Podsumowanie roku



Ostatni dzień roku to idealny moment na podsumowania. Zazwyczaj nie podsumowuję miesięcy, poza serią filmową, ale pomyślałam, że może tym razem zrobię wyjątek i napiszę kilka słów o tym, co wydarzyło się na blogu w 2016 roku.

Po pierwsze kończyłam 2015 z liczbą 650 postów. Obecnie mam ich 1016, co oznacza, że w tym roku pisałam jeden post dziennie. Takie było moje postanowienie noworoczne i udało się w nim wytrwać. Nie było łatwo, często notki były po prostu czymś luźniejszym jak spisem cytatów czy tagiem. Niekiedy mnie to drażniło, bo nie chciałam, by zbyt często pojawiały się takie zapychacze, ale z drugiej strony praca i szkoła sprawiły, że nie zawsze miałam okazję do czytania i pisania recenzji.

Po drugie wprowadziłam nowy cykl – Miesiąc w filmach. Dzięki temu zmotywowałam się do oglądania czegoś nowego, ale też do nadrobienia filmów, które dawno chciałam zobaczyć, a nie było okazji.

Dość nieźle rozwinął się cykl Powtórka z Disneya. Recenzje były zróżnicowane – od starszych filmów, przez te wszystkim doskonale znane jak Piękna i Bestia czy Tarzan, po najnowsze animacje w tym Vaiana czy Księga Dżungli.

Miałam też okazję zostać ambasadorką książki Joanny Jax Narodziny gniewu. Moja opinia znalazła się na skrzydełku powieści. To pierwsze tego typu wyróżnienie dla mnie, więc jest mi niezmiernie miło.

Nowością były też posty serialowe. Od jakiegoś czasu dość mocno wciągnęłam się w oglądanie seriali i postanowiłam opisywać swoje wrażenia. Dzięki temu miałam motywację do dokończenia sezonu, bo często zdarzało się tak, że zostawały mi 3-4 odcinki i nie mogłam się rozstać z serialem, dlatego je odkładałam. 

Udało mi się też trafić do Ministerstwa Literatury na portalu Wywrota.pl, co niesamowicie mnie cieszy! 

To chyba najważniejsze z blogowych dokonań. W 2017 chciałabym kontynuować postanowienie jednego posta dziennie. Mam nadzieję, że podołam.

A z okazji zbliżającego się Nowego Roku chciałabym Wam życzyć samych dobrych lektur i przyjemnych historii, które wciągną Was od pierwszej strony!

25 faktów na temat blogerki



To już chyba tradycja, że co roku tego dnia wstawiam listę rzeczy, których o mnie nie wiecie. Pierwsza, druga  i trzecia edycja w linkach. A więc zapraszam!

1. Studiuję magisterkę z polonistyki. Ponownie piszę pracę o słowniku.
2. Rozstałam się z wydawnictwem, w którym pracowałam, i wcale nie żałuję.
3. W ubiegłym roku, w swoje urodziny, oddałam pół metra włosów na peruki. To jedna z lepszych decyzji, jakie podjęłam w życiu. Polecam, to genialne uczucie pomóc komuś.

4. Na początku roku odbyłam staż w lokalnej bibliotece. Nadal chcę tu pracować.
5. Jestem osobą, która całe życie będzie się rozwijać, będzie czegoś szukać, by podnieść swoje kwalifikacje. I nie przeszkadza mi to.
6. Mam dziś 25 urodziny.
7. Poznałam w końcu na żywo innego książkoholika i to takiego, który mieszka niedaleko mnie.
8. Pierwszy raz w życiu byłam na targach książki w Krakowie.
9. Na warszawskich i krakowskich targach poznałam na żywo ludzi, którzy tworzą grupę PuA.
10. Uwielbiam mrożoną kawę. W ogóle zimną kawę. Nie piję ciepłej.
11. Moje tatuaże mają dla mnie jakieś znaczenie, nie są jedynie ozdobą. Planuję kolejne, w tym jeden książkowy.
12. Zdarza mi się, choć rzadko, nie skończyć książki i obiecać, że do niej wrócę. Nigdy się to nie dzieje.
13. Jestem font fanatykiem.
14. Gdy w książce zainteresuje mnie jakiś cytat, robię mu zdjęcie.
15. Jestem sentymentalna.
16. Nie lubię pomidorów. I truskawek.
17. Chyba jestem serialomaniakiem. Co prawda nie oglądam jakoś wiele seriali, bo widzę, że są tacy, którzy zdecydowanie biją mnie na głowę, jednak uważam, że i tak dość sporo mam na swojej liście.
18. Nie mam drugiego imienia, a bardzo bym chciała.

19. Gdybym mogła się przenieść w czasie, chciałabym trafić na dwór Henryka VIII.
20. Uwielbiam piękne okładki książek.
21. Mam zaczętych kilka serii książkowych, które mi się podobały, a których chyba już nigdy nie dokończę.
22. Uwielbiam lody mięta z czekoladą.

23. Podczas podróży wolę słuchać audiobooków niż czytać książki.
24. Chodzę dość wcześnie spać. Zazwyczaj przed snem czytam.
25. Jestem fanką zombie.

Konkurs z "Narodzinami gniewu"!



Mam dla Was konkurs. Do wygrania mam dwa egzemplarze powieści Narodziny gniewu.
Oto zadanie konkursowe:
Seria Joanny Jax nosi tytuł Zemsta i przebaczenie. Czym Ty kierujesz się w życiu częściej - zemstą czy przebaczeniem - i dlaczego? Uzasadnij w max. 3 zdaniach.
Każdy zobowiązany jest do podania przy swojej odpowiedzi adresu e-mail.


Regulamin konkursu
§1 Postanowienia ogólne
1. Organizatorem konkursu jest Agnieszka Deja, właścicielka bloga Książka od kuchni, zwana dalej Organizatorem.
2. Fundatorem nagród w konkursie jest Wydawnictwo Videograf.
4. Akcja konkursowa organizowana jest na blogu.
5. Udział w konkursie jest nieodpłatny.
6. Konkurs trwa od 29.12 do 2.01.2017 r. W wyjątkowych sytuacjach Organizator konkursu może przedłużyć lub przerwać trwanie konkursu, w określonym przez siebie zakresie, o czym poinformuje uczestników konkursu na stronie www.
§2 Uczestnicy
1. Uczestnikami konkursu mogą być:
  • osoby fizyczne zamieszkałe na terenie Rzeczypospolitej Polskiej
2. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest akceptacja postanowień Regulaminu.
3. Przystępując do konkursu, Uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych (imię, nazwisko, adres e-mail) na potrzeby konkursu. Osoby biorące udział w konkursach zgadzają się na publikację nazwy ich profilu (imienia oraz nazwiska) w przypadku wygranej.
4. Przystępując do Konkursu, Uczestnik potwierdza, że:
a) akceptuje postanowienia Regulaminu oraz wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych w zakresie i w celach wskazanych w Regulaminie.
§3 Zasady konkursu
1. Aby wziąć udział w konkursie Uczestnik konkursu
a) musi rozwiązać zadanie konkursowe na blogu
b) nagrodę otrzymuje autor najciekawszego rozwiązania, wybrany przez Organizatora
c) Uczestnik musi stosować się do zaleceń wskazanych przez Organizatora konkursu
2. Każdy użytkownik jest uprawniony do jednej odpowiedzi
3. Warunkiem wzięcia pod uwagę Zgłoszenia jest zaprezentowanie rozwiązania w komentarzu pod konkursem na blogu
5. Konkurs przebiega następująco:
a) 29 grudnia od godz. 08.00 Uczestnicy mogą przesyłać Zgłoszenia,
b) należy przestrzegać wytycznych konkursowych, jedynie poprawnie nadesłane Zgłoszenia wezmą udział w losowaniu nagrody
c) najpóźniej w dniu 5 stycznia do godz. 12.00 zostaną ogłoszone wyniki konkursu.
5. Laureaci mają obowiązek zgłosić się po odbiór nagrody mailowo, pisząc na adres ksiazka-od-kuchni@wp.pl do dnia 10 stycznia do godz. 12.00.
6. W przypadku niezgłoszenia się do odbioru nagrody, Organizator wylosuje kolejne osoby, które przesłały poprawne Zgłoszenia i im przekaże nagrody.
§4 Nagrody
1. Nagrodami w konkursie są książki ufundowane przez wydawnictwo Videograf.
2. Wydawnictwo zobowiązuje się do wysłania nagrody zwycięzcom.
§5 Postanowienia końcowe
1. Dane osobowe Uczestników przetwarzane będą przy zachowaniu zasad określonych w ustawie o ochronie danych osobowych wyłącznie w celu przeprowadzenia Konkursu, w szczególności wyboru Laureatów i wydania nagród oraz weryfikowania prawdziwości danych.
2. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

"W sercu światła" Amie Kaufman, Meagan Spooner



Autor: Amie Kaufman, Meagan Spooner
Tytuł: W sercu światła
Tytuł oryginalny: Their Fractured Light
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 372

Sofia straciła na planecie Avon ojca. Zginął przez eksperymenty korporacji LaRoux Industries. Teraz dziewczyna postanawia, że się zemści. Zdobywa informacje, podszywa się pod innych ludzi, usuwa nawet tatuaż identyfikujący, skąd pochodzi. Gdy spotyka przypadkiem Gideona, błyskotliwego hakera, ich losy zaczynają się splatać. Oboje chcą jednego – upadku korporacji LaRoux Industries. Każde z nich straciło kogoś bliskiego przez działania tej firmy. Czy jednak uda im się odkryć, czym tak naprawdę są szepty i jak powstrzymać LaRouxa przed ich wykorzystywaniem?

W sercu światła Amie Kaufman i Meagan Spooner to trzeci część serii młodzieżowych powieści fantasy Starbound. Podobnie jak w poprzednich częściach tak i tu otrzymujemy naprzemienne rozdziały dwójki głównych bohaterów – Sofii i Gideona. Są one pisane w pierwszej osobie, dlatego możemy lepiej poznać postacie, ich uczucia i myśli.

Fabuła nawiązuje bezpośrednio do dwóch poprzednich tomów. O ile w drugiej części można się było jeszcze jakoś połapać w akcji bez znajomości W ramionach gwiazd, o tyle W sercu światła jest bardzo związane z poprzedniczkami. Głównym wątkiem jest bowiem ściganie korporacji, która stoi za tworzeniem szczelin z szeptami. Dzięki nim można kontrolować ludzi. Czytelnik wie już coś na temat tajemniczej mocy, tak samo zresztą jak bohaterowie, dlatego lepiej, jeśli przeczytamy wcześniejsze tomy, by nic nam nie uciekło.

W sercu światła pełne jest akcji. Już od pierwszej strony coś się dzieje. Fabuła prze naprzód, nie zwalnia ani na chwilę. Bohaterowie nigdzie nie mogą czuć się bezpieczni, nie mają chwili na odpoczynek i zebranie sił, bo ciągle ktoś depcze im po piętach. Zwroty akcji, niespodziewane wydarzenia – tego właśnie należy oczekiwać po tej powieści.

Niestety, książka powiela schemat z poprzednich części. Mamy dwoje bohaterów, którzy na pierwszy rzut oka są kompletnymi swoimi przeciwieństwami, a jednak zaczyna łączyć ich jakaś wyjątkowa więź, rodzi się między nimi uczucie. Oboje mają ten sam cel – chcą zniszczyć LaRoux Industries i to ich do siebie zbliża. Powoli zaczynają przełamywać swoją niechęć, nabierają do siebie zaufania i starają się pokonać grube mury samotności i samowystarczalności, które zbudowali przez ostatnie tygodnie.

Trzeci tom serii Starbound nie zaskakuje niczym nowym. Owszem, jest tu sporo więcej akcji niż w poprzednich częściach i to wpływa pozytywnie na fabułę, jednak schemat jest ten sam. Historia, którą poznaliśmy W ramionach gwiazd i W spojrzeniu wroga rozwija się, dowiadujemy się nowych rzeczy i rozwiązujemy niektóre z niewiadomych z poprzednich części i to wielki plus. Jednak czegoś mi tu zabrakło, choć muszę przyznać, że ten tom jest znacznie lepszy niż W spojrzeniu ognia.

Jeśli lubicie powieści młodzieżowe osadzone w kosmosie, jesteście fanami fantastyki i chcecie zatopić się w nieźle wykreowanym świecie, polecam sięgnąć po serię Starbound. Największe wrażenie robi jednak na czytelnikach pierwszy tom, a potem schemat się powtarza i gdzieś pryska ten wyjątkowy czar i urok serii. Niemniej całkiem dobrze się to czyta, a bohaterów da się lubić, więc nie ma na co narzekać.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Otwarte: