Bardzo niesamowita medycyna, Adam Kay

Autor: Adam Kay
Tytuł: Bardzo niesamowita medycyna
Pełny tytuł: Bardzo niesamowita medycyna. Przerażająco prawdziwa historia grzebania w ludzkim ciele
Tytuł oryginalny
: Kay’s Marvellous Medicine: A Gross and Gruesome History of the Human Body
Wydawnictwo: Insignis
Liczba stron: 400

Jak dawniej leczono ból zęba? Jak wyglądały operacje? Do czego używano moczu? I czy leki od zawsze były środkiem leczniczym, czy może wcześniej wystarczyło odprawić jakiś magiczny rytuał, by przestało boleć? Zobaczmy, jak dawniej wyglądała medycyna w pozycji Bardzo niesamowita medycyna Adama Kaya.

W książce omówiono kilka tematów, w tym między innymi działanie mózgu, a raczej, co o nim sądzono w dawnych czasach, czy choroby zakaźne. Pojawia się też wątek jelit i żołądka, skóry, płuc czy wątroby i nerek. Autor przytacza też kwestię wiedzy na temat chirurgii przed wiekami. Nie zabrakło informacji o kościach i rozmnażaniu. Szeroki przekrój sprawia, że możemy dowiedzieć się, jak wiele lat temu wyglądała wiedza na temat medycyny.

Autor opowiada anegdoty i przytacza informacje o tym, jak dawniej leczono. Wiele metod wydaje się przerażających i szokujących, jednak medycyna to przede wszystkim nauka odkryć, prób i błędów, co widać w tekście. Dla współczesnego czytelnika kwestia higieny czy znieczulenia jest czymś całkowicie normalnym w kwestii chorób czy operacji, ale to, jak dawniej do tego podchodzono, może sprawić, że podziękujemy Bogu za to, że żyjemy teraz, a nie kilkaset lat temu.

Warto zwrócić uwagę na styl tej pozycji. Z jednej strony to pozycja popularnonaukowa, ale skierowana do młodszego czytelnika, więc tekst jest dość prosty, mimo że traktuje o ważnych rzeczach. Autor przytacza ciekawostki i informacje w sposób lekki i humorystyczny. Nie brakuje żartów, choć czasem są one dość słabe lub wręcz prymitywne – jak ciągłe podkreślanie kwestii bąków czy wspominanie o tyłkach. Czasem autor rozpoczyna opisywanie czegoś, by za chwilę to zdementować, bo wymyślił coś dla zaintrygowania czytelnika. Mnie jako osobie dorosłej niekoniecznie to pasowało – owszem, lekka forma była odpowiednia, ale fakt, że żarty zdominowały tekst, trochę mnie zmęczył. Jednak nie ja jestem odbiorcą docelowym tej pozycji, być może do dzieci trafi taka forma.

Podobała mi się strona graficzna pozycji. Jest w niej sporo ilustracji – prostych i żartobliwych, które pasują do treści i podkreślają informacje. Warto też zauważyć przekomarzania autora i jego krewnej – on dogryza jej w treści, ona w formie dymków i podkreśleń, jakby redagowała tę pozycję. Jej kwestie wydrukowano innym fontem pisma, więc wyróżniają się na tle tekstu.

Książka przypomina mi nieco serię, którą znam z dzieciństwa, a mianowicie Strrraszna historia. W niej także w dowcipny sposób przedstawiano naukowe tematy dzieciom. Dlatego lektura pozycji Kaya odpowiadała mi pod względem formy, bo sprawiła mi niezwykłą sentymentalną podróż do dzieciństwa, chociaż ograniczyłabym nieco żarty. Muszę jednak przyznać, że dla młodych czytelników ta książka może okazać się przyjemną lekturą.

Książkę poznałam dzięki wydawnictwu Insignis.

 

Palące pytania, Margaret Atwood

Autor: Margaret Atwood
Tytuł: Palące pytania
Pełny tytuł:
Palące pytania. Eseje aktualne z lat 2004-2021
Tytuł oryginalny:
Burning Questions
Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron: 568

Margaret Atwood to znana pisarka, która szerszemu grono najbardziej dała się poznać dzięki powieści Opowieść podręcznej. Jednak ma na swoim koncie także inne pozycje, które zachwycają czytelników. Jest też rozpoznawalna dzięki esejom, które tworzy. I właśnie jeden z takich zbiorów niedawno ujrzał światło dzienne. Palące pytania Margaret Atwood to zbiór esejów z lat 2004-2021.

W zbiorze znajdziemy przeróżne teksty, które autorka podzieliła na pięć części według chronologii powstawania. W publikacji znalazły się eseje, szkice, wykłady przygotowane przez autorkę, a także recenzje literackie, polemiki, refleksje nad twórczością innych autorów. Nie zabrakło też odniesień do twórczości samej Atwood – wielokrotnie opisuje swoją literacką podróż, omawia treść książek, porównuje do wydarzeń, które się rozgrywają.

Teksty są różnorodne, ale mają pewne cechy wspólne. Przede wszystkim pokazują, jak inteligentna i obyta w kulturze jest autorka. Czytając te teksty, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że ma do powiedzenia wiele na wiele tematów. Robi to w sposób lekki, często humorystyczny, niepozbawiony dystansu do samej siebie. W tekstach dotyczących twórczości innych pisarzy lub wspominkach na temat zmarłych twórców jest rzeczowa, lecz wplata też własne przemyślenia, refleksje, a nawet wspomnienia związane z tymi autorami. W niektórych momentach czuć nostalgię i smutek, które towarzyszą odejściu z tego świata znanych jej kolegów po fachu. Nie boi się też odkrywać przed czytelnikiem fragmentów swojego życia. Wspomina o dawnych czasach, lecz także o tym, co współcześnie – na przykład o powstawaniu serialu na podstawie Opowieści podręcznej.

Książka porusza tematy współczesne, które dotyczą wielu z nas. Autorka jest czujnym obserwatorem rzeczywistości i komentatorem tego, co widzi. Jej uwagi są celne, poparte przykładami. Podoba mi się, że to współczesne teksty, które trafiają do czytelnika.

Palące pytania to przede wszystkim książka bardzo różnorodna pod względem gatunkowym i tematycznym. Niektóre teksty są krótkie, inne bardziej rozbudowane. Kwestie dotyczące literatury zostały pokazane w ciekawy sposób, który niejednokrotnie zmusza do zastanowienia się nad tematem. Na uwagę zasługuje styl autorki – znałam jej powieści, ale tu ujrzałam ją w zupełnie innym świetle. Podobało mi się to, jak dobierała tematy, podejmowała wątki i pokazywała je z różnych stron. Najciekawsze wydawały mi się teksty dotyczące literatury, wzruszył mnie portret Kapuścińskiego, ale też relacje z autorami, o których pisuje autorka.

Palące pytania to nie jest książka dla każdego. Jeśli szukacie tu zaskakujących zwrotów akcji, porywających sensacji i wzlotów namiętności, odpuście. To publicystyka na wysokim poziomie, ale taka, przez którą nie da się przedrzeć w jedną noc. Wymaga czasem zatrzymania, refleksji, ale warto, bo literacko to perełka.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Wielka Litera.

 

Dama, Dagmara Andryka


Autor
: Dagmara Andryka 

Tytuł: Dama

Wydawnictwo: Prószyński

Liczba stron: 328


Do agencji detektywistycznej prowadzonej przez Annę Marię Kier zgłasza się kobieta, która kilka lat wcześniej przeżyła tragedię. Jej córka zaginęła, chociaż kobieta twierdzi, że została uprowadzona przez jej byłego męża. Po latach ktoś znalazł klucze, które dziecko miało przypięte do wózka, i odezwał się do zrozpaczonej matki. To sprawiło, że odżyła w niej nadzieja. Anna i Wanda postanawiają przyjrzeć się sprawie, chociaż podchodzą do niej sceptycznie.

Dama to trzeci tom serii kryminalnej autorstwa Dagmary Andryki. Główną bohaterką jest Anna Maria Kier, była policjantka, która postanowiła założyć agencję detektywistyczną, by zebrać pieniądze na leczenie syna. Jednak trzecioosobowy narrator pokazuje czytelnikowi wydarzenia rozgrywające się także wokół innych osób, w tym Wandy, wspólniczki Anny, oraz ojca pani detektyw, który jest byłym prokuratorem.

Anna Maria Kier to postać silna, odważna, ale już nie tak biegła ze wszystkim, co potrzebne w pracy detektywa. Jej pomocnica zajmuje się stroną informatyczną, a nowy w grupie członek śledztwami i obserwacją. Ona natomiast dobrze radzi sobie z rozmowami z ludźmi. Z tomu na tom widać zmianę, jaka w niej zachodzi – jest coraz bardziej zmęczona psychicznie problemami prywatnymi i zamartwia się o bliskich. Jest też zraniona. Tym razem korzysta z przyjaźni z Wandą, która widzi, w jakim stanie jest Anna i stara się ją pocieszyć. 

Jeśli chodzi o sprawę detektywistyczną, którą prowadzą kobiety, to jest ona intrygująca. Mimo że od zniknięcia dziecka minęło wiele lat, w matce wciąż żywa jest nadzieja na odzyskanie córki. Klucze odnaleziono z dala od miejsca zamieszkania kobiety, jednak w okolicy żyje jej były partner. Jest on tajemniczym mężczyzną, którego nowa partnerka zachowuje się podejrzanie. Anna i jej współpracownicy rozmawiają z podejrzanymi, ale też śledzą ich i zbierają materiały. Muszą wykazywać się rozsądkiem i cierpliwością.

Zakończenie tego wątku jest zaskakujące. Przyznam, że nie spodziewałam się takiego rozwiązania i bardzo mi się podobało to, że nie domyśliłam się finału. Owszem, w pewnym momencie już pod sam koniec wiedziałam, jak jeden z wątków się potoczy, ale nie zepsuł mi on zabawy, bo był tylko maleńkim szczegółem w całej sprawie.

Na plus w tej serii wychodzą też wątki prywatne bohaterów. Anna Maria nie tylko mierzy się z rozwiązywaniem spraw klientów, lecz także własnymi problemami. Jej syn jest bardzo chory, martwi się o niego. Jej ojciec okłamywał ją całe życie i kobieta musi podjąć decyzję – czy wesprzeć go, czy odciąć się od niego. Dodatkowo wspólniczka Anny Marii ma jakieś dziwne śledztwo na boku, które dotyczy głównej bohaterki. Dodajmy też wątek uczuciowy. To wszystko z książki na książkę się nawarstwia, komplikuje. Podobało mi się, że i ten wątek był rozwijany w fabule – i kolejny zafundował mi zaskoczenie!

Damę warto czytać po lekturze poprzednich części. Mimo że sprawy detektywistyczne są osobnymi wątkami i zamkniętymi w każdym z tomów, to motywy prywatne i rozwój bohaterów musimy poznać chronologicznie. Inaczej nie zrozumiemy pewnych wątków i będziemy mieć lukę w historii głównej bohaterki. Polecam wam tę serię – nie jest brutalna i mocna, ale sprawy są interesujące, a życie Anny Marii Kier bardzo zagmatwane i ciekawe.


Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Prószyński.


W głowie Sherlocka Holmesa. Sprawa skandalicznego biletu, Dahan Benoit, Cyril Lieron

Autor: Dahan Benoit, Cyril Lieron
Tytuł: Sprawa skandalicznego biletu
Pełny tytuł
: W głowie Sherlocka Holmesa. Sprawa skandalicznego biletu
Tytuł oryginalny:
Dans la tête de Sherlock Holmes 1. L'Affaire du Ticket Scandaleux
Wydawnictwo: Non Stop Comics
Liczba stron: 48

Do znudzonego Sherlocka i jego przyjaciela Johna Watsona trafia mężczyzna w koszuli nocnej ze złamanym obojczykiem. Okazuje się, że to znajomy doktora. Opowiada on detektywowi, że nie wie, jak trafił w środku nocy na ulicę w tak dziwnym stroju, a jedyne, co pamięta, to występ, na który dostał bilet. Sherlock postanawia sprawdzić, czy przedstawienie miało coś wspólnego z nietypowym zachowaniem mężczyzny.

Sprawa skandalicznego biletu to pierwszy tom serii komiksowej W głowie Sherlocka Holmesa. W tym zeszycie przedstawiona została połowa śledztwa. Autorami są Daha Benoit i Cyril Lieron.

Fabuła opowiada o śledztwie, które Holmes i Watson prowadzą wspólnie. Chodzi o przedstawienie, na którym był znajomy lekarza. Podczas tajemniczego spektaklu widzowie zostali podzieleni i zaproszeni na scenę. Czy miało to jakiś związek z późniejszym zachowaniem mężczyzny? Detektyw dociera do kolejnych punktów sprawy, rozmawia ze świadkami i rozgląda się za poszlakami. Jego spostrzegawczość jest niezwykle pomocna, a logiczne myślenie pozwala poskładać pozornie niepasujące do siebie elementy w całość.

Jeśli chodzi o sprawę, to jest ona bardzo w stylu Conan Doyle’a i Sherlocka Holmesa. Przede wszystkim zaczynamy od dość niepozornego przypadku jednej osoby, a kolejne poszlaki pokazują znacznie szersze działania. Elementów układanki jest dużo, ale w tym tomie tylko część rzeczy udaje się wyjaśnić.

Prawdziwą perełką tego komiksu są ilustracje. Są wręcz zachwycające. Po pierwsze – kolory są łagodne, nie ma ostrych barw. Korzystano sporo z błękitów i beży, co daje wygląd sepii i bardzo pasuje do klimatu pozycji. Każdy rysunek zawiera dużo elementów, a różnorodność kadrów oszałamia. Mamy tytułowe wnętrze głowy Sherlocka, które przedstawiono jako różne pomieszczenia, w których detektyw gromadzi swoją wiedzę. Są też mapy tras Sherlocka i Watsona.

Warto przyjrzeć się wyglądowi postaci. Holmes i Watson oraz przyjaciel lekarza są narysowani dość realistycznie – chociaż przeraźliwie chuda sylwetka i patykowate nogi Sherlocka mogą nieco zaskakiwać. Inne postacie są jakby przerysowane – mają ogromne nosy, szerokie uśmiechy i wyglądają nieco groteskowo.

Jeśli chodzi o ten tytuł, warto też zwrócić uwagę na fakt, że sami bierzemy w jakiś sposób udział w prowadzeniu sprawy. W kółkach pojawiają się ważne poszlaki, a kolejne elementy łączy czerwona nitka. Obserwujemy rozwój wypadków i sami możemy zastanawiać się nad tym, kto jest winny, bo niektóre kwestie mają podkreślone ważne wypowiedzi.

W głowie Sherlocka Holmesa to świetny komiks – ciekawa fabuła i zachwycające ilustracje składają się na doskonałą zabawę.

Komiks przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Non Stop Comics.