Dziesięciu bohaterów Disneya, z którymi umówiłabym się na randkę



Pomysł na ten wpis miałam w głowie od jakiegoś czasu. Nie bardzo wiedziałam jednak, jak do niego podejść. Zrobić listę? Już przy ulubionych czarnych charakterach miałam problem, by ustawić niektóre postacie w kolejności od 1 do 10. Więc tym razem postanowiłam, że kolejność będzie przypadkowa. Nie sugerujcie się zatem cyframi i dopasowanymi do nich imionami. Zapraszam do czytania.


1. Herkules
Głównie ze względu na to, że jest... boski! Zaimponował mi nie tylko dużym zacięciem, pracą nad sobą, poświęceniem, lecz także chęcią spełnienia własnych marzeń i delikatnością. Z nieco niepewnego chłopaka wyrósł zdecydowany i silny mężczyzna. Poza tym jego sposób podrywania Meg był rozczulający, nieporadność aż chwytała za serce. Myślę, że przy nim każda kobieta czułaby się jak kruszynka, którą trzeba się zaopiekować.
2. Jim Hawkins
Jeden z tych niegrzecznych chłopców, którzy ciągle mają problem z prawem. Jim jest trochę marzycielem, trochę zagubionym chłopakiem, z którym na pewno fajnie by się spędzało czas. Myślę, że nie da się przy nim nudzić. Jego błyskotliwość i pomysłowość to atuty, obok których nie można przejść obojętnie.


3. Książę Filip
Mimo swojej pozycji i faktu, że jest już zaręczony, zakochał się w zwykłej wieśniaczce, która zauroczyła go głosem i urodą. To facet, dla którego liczy się uczucie, nie pochodzenie kobiety. Filip pokazał, że jest w stanie zrobić wiele dla swojej ukochanej, może nawet walczyć ze smokiem. To zabawny facet, trochę milczący, odważny i romantyczny. Czego chcieć więcej?
4. Bestia
Typowy książkoholik. No bo czy facet z taką biblioteką może nie kochać książek? Wspólnych tematów raczej by nam nie brakło. Trochę martwi mnie jego porywczość, to, że najpierw mówi, potem myśli, lubi się porządzić i nie za bardzo umie przepraszać, ale cóż zrobić, nie można mieć wszystkiego. W głębi duszy to jednak nieporadna istota, która pogubiła się na pewnym etapie swojego życia i teraz trzeba jej pomóc. Brzmi jak wyzwanie, prawda?
5. Milo
Och, typowy nerd. Uwielbiam go. Humanista, trochę gapa, inteligentny facet z marzeniami. Myślę, że mielibyśmy sporo tematów do rozmowy. No i też ma obsesję na punkcie książek, znaczy tylko jednej, ale zawsze.
6. Kristoff
Umówiłabym się z nim głównie dlatego, że jest bezpośredni i niebanalny. Ma poczucie humoru, uczciwą pracę, lubi zwierzęta. Nie wstydzi się też tego, skąd pochodzi, kto go wychował. Jest pomocny, ma dobre serce. Martwi się o innych. Jest też całkiem przystojny, choć z drugiej strony –  zwyczajny i normalny. Może udałoby się go namówić na przejażdżkę saniami?
7. Jack Sparrow
Kolejny z listy tych facetów, przed którymi ostrzegają nas mamy. Zadziorny, lekkomyślny, z dziewczyną w każdym porcie. Fajnie byłoby z nim pogadać, zobaczyć, jaki jest, jak się zachowuje. Ma niebanalne poczucie humoru, potrafi rozbawić jednym słowem lub gestem. Rumu raczej bym z nim nie wypiła, bo nie mam tak mocnej głowy, ale w rejs Czarną Perłą może mnie zabrać.
8. Shang
Młody, utalentowany, ambitny. Pomysłowy, choć nieco nieufny. W Shangu podoba mi się to, że lubi wyzwania, nie zniechęca się łatwo i potrafi przyznać się do błędu. Nie wiem tylko, czy byłby mną zainteresowany – nie udaję facetów i jestem przeciwniczką wojen.
9. Kapitan Hak
Bardzo wytworny, elegancki mężczyzna. Oczywiście, zachowuje się czasem jak dziecko, ale no cóż, nie można mieć wszystkiego. Czy przebolałabym hak? Oczywiście, inne jego wady chyba bardziej mnie przerażają. Na przykład chęć zemsty, która go opanowała. Więc dlaczego chciałabym się z nim umówić? Chyba dlatego, że liczę na jakieś ciekawe historie z życia pirata. Myślę, że to by mogło wyjść interesująco.


10. Febus
Facet na stanowisku, zdecydowany, o dobrym sercu i potrafiący dostrzec drugą stronę medalu. Przy nim czułabym się bezpiecznie. Na dodatek ma super poczucie humoru i nie podporządkowuje się regułom, jeśli wie, że są one niezgodne z jego przekonaniami.

Rapid Fire Book Tag



 
Grafika autorstwa Oli

E-book czy papierowa książka? 
Papierowa książka. Ich mam najwięcej. Ale to wcale nie oznacza, że nie lubię ebooków czy audiobooków. Jestem z tych dziwaków, co twierdzą, że nieważne jak, ważne co. Jeśli tekst jest dobry i wciągający, przeczytam lub przesłucham go z przyjemnością.

Książka w cienkiej czy twardej oprawie? 
W cienkiej, głownie dlatego, że biorę je ze sobą do łóżka i łatwiej mi jest je czytać. Twarde okładki... bolą, gdy się nimi niechcący uderzę.

Kupowanie książek przez internet czy w normalnej księgarni? 
Internet. Głównie ze względu na ceny.

Trylogie czy serie? 
Trylogie. Serie są dość niepewne np. nie zawsze są wydawane do końca, można łatwo pominąć jakiś tom. Trylogia to moim zdaniem idealna „wielkość” do opowiedzenia historii.

Bohaterowie czy czarne charaktery? 
Różnie. Na przykład Jorg z trylogii Rozbite Imperium jest naprawdę wyjątkowy, chociaż do szpiku kości zły. Zresztą czasem trudno jednoznacznie stwierdzić, czy ktoś jest bohaterem czy czarnym charakterem.

Książka, którą chcesz, żeby przeczytali wszyscy? 
Na srebrnym globie.

Polecana czy niedoceniana książka? 
Często mam tak, że te polecane w ogóle mi nie idą. Na przykład Szukając Alaski mnie wynudziło, a czytałam wiele dobrych słów o niej.

Ostatnia książka, którą skończyłaś czytać? 
Skończyłam Infekcję, a teraz mam nadzieję, że skończę Redlum.

Ostatnia książka, którą kupiłaś? 
Dawno nie kupiłam dla siebie książki. Kupowałam kilka na konkurs, w tym m.in. Księcia mgły.

Najdziwniejsza rzecz, którą użyłaś jako zakładka? 
Telefon. No co? Był pod ręką.

Używane książki: tak czy nie? 
Jasne. Mają swój charakter, a jeśli nie są bardzo zniszczone, to super.

Trzy ulubione gatunki? 
Powieści historyczne, kryminały, powieści młodzieżowe.

Pożyczanie czy kupowanie? 
Kupowanie, zdecydowanie. Nie lubię pożyczać, bo zawsze boję się, że coś przypadkiem mogę z tą książką zrobić.

Postacie czy wątki? 
Postacie.

Długie czy krótkie książki? 
Zależy. Czy 300-400 stron to długo czy krótko? To są moim zdaniem optymalne „widełki”.

Długie czy krótkie rozdziały? 
Raczej krótkie, by można było połknąć jeden na szybko i odłożyć książkę. Nie lubię przerywać w trakcie scen, w połowie rozdziału.

Tytuły trzech książek, o których myślisz...? 
Usypiając ojca, bo jest w trakcie wydawania. Mój mąż potwór, bo była wstrząsająca. I... Redlum, bo ją kończę.

Książki, które sprawiają, że się śmiejesz czy te, które wywołują płacz? 
Płacz. Ale ja płaczę dość często, bo łatwo się wzruszam. Zatem to chyba nie wyczyn ;)

Nasz świat czy fikcyjne światy? 
Fikcyjne. Lubię obserwować, jak działa wyobraźnia autora, co dla nas przygotował, jakie szczegóły wplótł w historię. To też dobrze działa na moją własną wyobraźnię.

Audiobooki: tak czy nie? 
Bardzo tak. A już najbardziej słuchowiska.

Czy kiedykolwiek oceniłaś książkę po okładce? 
Cały czas tak naprawdę. To się jakoś nazywa. Uwielbiam, gdy książka ma ładną oprawę, przyciąga wzrok.

Książka jako film czy książka jako adaptacja telewizyjna? 
Film, ale tylko taki dobrze zrobiony, który nie odbiega za bardzo od książki.

Film lub telewizyjny program, który zamieniłabyś w książkę? 
Stranger Things.

Serie czy pojedyncze książki? 
Bez różnicy.

Zapowiedź "Przywróconych"



Edmund zginął w wypadku dzień po oświadczynach Emily. Od tej pory kobieta z trudem radziła sobie ze smutkiem i samotnością. Unikała miejsc, w których wspólnie spędzali czas, ale ciągle nosiła przy sobie pierścionek, który jej podarował. Aż pewnego dnia, gdy postanowiła iść dalej, matka zadzwoniła do niej z informacją, że Edmund właśnie przyszedł do pracy i mówią o tym wszystkie media.

Dziewczyna Petera zginęła w wieku 17 lat. Mężczyzna związał się z inną kobietą, założył rodzinę. Jednak gdy na ziemię zaczęli wracać Przywróceni, zaczął się niepokoić. Aż w końcu dostał telefon, że Tracy wróciła i domaga się od rodziców informacji na temat ukochanego.

Młoda para dostrzega na poboczu drogi dziewczynkę. Wygląda na zagubioną i samotną. Postanawiają wziąć ją ze sobą i nakarmić. Heather chce odnaleźć jej rodziców, kimkolwiek i gdziekolwiek są. Jednak Matt ma inny pomysł – opiszą swoje życie z Tatianą, jedną z Przywróconych, na blogu i będą sławni.
 
Pierwszy, Wybór i Wróbel to trzy krótkie opowiadania Jasona Motta, które wydano jako zapowiedź jego książki Przywróceni. Są one wprowadzeniem do świata zaprezentowanego w powieści i wstępem do tego, o czym przeczytamy w tej lekturze.

Pomysł na tego typu zapowiedź książki jest naprawdę doskonały. Po pierwsze nie zostajemy wrzuceni na głęboką wodę, bo możemy dzięki tym kilkunastu stronom zapoznać się z wykreowanym przez autora światem. Dostajemy podstawowe informacje o tym, czym są tytułowi Przywróceni. Możemy też zobaczyć, jak ludzie reagowali na ich pojawienie się – a reakcje te były skrajnie różne. 

Najlepszym z opowiadań jest Pierwszy. Tytułowy pierwszy Przywrócony wywołuje sensację, jest czymś w rodzaju ciekawostki, którą koniecznie pewni ludzie chcą trzymać pod kluczem. Autor pokazał jego dezorientację i to, jak ludzie się do niego odnosili. Nie zapomniał też o wątpliwościach byłej narzeczonej Edmunda.

Trochę słabiej według mnie wypadła reszta. O ile we Wróblu mamy ciekawy motyw dwóch różnych postaw względem Przywróconej, o tyle w Wyborze nie do końca podobało mi się odbieganie od głównego wątku. Pokazano przede wszystkim problemy małżeńskie, które potem umotywowano po części miłością do dawnej dziewczyny. 

Chociaż Przywróceni wydani zostali w 2013 roku, miło było wrócić do tego świata i zapoznać się z tym, jak wyglądał początek tego zjawiska. Książka podobała mi się bardzo, dlatego z przyjemnością uzupełniłam tę „serię” trzema krótkimi tekstami. 


Uważam, że pomysł na stworzenie opowiadań, które mają być tylko wstępem, dodatkiem do właściwej książki, jest świetny. Zachęcają czytelnika do sięgnięcia po więcej i wprowadzają go w świat Przywróconych. Jeśli nie mieliście okazji czytać książki, polecam najpierw zajrzeć do tych opowiadań. Sprawdzicie, czy tematyka wam odpowiada. Są do ściągnięcia za darmo ze stron z ebookami.