Książkowa sztuka book tag




1. Najładniejsza okładka pojedynczej książki
Istota zła. Niby nic specjalnego, a dla mnie ma pewną magię.

2. Najbrzydsza okładka pojedynczej książki
Tudorowie. Narodziny dynastii. O fuj, ciemno, brzydko, nijak.

3. Najładniejsze okładki serii
Czerwona królowa ma śliczne okładki, a na dodatek bardzo spójne. Fajnie, że pomyślano o tym, by były związane z tytułem.

4. Najbrzydsze okładki serii
Nie podobają mi się okładki cyklu o Sinnersach. Ni to seksowne, ni erotyczne… Nijakie.

5. Okładka zapadająca w pamięć
Wszystkie HP. Łatwo rozpoznać kolejne tomy, nie patrząc na tytuł.

6. Okładka niepasująca do treści
Sekret Mii – zupełnie nie odnosi się do tego, o czym jest treść. Okładka jest kolorowa, słodka, dziewczęca, a sama powieść mocna, wzruszająca, smutna.

7. Strony białe czy żółte?
Żółte, lepiej się z nich czyta, papier jest przyjemny w dotyku, a kontrast między nim a tuszem nie jest tak duży.

8. Strony cienkie czy grube?
Bez różnicy.

9. Okładka miękka czy twarda?
Bez różnicy, choć jeśli mam grubą książkę, wolę cieńszą okładkę.

10. Ulubione wydawnictwo pod względem wyglądu książek?
Hmmm. Każde ma wpadki i perełki. Trudno powiedzieć. Nie umiałabym wybrać jednego.

1 komentarz:

Daj znać, co sądzisz o wpisie!