Rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie czytania.

Postanowiłam zrobić krótką listę, która da Wam obraz tego, jak u mnie wygląda proces czytania książki.

1.
 Łóżko. W łóżku czyta mi się najlepiej, najwygodniej i najdłużej. Zazwyczaj biorę się za książkę wieczorem, dlatego najchętniej robię to w pościeli.

2.
Jestem okularnikiem, zatem książki czytam przez szkła. Ułatwia mi to bardzo zadanie, gdyż okulary mam dostosowane do czytania i tylko do tego ich potrzebuję.

3.
Nie wyobrażam sobie książki bez zakładki. Zaginanie rogów to dla mnie przestępstwo. Przecież książki to boli! Jeśli chodzi o zakładki to mam ich ponad sto - wiele ręcznie wykonanych, inne zdobyte przy okazji różnych promocji, czy targów. Uwielbiam zakładki, bardzo o nie dbam i często zmieniam w czytanych pozycjach. To ozdoba książki, która mówi trochę o samym czytającym.

4.
Jako herbatoholik nie mogę pozwolić sobie na lekturę bez tego naparu. Gorąca i niesłodka herbata to moje znaki rozpoznawcze. Mało kiedy dodaję cytrynę, tak samo jak mało kiedy można spotkać w moim kubku (czasem filiżance) zwykłą, czarną herbatę. Zazwyczaj pijam mieszanki na bazie czarnej lub zielonej.

5.
Ostatnio taki zestaw towarzyszy mi dość często. Ponieważ znana jestem z wytykania błędów książkom, mam przy sobie notatnik i długopis. W ten sposób szybko zapisuję dane spostrzeżenie, które potem pojawia się w poście.

Chyba na tym skończę. Co Wy byście dołożyli do takiej listy? Czego Wam tu brakuje, a czego w ogóle nie używacie?

28 komentarzy:

  1. Jeśli chodzi o łóżko i notatki podczas czytania - mam dokładnie tak samo! Nigdzie indziej nie czyta mi się tak dobrze, jak na łóżku ; ) Jedynie nie używam zakładek, przeważnie wkładam do książki wszystko co mam pod ręką byleby tylko jakoś zaznaczyć miejsce, gdzie skończyłam lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym zamieniła herbatę na kawę. Jestem również okularnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zdecydowanie nie wyobrażam sobie czytania bez łóżka! Łóżko i książka to moi najlepsi przyjaciele :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dodam tylko dobrą lampkę z ciepłym światłem. Wiadomo, że najlepiej czyta się w wygodnym łóżku, więc lampka przy nim jest koniecznością!!!
    *(#^.^#)*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko, co podałaś znalazłoby się na mojej liście :-) Od siebie już chyba nic bym nie dodała, bo zawarłaś wszystko, co niezbędne :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam tylko okularów i notatnika, chociaż ostatnio zastanawiam się czy nie zacząć go używać. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie mogę podpisać się pod prawie wszystkim, oprócz noszenia okularów, a zamiast notatnika i długopisu mam... telefon, gdzie zapisuję pewne rzeczy, aby nie wyleciały z głowy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny post. Sama też czytam w łóżku i mam pod ręką notatnik lub telefon, gdzie zapisuję jakieś hasła. Za herbatą nie przepadam, więc nie towarzyszy mi ona zbyt często w trakcie lektury. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oprócz notatnika zgadza się wszystko ;) Czasem tylko zamiast herbaty, mam inne picie - wodę smakową, soczek, cokolwiek - chociaż nigdy kawy. No i ja lubię sobie coś pochrupać przy czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam sie z Twoja lista:) Ja dodalabym jeszcze cos slodkiego:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Opcjonalnie filiżankę z herbatą można by zamienić na kubek kawy z mlekiem i cynamonem - ja byłabym wtedy w siódmym niebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dołożyłabym jeszcze kotka :) Tak! Wlasnie w jego obecnosci najlepiej i idzie czytanie :) Pod reszta sie podpisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kawka;) I (niestety) tak jak Kulfon lubię sobie przy książce coś pochrupać, może jakąś czekoladkę?;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam przy sobie najczęściej ołówek i małe karteczki do zaznaczania cytatów, a zamiast herbaty butelką wody ;) Oczywiście w moim przypadku łózko, okulary i zakładka to rzeczy niezbędne ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Łóżko to podstawa! Nigdzie nie czyta się tak dobrze jak na łóżku. Co do okularów, powinnam, ponieważ mam wadę, ale nie stosuję. Męczyły mi się oczy strasznie. ;<
    Ja też bardzo często czytam przy słuchaniu radia, więc dodałabym telefon lub mp3 lub coś z tych rzeczy. : )

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie za zakładki służy dosłownie wszystko ;) być może dlatego, że prawdziwych nie posiadam, a jeśli już do szybko gubię ;( Łóżko+ książka= mój zamknięty świat :D
    Co do okularów, no cóż... Wada wzroku się u mnie kłania więc bez wsparcia w postaci soczewek kontaktowych lub okularów ani rusz! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja błędów nie wyłapuje, ale kawa, wygodne łóżko i zakładka oczywiście <3 Jeszcze nie noszę okularów, ale przez czytanie po nocach to chyba będę musiała to robić xd
    Pozdrawiam, fajny post ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Herbata i wieczorowa pora jak najbardziej! (tyle, że ja czytam w wannie) Błędy też zawsze znajduję, ale jestem bezlitosna i zaznaczam je ołówkiem w książce! A co! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja bym dodała jedynie jeszcze zeszyt z cytatami ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo podoba mi się Twój pomysł na taką listę :)
    Ja bym dodała jeszcze jakieś przekąski (mam dziwny zwyczaj gryzienia warg, kiedy czytam, więc odwrócenie od tego uwagi jest jak najbardziej wskazane) i telefon/aparat (czasem robię zdjęcia cytatom, a nie zawsze mam ochotę przerywać lekturę, żeby je gdzieś zapisać) :)
    Chyba skorzystam z Twojego pomysłu z notatnikiem...niezmiernie by się czasami przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja używam łóżka i zakładek:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja książki czytam na fotelu, ale z zakładkami zgadzam się w stu procentach :) A tak poza tym też jestem okularnikiem, choć książki mogę czytać bez nich.
    A tak dodatkowo, nominowałam twojego bloga do zabawy 55. Więcej tutaj: http://poradnikpozytywnegoczytelnika.blogspot.com/2013/08/55.html

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja czytam zazwyczaj wieczorami przed snem, ale częściej w komunikacji miejskiej- wtedy nie mogę obejść się bez siatki, w którą zawijam książkę, gdy skończę czytać. Noszę książki w torebkach, w których dzieją się często dziwne rzeczy, więc bez siatek ochronnych moje książki wyglądałyby z pewnością "niekorzystnie" :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Łóżko i herbata muszą być :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Zostałaś przeze mnie nominowana do Versatile Blog - szczegóły u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Łóżko + książka + herbata to moje ulubione połączenie, tylko jakoś nie pałam sympatią do zakładek. Oczywiście, broń Boże, nie zaginam rogów, ale staram się pamiętać gdzie skończyłam bez ozdobników. Przynajmniej motywuje mnie to do czytania do końca rozdziału gdy powieki już same opadają ze zmęczenia ;p
    I również bardzo często mam coś do pisania pod ręką - jestem maniakiem cytatów ;D

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. No cóż, mamy te same książkowe priorytety :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Łóżko - no ba! Już nawet nie wiem, ile razy czytałam po nocach... Nadal to robię ;). Okulary do czytania nie są mi potrzebne, natomiast zakładka - jak najbardziej, choć nie przywiązuję wagi do jej wyglądu, zazwyczaj jest ona tekturowa, taka z reklamami księgarń czy książek. Oczywiście w przypadku czytania na czytniku tego typu zakładki nie są mi już potrzebne ;). Jakieś przekąski, coś do picia - jak najbardziej, a co do ostatniej wymienionej przez Ciebie rzeczy, to ma ona zastosowanie i u mnie, tyle że pod postacią notatek w telefonie :P.

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co sądzisz o wpisie!