Księżniczka i żaba


Autor: Augusto Macchetto
Tytuł: Księżniczka i żaba

Wydawnictwo: Egmont
Liczba stron: 64

Tiana od dziecka marzy o tym, by otworzyć własną restaurację. Jest pracowita, ambitna i wierzy, że tylko ciężką pracą można osiągnąć sukces. Wszystko zmienia się, gdy spotyka księcia Naveena zamienionego w żabę. Niefortunny splot wydarzeń sprawia, że sama również zostaje objęta klątwą, a jedyną szansą na odzyskanie dawnego życia staje się pełna przygód podróż przez bagna Luizjany.

Księżniczka i żaba to komiksowa adaptacja disneyowskiej animacji, która z powodzeniem przenosi filmową historię na karty albumu. Choć opowieść została skrócona, zachowała swój baśniowy klimat, humor i najważniejsze emocje. To lekka, dynamiczna lektura, która pozwala jeszcze raz przeżyć przygodę dobrze znanych bohaterów.

Siłą tej historii są przede wszystkim jej bohaterowie. Tiana wyróżnia się spośród wielu disneyowskich księżniczek – nie czeka, aż marzenia same się spełnią, tylko konsekwentnie dąży do celu. Jest odpowiedzialna i wytrwała, ale jednocześnie stopniowo uczy się, że w życiu liczy się nie tylko praca. Ciekawie wypada również Naveen, który z rozpieszczonego księcia zmienia się w osobę potrafiącą dostrzec potrzeby innych. Dużo uroku wnoszą także postacie drugoplanowe, zwłaszcza sympatyczny aligator Louis i świetlik Ray, odpowiedzialni za sporą część humorystycznych scen.

Pod płaszczem baśniowej przygody kryje się opowieść o marzeniach, odpowiedzialności i odkrywaniu tego, co naprawdę daje szczęście. Historia pokazuje, że warto być wytrwałym, ale równie ważne jest dostrzeganie ludzi wokół siebie i otwieranie się na nowe doświadczenia. Nie brakuje tu także motywu przemiany – zarówno tej dosłownej, związanej z klątwą, jak i wewnętrznej, która zachodzi w bohaterach.

Scenariusz został dostosowany do formy komiksu, dlatego wydarzenia następują po sobie szybko i płynnie. Dialogi są naturalne, a historia zachowuje dobre tempo, dzięki czemu nawet młodsi czytelnicy bez problemu odnajdą się w fabule. Choć część filmowych scen została skrócona, nie wpływa to negatywnie na odbiór całej opowieści.

Warstwa graficzna bardzo wiernie oddaje klimat animacji. Ilustracje są pełne kolorów, a kadry dobrze pokazują zarówno tętniący życiem Nowy Orlean, jak i pełne tajemnic bagna Luizjany. Mimika bohaterów została świetnie uchwycona, dzięki czemu emocje są czytelne nawet bez wielu dialogów. Rysunki sprawiają, że komiks ogląda się z taką samą przyjemnością, z jaką śledzi się rozwój historii.

To udana adaptacja, która zachowuje najważniejsze atuty filmowego pierwowzoru. Oczywiście nie zastąpi pełnej animacji, ale świetnie sprawdza się jako samodzielny komiks – pełen ciepła, humoru i wartościowego przesłania. Najwięcej radości sprawi młodszym czytelnikom oraz wszystkim miłośnikom klasycznych opowieści Disneya.

Komiks przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Daj znać, co sądzisz o wpisie!