nie tylko ich bytowi, lecz także nam samym. W pozycji opisano również różne zachowania i emocje, które u ludzi i zwierząt są identyczne. To książka, która zachęca do innego traktowania zarówno ludzi, jak i zwierząt.

O czym myślą koty – Thomas McNamee. W czym koty są podobne do ludzi? Między innymi o tym pisze McNamee. Pokazuje kocie tajemnice, opowiada o badaniach na temat futrzaków i przywołuje własne doświadczenia. To przewodnik po kocich zachowaniach i skarbnica wiedzy na temat ich sekretów.

Ostatni uścisk mamy – Frans de Waal. Kolejny raz autor podejmuje temat naczelnych, pokazując, jak ich zachowania się podobne do tego, co uważano za typowo ludzkie. W książce znajdziemy informacje na temat uczuć i emocji, które cechują nie tylko człowieka, lecz są uniwersalne dla wielu gatunków. Zaskakująca i momentami poruszająca książka.

Zbrodnia po irlandzku, Aleksandra Rumin


Autor: Aleksandra Rumin
Tytuł: Zbrodnia po irlandzku
Wydawnictwo: Initium
Liczba stron: 304

Tomasz Waciak jest pilotem wycieczek. Jest też ostatnią nadzieją szefa biura podróży, który zamierza wysłać kilka osób na wycieczkę do Irlandii. Kapryśna pogoda, ciężkie jedzenie i kuszące, mocne piwa nie zachęciły Polaków do wykupienia turnusu, dlatego trafią na niego „wybrani”. Tomasz z niechęcią pakuje się do samolotu, ma przeczucie, że coś się wydarzy. Tylko co? Czy treść zakupionego na lotnisku kryminału okaże się prorocza i z pozoru niewinna wycieczka okaże się morderczą podróżą w jedną stronę?

Zbrodnia po irlandzku Aleksandry Rumin to powieść, w której głównym bohaterem jest Tomasz Waciak. Mężczyzna jest pilotem wycieczek, ale od jakiegoś czasu nie pracował. Tomasz ma problem alkoholowy, z którym walczy. Jako pilot jest dość elastyczny – potrafi kłamać, gdy zachodzi taka potrzeba, i jest w tym naprawdę dobry, zmienia plany podróży w ostatniej chwili, choć stara się jak może trzymać rozpiski. Dość dobrze radzi sobie też ze stresem, a tego doświadcza co chwilę, bo wśród turystów ma zrzędliwą starszą kobietę czy roszczeniowego biznesmena.

Fabuła skupia się na podróży do Irlandii. Nie jest to jednak zwykła wycieczka. Po pierwsze kierunek jest mało popularny. Pogoda nie sprzyja zwiedzaniu, a i kuchnia nie do końca pasuje turystom. Po drugie uczestnicy podróży nie są bezpieczni. Ktoś zdecydowanie czyha na ich życie. A może to tylko nieszczęśliwe wypadki? Tomasz nie może uwierzyć, że takie rzeczy dzieją się właśnie na jego turnusie, chociaż wypadki przytrafiają się podczas wycieczek dość często. Ale więcej niż jeden? To już podejrzane.

Mocnym punktem powieści jest styl, jakim posługuje się autorka. Niektórym może on nie pasować, bo pełno w nim ironii. Co prawda sama nie lubię, gdy autorzy silą się na sztuczność ironizowania, jednak tu tego nie czułam. Momentami, owszem, było aż za dużo satyry, niektóre rzeczy były przerysowane do granic możliwości, ale w ogólnym podsumowaniu zacierało się to i nie odczuwałam sztuczności. Niemniej trzeba przyznać, że autorka ma niepowtarzalny styl, który wyróżnia się na tle innych pisarzy.

Kolejną zaletą jest fakt, że książka ma ciekawą strukturę. Rozdziały zaczynają się od planu wycieczki. Czułam się, jakbym czytała folder podróży. To taki miły dodatek podkreślający temat, który porusza się w książce. Dobrze, że autorka zadbała o ten szczegół, sprawia on, że książka wyróżnia się nie tylko pod względem stylu, lecz także dzięki budowie.

Warte podkreślenia jest też tło powieści. Co prawda to zbrodnie mają być tu najważniejsze, jednak nie można też zapomnieć o tym, jak zarysowano świat przedstawiony. Autorka pokazała, że jest uważną obserwatorką. Jej satyra na Polaków za granicą to mistrzostwo świata. Wszelkie przywary zostały tu wyolbrzymione, co daje doskonały obraz tego, jak nasi rodacy zachowują się poza krajem. Nie można uogólniać, wiadomo. Jednak to, jak turystów opisała Rumin, zasługuje na ogromne brawa.

Czego zabrakło mi w książce? Może napięcia. Owszem, były chwile, które mogłyby zmrozić krew w żyłach, jednak nie poczułam niczego takiego. Najmocniejszą stroną były dla mnie opisy zachowań postaci, ich charakterów, wszystkich sytuacji, które naszpikowano ironią i mocno wyolbrzymiono, by powstał efekt komiczny, przerysowany, groteskowy niemal. Same zbrodnie interesowały mnie zdecydowanie mniej.

Zbrodnia po irlandzku to przyjemna lektura, która jednak nie dostarczyła mi tego, co kryminał dostarczyć powinien. Czy to źle? Nie powiedziałabym. Jeśli nastawicie się, że chcecie przeczytać sensację bądź kryminał, będziecie rozczarowani. Jednak jeśli szukacie książki, która zafunduje wam podczas lektury ironiczny uśmieszek, śmiało. To naprawdę wciągająca pozycja, którą warto przeczytać.

Szybko i w temacie – Przerażająca medycyna

Ostatnio można zauważyć nowy trend – pozycje medyczne dla laików. Ciekawe? Na pewno.

Co mówią zwłoki? – Sue Black. Książka profesor anatomii i antropologii sądowej, która pokazuje, jak wiele można dowiedzieć się z tytułowych zwłok. Ofiary morderstw czy nieszczęśliwych wypadków dostają swoje pięć minut, a autorka odkrywa historię ich życia i śmierci. Ciekawa, nieco makabryczna pozycja dotycząca istoty antropologii sądowej i tego, co można wyczytać z ciała po śmierci.

Na ostrzu skalpela – Robert T. Morris. Ciekawe spojrzenie na to, jak wyglądały zabiegi medyczne na przełomie XIX i XX wieku. Pozycja o tym, jakich obserwacji dokonywano po operacjach, szczególnie nieudanych. Interesujące jest też przedstawienie warunków w szpitalach sto lat temu, a także to, jak dawniej podchodzono do medycznych zabiegów.

Pacjenci – Jurgen Thorwald. Autor, doskonale znany ze zgłębiania medycznych sekretów, tym razem podejmuje temat związany z narodzinami transplantologii. Przedstawia tę dziedzinę, dopuszczając do głosu osoby, które jako pierwsze przeszły operacje wstawienia sztucznych zastawek serca czy otrzymały sztuczną nerkę. Perspektywa zwykłego pacjenta, nie lekarza, jest najmocniejszą stroną tej pozycji.

Jak dawniej leczono – Nathan Belofsky. Co przed wiekami przepisywano na popularne schorzenia i czy lekarz zawsze miał rację? Na te pytania próbuje sobie odpowiedzieć autor książki, przytaczając liczne – często zaskakujące – przykłady kuracji. Pełna czarnego humoru książka, która zaskakuje, przeraża i sprawia, że oddychamy z ulgą na myśl o tym, że nie żyjemy w tamtych czasach.

Zbrodnia po irlandzki – zapowiedź


Egzotyczne wycieczki to niebezpieczne hobby. Co roku kilkuset spragnionych wrażeń Polaków ginie podczas wakacyjnych wojaży. Dlatego nikogo nie dziwi, że nieszczęścia dotykają również uczestników wyprawy do Irlandii z biurem podróży „Hej Wakacje”. Nikogo poza pilotem wycieczki, którego męczy przeczucie, że coś tu nie gra. Tomasz Waciak nie ma jednak czasu na dochodzenia, bo musi się użerać z irlandzką pogodą, roszczeniową starszą panią, ciągłymi zmianami programu, zatruciami pokarmowymi i nieprzepartą ochotą, żeby strzelić sobie drinka. Albo trzy.
Druga powieść Aleksandry Rumin to cięta satyra na Polaków za granicą, pełna obyczajowych obserwacji, wyrazistych postaci i najdziwniejszych perypetii. No i zbrodni, rzecz jasna.
Premiera 12 sierpnia!

Międzypokoleniowy Festiwal Literatury Dziecięcej - teraz w Małopolsce!

Połowa wakacji to czas, gdy wszyscy są lekko rozleniwieni. No może prawie wszyscy. Ekipa Międzypokoleniowego Festiwalu Literatury Dziecięcej - Ojce i Dziatki, spędza wakacje bardzo aktywnie. Tydzień temu zakończyły się nadmorskie wydarzenia. Z autorami i ilustratorami spotkały się dzieci z Sopotu i Gdyni, ale byli też mali przedstawiciele całej Polski, spędzający nad Bałtykiem wakacje z rodziną. Dla przypomnienia Fundacja Czas Dzieci z Festiwalem odwiedziła już w tym roku Warszawę, Radom, Wrocław i Opole, a przed nimi jeszcze Lublin (wrzesień), Zamość (wrzesień), Katowice (grudzień) i Dąbrowa Górnicza (grudzień)! To bez wątpienia największa impreza festiwalowa dla dzieci w Polsce (Dofinansowana ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury). 



Już za kilka dni szczególna, wakacyjna odsłona Festiwalu - Międzypokoleniowy Festiwal Literatury Dziecięcej w Małopolsce.  To wyjątkowy projekt realizowany przy wsparciu Województwa Małopolskiego, który ma na celu łączenie pokoleń, nie tylko za pomocą książek, ale również poprzez zwiedzanie małej Ojczyzny.  

Małopolska to szczególnie bogaty kulturowo region. Jego klimatyczne zamki, podobno zamieszkiwały smoki, duchy i czarownice… Nawet jeśli to nie jest prawda, to ich architektura, sztuka, historia, a do tego bajeczna przyroda są wymarzoną scenerią i pretekstem do snucia opowieści, wczytywania się w korzenie i twórczej aktywności dla całych rodzin. 

Festiwal ma być pretekstem do odwiedzenia miejsc niedalekich. Perełek, które są tuż obok, czasami tak blisko, że wciąż nie było czasu by je zwiedzić, miejsc, które z dnia na dzień pięknieją  i zmieniają swoje oblicze. Odbędą się w nich warsztaty, spotkania, zabawy literackie, zawisną wystawy. Znani i lubiani będą czytać, rodzice i dziadkowie będą wspominać, a dzieci zapomną co to znaczy nudzić się na wakacjach. Zapomną też gdzie zostawili telefon komórkowy, ale o tym na razie ciiiii... 

Całość zwieńczy niezwykła wycieczka, którą poprowadzi festiwalowa przewodniczka, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. 

Wydarzenia odbędą się w: Restauracji Wierzynek, Zamku Królewskim na Wawelu, Domu Malarek w Zalipiu, Zamku w Nowym Wiśniczu, Centrum Sztuki Mościce w Tarnowie, Muzeum Zabawek w Krynicy, Bibliotece Miejsko-Powiatowej w Olkuszu, Sądeckim Parku Etnograficznym, Sądeckiej Bibliotece Publicznej w Nowym Sączu, Powiatowej i Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej im. Wiktora Bazielicha w Starym Sączu, Enklawie Przyrodniczej –„Bobrowisko” w Starym Sączu oraz Pijalni Głównej w Krynicy Zdroju. Spotkacie tam m.in. Mariannę Oklejak, Urszulę Palusińską, Marcina Kozioła, Marcina Bruchnalskiego, Tomasza Schimscheinera - ambasadora Festiwalu oraz tajemniczego Pana Poetę.
  
Impreza potrwa do 25.08.2019, a nawet odrobinę dłużej, bo wystawę w Pijalni Głównej Uzdrowiska Krynica- Żegiestów oglądać możecie do 24.09.2019! 

Na wszystkie wydarzenia obowiązuje wstęp wolny, a dla wszystkich dzieci uczestniczących w wydarzeniach organizatorzy przygotowali upominki.

Ilość miejsc na wydarzeniach jest ograniczona.  Obowiązuje rezerwacja mailowa:

Program Międzypokoleniowego Festiwalu Literatury Dziecięcej w Małopolsce.