"Opowieści z Narnii. Ostatnia bitwa" C.S. Lewis




Autor: C.S. Lewis
Tytuł oryginalny: The Last Battle
Wydawnictwo: Media Rodzina
Czas trwania: 4 godziny 46 minut

http://audioteka.com/pl/audiobook/opowiesci-z-narnii-ostatnia-bitwa

Szympans Krętacz i jego przyjaciel osioł Łamigłówek znajdują lwią skórę. Małpa szyje z niej płaszcz i przebiera przyjaciela za króla zwierząt. Uznaje, że to doskonały sposób na zdobycie tego, czego pragnie, i rozpuszcza w Narnii wieść o tym, że Aslan wrócił i żąda od swojego ludu różnych rzeczy – np. mówiące konie mają zostać zaprzęgnięte do pracy, drzewa z driadami są wycinane, a karły mają pracować w kopalniach u nieprzyjaciół. Gdy te wieści docierają do uszu ostatniego króla Narnii, Tiriana, postanawia on, że sprawdzi, czy to wszystko prawda. W końcu Aslan, o którym mówią legendy, nie pozwoliłby na niszczenie jego ukochanej krainy...

Opowieści z Narnii. Ostatnia bitwa C.S. Lewisa to ostatnia książka z siedmiotomowego cyklu tego autora. Tym razem wydarzenia dzieją się na długo po tym, co mogliśmy czytać w poprzednich pozycjach. W Narnii rządzi jeden król, jednak pamięć o Aslanie jest ciągle żywa wśród ludu, co postanawia wykorzystać przebiegły szympans Krętacz. Manipulując osłem, przebiera go i zamyka, a wśród mieszkańców Narnii rozpuszcza wieść o tym, że wielki lew powrócił. Od teraz może rozkazywać im do woli.

Na takie zachowanie nie godzi się król Narnii, Tirian. Postanawia sprawdzić, czy Aslan naprawdę wrócił. Nie chce wierzyć w to, że lew mógłby tak traktować mieszkańców ukochanej krainy. Zostaje jednak pojmany i uwięziony. Na pomoc przybywają mu Eustachy i Julia, ludzkie dzieci, które przysłał sam Aslan. Od teraz bohaterowie będą działać razem, a ich celem będzie nie tylko demaskacja Krętacza, lecz także przegnanie z Narnii nieprzyjaciół, z którymi szympans zawarł porozumienie.

W Ostatniej bitwie dzieje się wiele rzeczy, nie zabrakło zwrotów akcji i niespodziewanych scen. Uważny czytelnik zauważy też wiele odniesień biblijnych, w tym dotyczących końca świata i życia wiecznego. Cała sprawa z fałszywym Aslanem jest nie tylko działaniem, które ma dać władzę małpie, lecz także czymś w rodzaju przypowieści dotyczącej tego, że zobaczyć znaczy uwierzyć. Nadzieja i zaufanie, które pokładano w lwie, były tak silne, że nawet jego podróbka była dla Narnijczyków niczym bóstwo i dar.

Ostatni tom Opowieści z Narnii poznałam w formie audiobooka. Wszystkie poprzednich części także miałam okazję słuchać. Zawsze wybieram tę wersję, w której lektorami są Jerzy Zelnik i Agnieszka Greinert. Zazwyczaj dzielą się oni narracją, a także dialogami, które czytają z podziałem na płeć bohaterów. Oboje doskonale wczuwają się w tekst, oddają emocje postaci, ale też nadają im charakterystycznych brzmień, które sprawiają, że nie można nikogo pomylić. 

Opowieści z Narnii. Ostatnia bitwa tak jak i poprzednie książki nie są według mnie literaturą dla dzieci, raczej dla młodzieży. Może nie są krwawe i brutalne, ale zdarzają się tu sceny bitew, w których ktoś ginie. Niemniej jednak to kawał dobrej literatury, który czyta się – lub słucha – z ogromną przyjemnością. Zachęcam was do zapoznania się z tą serią, jeśli jeszcze nie mieliście takiej okazji.


Audiobooka wysłuchałam dzięki uprzejmości Audioteka.pl:



Stalkerski TAG Książkowy


źródło


Elektra - książka, która kończy się śmiercią bohatera
Wierna. Wiem, że wielu było zaskoczonych, jednak ja nie tak bardzo – głównie dlatego, że ktoś wcześniej zaspoilerował mi zakończenie.

Trampolina - lektura, która wyniosła Cię w kosmos
Dosłownie? Fobos. Bardzo mi się podobała ta książka i akcja była umieszczona w kosmosie.

Stalker Pietrow - zabawna książka
I dobry Bóg stworzył aktorkę. Przeurocza, zabawna, do pomyślenia i pośmiania. Naprawdę polecam, jeśli szukacie dobrej literatury na oderwanie się. No i pokazuje realia polskiego show-biznesu. Super rzecz.

Kleik - niepozorna, a wciągnęła na dłużej
Pillon i synowie. Nie spodziewałam się, że ta maleńka książeczka tak mnie wciągnie. Język autora, pomysł na fabułę, wykonanie, techniczne wstawki – to wszystko sprawiło, że długo jeszcze myślałam o tej pozycji.

Dolina Mroku - pozycja pełna niebezpieczeństw
Każda z Jorgiem. Ten chłopak ma coś w sobie, ciągle o nim myślę!

Korale Mamy - książka bez rozlewu krwi
Bez rozlewu krwi? Gdy zaczęłam się nad tym zastanawiać, nie mogłam sobie niczego przypomnieć. Może jakaś książeczka dla dzieci?

Z papieru na ekran cz. 6



Niektórzy mówią „najpierw książka, potem film”. Mnie jest to bez różnicy, potrafię doskonale bawić się, zarówno nie znając książki, a oglądając film, jak i odwrotnie. Dziś kolejne zestawienie filmów, które powstały na podstawie powieści. Co obejrzałam w ostatnim czasie? Zapraszam.
Marsjanin
Podczas burzy piaskowej na Marsie Mark Watney zostaje ranny i traci przytomność. Załoga uznaje go za zmarłego i ucieka z planety. Mark jednak przeżył i został sam. Po ocenie zapasów, możliwości i szans na przeżycie dochodzi do wniosku, że by przetrwać, musi zacząć działać. Nie ma co się nad sobą użalać. Nie wie jednak, że ktoś na Ziemi odkrył, że żyje. Jak uratować człowieka, który jest tysiące kilometrów dalej, na innej planecie, zdany jedynie na swoją wiedzę i doświadczenie? Tego właśnie będą musieli się dowiedzieć ludzie z NASA... i to szybko.
W tym przypadku najpierw widziałam film, a dokładnie rok później miałam okazję słuchać audiobooka z tą historią. Muszę przyznać, że w obu przypadkach bawiłam się świetnie. Powieść i film są bardzo zbliżone, świetnie oddają humor Marka, nie nudzą technicznymi wstawkami dotyczącymi działania sprzętów, ale działają na emocje widza czy czytelnika. Polecam, jeśli nie mieliście jeszcze okazji czytać lub oglądać.
Zmierzch
Nastoletnia Bella przeprowadza się do ojca. W szkole jest „tą nową”, ale szybko zdobywa sympatię uczniów. Gdy dziewczyna zauważa rodzeństwo Cullenów, podpytuje o nich znajomych. Ta niezwykła piątka jest dość tajemnicza, nie trzymają się z nikim, a nawet – chodzą ze sobą. Wyjątkiem jest Edward, z którym Bella ma okazję trafić na jedne zajęcia. Chłopak nie pała jednak do niej sympatią...
Po Zmierzch sięgnęłam długo po tym, jak minął na niego „szał”. Ponownie miałam okazję słuchać go, nie czytać. Przyznaję, że o ile sam tekst był niezły, to interpretacja lektorki zepsuła mi radość ze słuchania. Jeśli chodzi o film – nie jest najgorszy, choć niektóre sceny zamiast mnie wzruszać i chwytać za serce, sprawiają, że śmieję się w głos.
Pięćdziesiąt twarzy Greya
Anastasia Steel zastępuje swoją przyjaciółkę na wywiadzie ze znanym biznesmenem Christianem Greyem. Mężczyzna jest nią zainteresowany, ona też jest pod wrażeniem jego osoby. Gdy przypadkiem Grey trafia do sklepu, w którym pracuje Ana, dziewczyna skarży się, że nie ma jego zdjęć do wywiadu. Sesja zdjęciowa jest kolejną okazją do spotkania. Na wspólnej kawie jednak Grey stara się odepchnąć od siebie Anastasię, jednak ta naprawdę chce go poznać.
Tak jak ze Zmierzchem zapoznałam się znacznie później niż moje koleżanki, tak samo było i z Greyem. I choć książka nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia – głównie przez bohaterów i dość słaby wątek miłosny – tak po obejrzeniu filmu uznałam, że wcale nie była taka zła. Ekranizacja znudziła mnie, zmęczyła i sprawiła, że miałam ochotę o niej jak najszybciej zapomnieć. Wiem, że jest wielu fanów i tej powieści, i filmu, ja jednak do nich nie należę.
Ciemniejsza strona Greya
Ana i Christian po rozstaniu cierpią. Grey postanawia jednak zawalczyć o dziewczynę, a ta daje mu szansę. Chce jednak, by Christian przestał mieć przed nią sekrety. Od teraz ich związek nabiera tempa. Niestety, szczęście może przysłonić tajemnicza dziewczyna, która pojawia się tam, gdzie jest Ana. Czy to jedna z byłych uległych Christiana?
Przy tej książce – i przy filmie – stała się rzecz dziwna. Nagle pojawiła się fabuła z wątkiem kryminalnym, która ożywiła akcję. W ekranizacji – nie pamiętam jak w powieści – dostajemy znacznie mniej scen erotycznych, za to dzieje się więcej poza sypialnią. I muszę przyznać, że tak, jak książka wypadła dobrze, tak i film jest całkiem przyzwoity.

Widzieliście któryś z filmów albo czytaliście książki, na podstawie których powstały?

"Dwór cierni i róż" Sarah J. Mass



Tytuł oryginalny: A Court Of Thorns And Roses
Wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna
Czas nagrania: 17 godz. 27 min

http://audioteka.com/pl/audiobook/dwor-cierni-i-roz

Feyra jest łowczynią. Tylko ona dba o rodzinę, która żyje w skrajnej biedzie. Po tym, jak stracili majątek, a matka umarła, wymuszając na dziewczynie obietnicę opieki nad siostrami i ojcem, Feyra musiała zacząć polować. Gdy pewnego dnia dziewczyna czai się na sarnę, widzi, jak podchodzi do niej ogromny wilk. Dziewczyna zastanawia się, czy nie jest to czasem przemieniony fae – jedna z magicznych istot, których nienawidzą ludzie. Feyra zabija wilka, obdziera go ze skóry, zapewniając tym samym rodzinie kilka dni wypełnionych jedzeniem. Jednak jej czyn nie przechodzi bez echa – do domu Feyry przybywa przyjaciel zabitego, inny fae, i daje jej wybór – albo zabije ją na miejscu, albo pozwoli jej opuścić dom i zamieszkać na jego dworze do końca swoich dni.

Dwór cierni i róż Sarah J. Mass to pierwszy tom nowego cyklu dla młodzieży. Narratorką i główną bohaterką książki jest Feyra, młoda dziewczyna, która nie miała łatwego życia. Musiała szybko dorosnąć i zacząć dbać o rodzinę, polując i handlując. Nie ma oparcia w nikim – ojciec jedynie rzeźbi, a siostry nie chcą wykonywać nawet prostych prac domowych, żyją wspomnieniami dobrych dni. Dlatego na Feyrę spada obowiązek wykarmienia ich i dbania o nich.

Feyra jest odważna, ale też lekkomyślna. Gdy trafia na dwór Tamlina, jedynym jej pragnieniem jest powrót do domu, by dalej chronić rodzinę. Nie wierzy w zapewnienie bestii, która przekonuje ją, że zajęła się jej bliskimi, nie pozwalając im głodować i martwić się o nią. Feyra nie potrafi dostosować się do niczego, co ją otacza – gdy prosi się ją, by została na miejscu dla własnego bezpieczeństwa, rozkaz jest dla niej jak największa zachęta do wyjścia. Tylko cudem udaje jej się uniknąć śmierci spowodowanej własną głupotą. Do tego uważa się za kogoś gorszego, każdy komplement i przyjazne spojrzenie odbierając jako przytyk w jej stronę. Czasem było to naprawdę męczące.


Można rzec, że akcja skupia się na dwóch głównych wątkach – poznawaniu świata, w którym znalazła się Feyra, i miłości. Dziewczyna wiedzę o Prythianie czerpie z plotek i podań ludzi. To, co wie o tym miejscu i jego mieszkańcach, nie zawsze jest zgodne z tym, jaka jest prawda. Dlatego wraz z nią poznajmy ten świat, uczymy się o niebezpieczeństwach i zwyczajach. Autorka wykreowała naprawdę ciekawą rzeczywistość – nie zabrakło zarówno interesujących, oryginalnych postaci, jak również zaplecza związanego z tradycją, historią i społecznością tego miejsca. Podczas czytania otrzymujemy kompletny obraz, w którym nic nie zgrzyta. Jeśli chodzi o wątek miłosny, jest on raczej mało zaskakujący. Przez długi czas Feyra nie wierzy, że Tamlin żywi wobec niej jakiekolwiek pozytywne uczucie, a potem nagle zaczyna być zazdrosna i martwi się o niego na każdym kroku, mimo że nadal czuje się przez niego więziona. Ich relacja rozwija się powoli. Momentami jest naprawdę urocza, młodzieńcza, by po chwili pokazać się z zupełnie innej strony, którą rządzi namiętność i pasja.

Dwór cierni i róż czyta Anna Szawiel i robi to naprawdę fenomenalnie. Lektorka dokłada wszelkich starań, by bohaterowie mieli własną barwę głosu, świetnie oddaje też emocje, które towarzyszą wypowiedziom. W odpowiednich momentach szepcze, urywa, naśladuje drżenie głosu. Słuchanie jej to ogromna przyjemność. 

To, co urzekło mnie w Dworze cierni i róż, to świat, który wykreowała autorka, i fabuła. Chociaż wątek uczuciowy był przewidywalny, to nie zabrakło zwrotów akcji i zaskoczeń dotyczących życia Feyry na dworze. Jeśli lubicie literaturę młodzieżową z dużą dawką fantastyki, powinniście sięgnąć po tę pozycję. Polecam szczególnie audiobooka – już dawno nie byłam tak zachwycona interpretacją tekstu przez czytającą go kobietę. Lektorka to ogromny plus tego nagrania, a i sama historia jest niczego sobie.


Audiobooka wysłuchałam dzięki uprzejmości Audioteka.pl: