Tytuł: Lis i pies
Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 64
Lis i pies. Klasyczne baśnie Disneya Régisa Maine'a i Silvii Dell’Amore, z ilustracjami Oscara Martina, to komiksowa adaptacja kultowej animacji Disneya. Historia Toda i Miedziaka od lat porusza kolejne pokolenia odbiorców, ponieważ pod pozornie prostą opowieścią o przyjaźni zwierząt kryje się znacznie więcej. To historia o dorastaniu, zmieniających się okolicznościach, uprzedzeniach i próbie zachowania więzi mimo różnic, które wydają się nie do pokonania.
Największą siłą tej opowieści jest relacja dwóch zupełnie różnych bohaterów. Tod jest lisem, Miedziak psem, a natura i otoczenie od początku wyznaczają im role, które trudno ze sobą pogodzić. Kiedy są mali, nie mają jeszcze świadomości tych podziałów. Liczy się wspólna zabawa, ciekawość świata i radość z obecności drugiego przyjaciela. Dopiero z czasem zaczynają rozumieć, że dorośli mają wobec nich zupełnie inne oczekiwania.
Szczególnie ciekawie wypada motyw dorastania. Dziecięca beztroska nie trwa wiecznie, a świat, który wcześniej wydawał się prosty i przyjazny, zaczyna stawiać przed bohaterami coraz trudniejsze wyzwania. Miedziak zostaje wyszkolony na psa myśliwskiego, a Tod jest przecież zwierzęciem, na które powinien polować. Ich relacja musi więc zmierzyć się z czymś, na co żaden z nich nie ma wpływu. To właśnie ten konflikt sprawia, że historia nabiera emocjonalnej głębi.
Nie jest to wyłącznie opowieść o przyjaźni, ale również o akceptacji i próbie odnalezienia własnego miejsca w świecie. Bohaterowie przekonują się, że nie zawsze możemy decydować o wszystkich okolicznościach, w jakich przychodzi nam żyć, ale możemy próbować zachować to, co jest dla nas ważne. Wzajemne wsparcie i lojalność okazują się silniejsze niż różnice wynikające z pochodzenia czy narzuconych ról.
Komiksowa forma pozwala ponownie przeżyć tę historię w nieco innym wydaniu. To stosunkowo zwięzła adaptacja, dlatego wydarzenia prowadzą czytelnika przez najważniejsze etapy znajomości Tody i Miedziaka bez zbędnego rozwlekania fabuły. Ilustracje Oscara Martina dobrze oddają charakter klasycznej disneyowskiej opowieści. Zwierzęcy bohaterowie są pełni ekspresji, a ich emocje można odczytać z mimiki i gestów. Leśne otoczenie tworzy przyjemne tło dla pierwszych wspólnych zabaw, ale wraz z rozwojem wydarzeń atmosfera staje się bardziej napięta. Rysunki pozwalają dostrzec zarówno beztroskę dziecięcych przygód, jak i trudniejsze chwile, w których przyjaźń zostaje wystawiona na próbę.
Podoba mi się, że mimo upływu lat ta historia nadal pozostaje aktualna. Dzieci mogą zobaczyć w niej piękną opowieść o dwóch zwierzęcych przyjaciołach, ale starsi czytelnicy dostrzegą również temat zmieniających się relacji, dorastania i społecznych oczekiwań. Nie wszystko w życiu układa się tak, jak byśmy chcieli, a czasami trzeba zawalczyć o bliską osobę i nie pozwolić, by uprzedzenia zadecydowały za nas.
Lis i pies to wzruszająca propozycja dla małych i dużych miłośników klasycznych historii Disneya. Jest tutaj przygoda, piękna przyjaźń i sporo emocji, ale również ważne przesłanie o akceptacji oraz wzajemnym wsparciu. To jeden z tych komiksów, które mogą być dobrym początkiem rozmowy z dzieckiem o tym, że prawdziwa przyjaźń nie zawsze jest łatwa, a różnice nie muszą oznaczać, że nie możemy być sobie bliscy.
Komiks przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Daj znać, co sądzisz o wpisie!