"Osobliwy dom pani Peregrine" Ransom Riggs

Autor: Ransom Riggs
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 400

http://bookmaster.com.pl/ksiazka-osobliwy,dom,pani,peregrine-ransom,riggs-683977.xhtml#p

Jacob od dziecka słuchał opowieści dziadka na temat dziwnych dzieci, które znajdowały się na starych fotografiach. Dzieci żyły w walijskim domu, który chronił je przed potworami. Chłopak uwielbiał te opowieści, chociaż fotografie były według niego słabym fotomontażem – niektóre dzieci lewitowały, inne nie miały głowy, jedna dziewczynka miała dwa odbicia. Gdy Jacob podrósł, przestał wierzyć w historie dziadka, jednak gdy ten umarł na jego rękach, chłopak nie mógł przestać myśleć o potworach, przed którymi ostrzegał go starszy pan. Czy właśnie jednego z nich widział Jacob w lesie, gdy umierał dziadek? Czy to możliwe, że jego opowieści nie były tylko bajkami na dobranoc?

Osobliwy dom pani Peregrine Ransoma Riggsa to pierwszy tom cyklu Pani Peregrine. Pierwsza część opowiada o dziejach Jacoba – głównego bohatera i narratora powieści.

Głównym tematem powieści jest walka z wrogiem, ale zanim do tego dotrzemy, wraz z Jacobem musimy poznać całkiem nowy świat, w którym chłopak znajdzie się po śmierci dziadka. Od dziecka słuchał o dziwnych dzieciach i ich zdolnościach, potworach i tajemniczym domu. Zawsze myślał, że to tylko bajki. Nagle okazało się, że dziadek wcale nie wymyślił sobie tych historii. Dzięki wizycie w domu pani Peregrine chłopak będzie mógł lepiej zrozumieć dziadka i jego życie. Pozna też siebie i swoje możliwości. Będzie musiał podjąć trudne decyzje, czeka go także walka. 

Ważnym i ciekawym wątkiem jest poznawanie dzieci z domu pani Peregrine i w ogóle zasad panujących w jej świecie. Każdy z bohaterów jest interesujący i nietypowy, także sama pani Peregrine. Dzieci i ona mają niebywałe zdolności, o których nawet nie śniło się Jacobowi. Jak chłopak na nie zareaguje? Co pomyśli?


Fabuła opiera się głównie na tym, co dzieje się wokół domu pani Peregrine i w świecie, w którym żyją osobliwe dzieci. Nie są one bowiem bezpieczne. Jacob będzie musiał pomóc nowym przyjaciołom. Czy mu się to uda?

Historia przedstawiona w książce jest ciekawa i niespotykana. Podoba mi się jej klimat – nieco mroczny, ale nie przerażający. To dobra literatura młodzieżowa z fantastyką w tle. Nie mamy tu jednak wampirów czy wilkołaków, lecz dzieci z niesamowitymi zdolnościami i cechami, co chyba najbardziej wpływa na naszą wyobraźnię – fakt, że to ludzie, którzy urodzili się nietypowi. 

Tekst uzupełniają niesamowite zdjęcia, które prezentują mieszkańców domu pani Peregrine. Zdjęcia są niesamowicie klimatyczne, czasem aż przechodzą nas ciarki na ich widok. Można rzec, że są przedziwne. Narrator często o nich wspomina, dlatego wiem, że postacie na nich uwiecznione, żyją u pani Peregrine, bo Jacob często nawiązuje do konkretnych osób czy fotografii.

Nie chcę zdradzać fabuły, dlatego recenzja jest taka oszczędna. Nie chcę tego zrobić głównie dlatego, że niedługo pojawi się film na podstawie tej powieści i choć już widzę pewne zmiany, które zostały w obrazie dokonane, to myślę, że wybiorę się na niego. Wam jednak polecam najpierw lekturę tej historii, bo jest naprawdę wyjątkowa i niespotykana, oryginalna, niebanalna, dobrze napisana, zaskakująca i momentami bardzo pokrzepiająca. Pomysł na fabułę jest strzałem w dziesiątkę, to coś nowego i bardzo niezwykłego.   

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Księgarni BookMaster:

Księgarnia BookMaster.com.pl

"Nawet o tym nie myśl" Sarah Mlynowski



Tytuł oryginalny: Don’t even think about it
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 328

http://wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/nawet-o-tym-nie-mysl

Grupa uczniów jak zwykle przychodzi rano do szkoły. Tego dnia mają być szczepieni na grypę. Ustawiają się w kolejce, dostają zastrzyk, wracają na lekcje. Następnego dnia jednak zauważają, że dzieje się z nimi coś dziwnego. Słyszą głosy – myśli innych osób i swoje nawzajem. Z jednej strony są przerażeni, bo nie wiedzą, skąd wzięła się ich nowa zdolność, z drugiej – cieszą się, że moją taką niezwykłą umiejętność. Jednak czy aby na pewno jest to dar? Każdy z nich ma przecież własny sekret, którego nie chce zdradzić nikomu z klasy...

Nawet o tym nie myśl Sarah Mlynowski to pierwszy tom serii młodzieżowej o tym samym tytule. Książka posiada niezwykłą narrację trzecioosobową w wykonaniu całej klasy. Wiele razy możemy przeczytać wypowiedzi w liczbie mnogiej, które zaakcentowano w interesujący sposób np. „myśleliśmy”, „uważaliśmy”, co ma pokazać opinię tej grupy. Narrator jest wszechwiedzący i zazwyczaj zdystansowany, jednak ujawnia siebie i swoje zdanie niejednokrotnie, co wygląda naprawdę ciekawie.

Bohaterami są uczniowie jednej z klas, akcja skupia się na kilku z nich, opowiadając ich historię. Możemy dowiedzieć się o tym, kto z kim chodzi, kto się komu podoba, poznajemy ich charaktery. W scenach zbiorowych odzywają się też inne postacie. Dzięki sprytnemu trikowi wiemy, kiedy bohaterowie myślą coś, a kiedy jest to tylko narracja – ich myśli oznaczono kursywą.

Z bohaterów, którym poświęcono więcej uwagi, wyróżniają się przede wszystkim Olivia – nieśmiała, cicha dziewczyna, Cooper – zabawny i lubiany chłopak, Mackenzie – o której wszyscy zmieniają zdanie, gdy zaczynają słyszeć jej myśli, oraz Tess – z lekką nadwagą i przyjacielem, w którym się podkochuje.

Akcja skupia się głównie na odkrywaniu nowej zdolności, którą posiadają uczniowie. Chcą oni wiedzieć, skąd się wzięła, jak mogą z niej korzystać i co im to da. Dzięki niej poznają innych, wyłapują kłamstwa, mogą ściągać, ale też tracą własną prywatność. To dla nich bardzo bolesne, gdy wszyscy dowiadują się o problemach w związkach, w domu, o używkach i ambicjach. Na dodatek młodzi ludzie zaczynają odkrywać prawdę o dorosłych – ich kłopotach i fantazjach, co prowadzi do kolejnych przykrych wydarzeń.


Pomysł na fabułę jest świetny. Z jednej strony mamy zwyczajny świat, nastolatków, szkołę, problemy rodzinne, a z drugiej nadnaturalną zdolność, którą wszyscy posiadają. Nie są czarodziejami, potrafią jednak czytać w myślach i sami nie wiedzą, co o tym sądzić. Wątek z telepatią dał autorce możliwość lepszego zaprezentowania charakterów postaci i wykreowania dzięki temu nowych wątków.

Świetnie się bawiłam przy Nawet o tym nie myśl. To ciekawa powieść dla młodzieży, którą czytało się z zainteresowaniem. Pomysł jest świetny, perypetie bohaterów też niczego sobie. Z jednej strony to książka o nastolatkach i ich życiu, z drugiej powieść o tym, co człowiek chce ukryć przed innymi. Nie mogę doczekać się drugiej części.

Nawet o tym nie myśl to książka dla osób, które lubią powieści młodzieżowe. Trzeba przyznać, że to lektura, która wyróżnia się na tle tego gatunku – nie ma w niej typowego trójkąta miłosnego, ani świata do ratowania. Jest za to niebanalna fabuła, ciekawi bohaterowie i świetny narrator. Myślę, że będziecie zadowoleni. Nie spodziewajcie się jednak fajerwerków i jazdy bez trzymanki. Poza kilkoma wątkami jest to raczej lekka książka na wieczór, ale niczego jej to nie ujmuje.


Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa  Feeria Young:


Powtórka z Disneya – "Piękna i Bestia. Zaczarowany świat Belli"



Bella mieszka w zamku razem z Bestią i jego zaczarowanymi służącymi. Dziewczyna przeżywa tu wiele niespotykanych przygód. Podczas jednego z obiadów widzi, jak Bestia źle traktuje jednego ze służących i kłóci się z nim o to. Żadne z nich potem nie chce przeprosić jako pierwsze. Jakiś czas później pani Imbryk jest smutna, bo od dawna nie widziała słońca. Znajomi postanawiają urządzić dla niej przyjęcie, niestety nie chcą ze sobą współpracować i impreza okazuje się katastrofą. Podobne perypetie przeżywa Bella, pomagając Płomykowi w szykowaniu randki z Fifi. A gdy kilka dni później do zamku wpada ptak ze złamanym skrzydłem, dziewczyna chce mu pomóc wbrew zakazom Bestii...

Piękna i Bestia. Zaczarowany świat Belli to trzecia część przygód pięknej dziewczyny i zamienionego w potwora królewicza. Film z 1998 roku jest jednak inny niż dwie poprzednie części. Tym razem nie mamy jednej głównej historii przez cały obraz. Na film składają się cztery osobne bajki po dwadzieścia kilka minut.

Każda z nich opowiada historię, która zdarzyła się, gdy Bella mieszkała w zamku, a pan był nadal Bestią. Bajki pokazują zmiany, jakie zachodziły w nim, to, czego się uczył. Każda historia ma pokazać, że wydarzenia, które się dzieją w zamku, są niczym lekcje. Nie tylko Bestia się uczy, także jego służba zmienia się, dostrzega swoje błędy. Dwie bajki poświęcono na Bestię, dwie – na mieszkańców zamku.

Pomysł jest ciekawy, bo możemy śledzić to, co zostało pominięte w dwóch poprzednich częściach. Rozumiemy też, że zmiana w Bestii nie zaszła z dnia na dzień, że to był długi proces i musiało zdarzyć się wiele sytuacji, które dały mu lekcję. Bajki nie są ze sobą połączone fabułą główną, dlatego młodszym widzom mogą się spodobać, ponieważ nie ma monotonii, ciągle coś się dzieje, zmienia, a wątki są zróżnicowane.

W polskiej wersji językowej usłyszymy niemal tych samych aktorów, co w poprzedniej, o rok wcześniejszej. Bella mówi głosem Jolanty Wilk, Bestia – Stefana Każuro. Trybik dostał głos Ryszarda Nawrockiego, a Płomyk – Jacka Czyża. Mamy też nowe postacie, które pojawiają się w filmie i wzbogacają go – m.in. ryzę papieru, słownik, pióro czy żyrandol. 

W filmie nie zabrakło piosenek. Są one zakończeniem bajek, zamknięciem opowieści, czymś w rodzaju puenty.

Niestety, mnie ten film w ogóle się nie podobał. Sam pomysł na cztery osobne historie w jednym filmie jest świetny i będzie wykorzystywany przez Disneya jeszcze w kolejnych obrazach (m.in. w drugiej części Kopciuszka). Jednak wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Po pierwsze sceneria – tylko w jednej bajce była pokazana sypialnia Bestii taka, jaką pamiętamy z poprzednich filmów. Potem zamek wyglądał jak sielskie i czyste miejsce – wszędzie jasno, różowo, niemal sterylnie. W ogóle nie pasowało to do czasu, w jakim rozgrywały się wydarzenia. Po drugie sama Bella mnie drażniła. Zawsze brała winę na siebie, mimo że często nie miałam jej nic do zarzucenia. Była uparta i stanowcza, ale też nieprzejednana i opryskliwa. Mało w niej było dobroci i łagodności z poprzednich części. Częściej za to brałam ją za naiwną dziewczynkę, która na każdą sytuację ma jakąś złotą (trafną dla bajki, zupełnie nieżyciową z perspektywy widza) radę.

Ogólnie muszę przyznać, że mimo że pomysł na cztery historie w jednym filmie mi się podoba, całość wypada naprawdę słabo. Zamknięcie opowieści w dwudziestu minutach było trudne i wymagało okrojonych wątków, jednak momentami były one naprawdę ubogie i trywialne. 

Jeśli jesteście fanami Pięknej i Bestii na pewno obejrzycie i tę część. Możecie ją śmiało oglądać też bez znajomości drugiej części, nie będzie to miało żadnego znaczenia. Oceńcie sami, co sądzicie o tej bajce i dajcie znać.

"Córki niczyje" Wilkie Collins


Autor: Wilkie Collins
Tytuł: Córki niczyje
Tytuł oryginalny: No Name
Wydawnictwo: MG
Liczba stron: 768

Magdalen i Nora Vanstone są siostrami, ale bardzo się od siebie różnią. Nora jest spokojna i wyważona, Magdalen to żywiołowa młoda kobieta. Gdy ich rodzice otrzymują tajemniczy list i wyjeżdżają na kilka tygodni z domu, dziewczyny nie podejrzewają jeszcze, że ta wycieczka zmieni całe ich dotychczasowe życie. W krótkim czasie siostry zostają sierotami – ojciec ginie w wypadku, matka umiera z żalu, zabierając ze sobą do nieba nowo narodzone dziecko. W wyniku zawirowań prawnych dziewczyny zostają z niczym – nie mają już nie tylko rodziców, lecz także pieniędzy i domu. Jak sobie poradzą?

Córki niczyje Wilkie Collins to klasyka literatury angielskiej. Powieść o dwóch siostrach, które muszą sobie radzić w nowej sytuacji, przedstawiona została w ciekawej formie – mamy tu nie tylko typową narrację trzecioosobową, lecz także korespondencję czy wycinki z gazet. Część rozdziałów natomiast zaczyna się i kończy niczym sceny w sztuce teatralnej.

Głównym tematem powieści jest poszukiwanie swojego miejsca w nowej sytuacji i radzenie sobie na własną rękę. Obie bohaterki mają na to swoje sposoby. Magdalen wykorzystuje to, co potrafi robić najlepiej, by zawalczyć o swoje. Młodsza panna Vanstone to bystra kobieta, która nie zawaha się wykorzystać innych, by otrzymać to, co jej się należy. Niestety, ma godnego siebie przeciwnika – kapitana Wragge’a, dalekiego krewnego jej matki i zawodowego oszusta. Nora natomiast nie jest tak odważna jak siostra i dostosowuje się do sytuacji, w której się znalazła.


Autor świetnie przedstawia kondycję kobiet w XIX-wiecznych realach. Panie nie bardzo mogą dochodzić swoich praw, ten świat należy jednak do mężczyzn. I to do mężczyzn bezwzględnych i stanowczych. Taki jest kapitan Wragge, ale też ukochany Magdalen czy mężczyzna, do którego trafił ich majątek. Watek romansowy również jest interesujący.Mimo że Magdalen gotowa była zrobić wszystko dla Franka, ten nie był w stanie poświęcić nic dla niej.

Córki niczyje to powieść obyczajowa, którą czyta się naprawdę dobrze. Akcja nie gna do przodu, ale też nie jest spowalniania zbędnymi opisami czy rozważaniami. Fabuła jest dobrze skonstruowana, przemyślna i interesująca. Najmocniejszym punktem książki jest postać Magdalen, której motywy i pomysły sprawiają, że czytelnik nie może się od niej oderwać.

Jeśli lubcie klasyczne powieści angielskie z interesującym tematem, na pewno powinniście sięgnąć po Córki niczyje. Chociaż lektura może przerażać swoją objętością, podczas czytania strony naprawdę szybko umykają spod palca. To bardzo klimatyczna i wciągająca pozycja, choć zdecydowanie należy ona do nurtu literatury kobiecej. Nie jest jednak infantylna i naiwna, to dobrze skonstruowana powieść, którą czyta się z przyjemnością.


Książka zrecenzowana dla portalu Wywrota.pl.