Malarski Tag Książkowy




Rokoko – czyli książka z koronowanymi głowami w tle
Takich książek znam wiele. Ostatnio słuchałam Cinder, która wpisuje się w to zadanie, ale mogę dołożyć jeszcze trylogię Rozbite Imperium, Pillona i synów czy Rodzinę Borgiów. Swoją drogą ciekawe zestawienie mi wyszło – w każdej z tych pozycji koronowana głowa jest inna.
 
Klasycyzm – czyli powieść z mitologią w tle
Ojej, trudno będzie mi tu coś powiedzieć poza Mitologią Parandowskiego, którą naprawdę lubię. Macie jakiś pomysł na to zadanie?

Realizm – czyli książka, którą napisało samo życie
Myślę, że chociażby Byłam żoną seryjnego mordercy czy Wszystko pamiętam, tatusiu. Bardzo poruszające historie.

Impresjonizm – czyli książka, po którą sięgnąłeś/sięgnęłaś pod wpływem impulsu, bez zapoznania się wcześniej z opinią innych i do dziś tego żałujesz
Staram się nie kierować opiniami znajomych, uważam, że każdej książce trzeba dać szansę i samemu wyrobić sobie zdanie na jej temat. Jedną z niewielu książek, które wpadły mi w oko dzięki okładce, a które rozczarowały mnie treścią, była Lilith. Rzuciłam okiem na opis i wyglądała na całkiem interesującą, jednak to była jedna wielka pomyłka. Kreacja postaci – tragedia. Fabuła – niemal cały czas stoi w miejscu. Szkoda, bo pomysł był ciekawy, ale wykonanie już zupełnie do mnie nie trafiło.

Ekspresjonizm – czyli powieść z szybkimi zwrotami akcji
Pomyślałam najpierw o Marsjaninie, bo w tej pozycji, gdy sądzisz, że wszystko jest już dobrze, nagle coś się wali. A jednak nie jest to książka akcji. Może Rozbite Imperium by tu pasowało.

Abstrakcjonizm – czyli książka, którą przeczytałeś/przeczytałaś, ale nie wiesz, o co w niej chodzi
Zdecydowanie Wariat na pogorzelisku. Zakończenie jest niejasne, bardzo zepsuło mi przyjemność z lektury. Brakło mi też jasnego zakończenia w książce Bo we mnie jest ex. To przez to czuję pewien niesmak po obu tych książkach, choć obie czytało się dobrze. Brakło mi tylko jasnego przekazu, co jest na końcu.

Futuryzm – czyli powieść z fantastyką lub science fiction w tle
Zdecydowanie Marsjanin. Nie wiem, czemu tyle zwlekałam z poznaniem tej książki. Była naprawdę wspaniała, pełna humoru, z genialnym bohaterem. Zdecydowanie polecam. Mimo wielu zwrotów naukowych, jest to pozycja, którą czyta się z przyjemnością. Nie ma zgrzytów, Mark tłumaczy wszystko tak, że zaczynamy się interesować tematyką, którą porusza. Naprawdę ciekawa książka.

Pop-art – czyli powieść przeczytana pod wpływem międzynarodowego boomu
Myślę, że wiele nowości by tu pasowało, jednak zdecyduję się na wpisanie Kodu Leonarda da Vinci, ponieważ była to książka, po którą sięgnęłam świadomie w wieku zaledwie 13 lub 14 lat, wiedząc, że jest bardzo popularna.  

2 komentarze:

Daj znać, co sądzisz o wpisie!