Przysłowiowy tag książkowy



Tag znaleziony na http://kochajacaksiazki.blogspot.com/


Apetyt rośnie w miarę jedzenia – książka jednotomowa, której kontynuację chętnie bym przeczytała.
To nie do końca książka jednotomowa, ale w Polsce wydano jedną część, czyli Misja Ivy. Bardzo mi się spodobała, pytałam wydawnictwo, czy zamierza wydać kolejną część i mieli to w planach. Okazało się jednak, że zainteresowanie jest niewielkie i zrezygnowali. Szkoda, ale cóż. Może poszukam w oryginale?

Co za dużo to nie zdrowokontynuacja, która była gorsza od pierwszej części.
Chyba kontynuacja W sieci umysłów, czyli Reguła myśli i druga część Pojedynku. Obie jakoś straciły dla mnie klimat, nie byłam już tak zafascynowana światem, który stworzono na potrzeby tych historii.

Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzekiksiążka, którą mogę czytać wielokrotnie.
Seria Harry Potter – uwielbiam wracać do każdej z tych książek. Zawsze znajduję w nich coś nowego, czego wcześniej nie widziałam.

Stary, ale jaryulubiona książka z dzieciństwa.
Baśnie Andersena. Miałam piękne, duże wydanie, bardzo stare, rozpadające się. Były w nim śliczne ilustracje, bardzo klimatyczne. Do dziś mam w głowie niektóre z nich. To była najbardziej magiczna książka, jaką miałam w dłoni.

Nie taki diabeł straszny, jak go malująksiążka, która pozytywnie mnie zaskoczyła.
Książę cierni. Nie spodziewałam się, że historia będzie tak wciągająca i zaskakująca. Naprawdę połknęłam tę pozycję w kilka chwil. Bardzo chciałabym przeczytać kontynuację, ale na razie się nie zapowiada... przez finanse i postanowienie o niekupowaniu książek!

Nie chwal dnia, przed zachodem słońcaksiążka, która rozczarowała mnie zakończeniem.
Ostatnio Smutek Gabi, jakoś nie mogłam zrozumieć wyboru tej dziewczyny. I Wariat na pogorzelisku. Do dziś nie wiem, jak to się skończyło. Rozumiem otwarte zakończenia, ale zakończenia niejasne... Nie.

Wyśpisz się po śmierciksiążka, w którą tak się wciągnęłam, że mogłabym zarwać przy niej nockę.
Były dwie lub trzy takie książki, ale najlepiej pamiętam noc z Lamentem. Zaczęłam go dość późno czytać i nie mogłam się oderwać. A ponieważ jestem znana z tego, że mam zasadę – wyśpij się, bo będziesz zmęczona – ta książka naprawdę była wyjątkowa, skoro spędziłam z nią noc bez zmrużenia oka.

Mowa jest srebrem, milczenie złotem książka z najlepszymi dialogami.
Seria o Flawii ma ciekawe dialogi, ale chyba najbardziej pasują mi tu Papierowe miasta – rozmowy przyjaciół. Śmiałam się, czytając.

Raz na wozie, raz pod wozemksiążka, która miała dużo zwrotów akcji.
Chyba kilka kryminałów, ale raczej nie te Christie. O, wiem! Kod Leonarda da Vinci, może być?

Pierwsze koty za płoty – książka, przez której początek nie mogłam przebrnąć.
Właściwie to tu też pasuje mi kilka tytułów, ale chyba jako pierwsze podałabym Kamienistą ziemię.

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymuksiążka, którą zna prawie każdy.
Myślałam niedawno, że seria HP, ale okazuje się, że nie. Może Ania z Zielonego Wzgórza? Przynajmniej ze słyszenia, tytuł powinien się kojarzyć każdemu.

Co ma wisieć, nie utonie – książka, której zakończenie przewidziałam, będąc w trakcie czytania.
Stół króla Salomona, chociaż tej akurat słuchałam, nie czytałam. Jakoś od początku czułam, jak ta historia się potoczy, co będzie dalej. No może ze dwa razy mnie czymś zaskoczyła, ale ogólnie schemat był dla mnie jasny od początku.

Od przybytku głowa nie boliulubiona powieść licząca ponad 400 stron.
No to może Biała królowa. Podobają mi się powieści Gregory, a objętościowo też tu pasują. Chociaż wydaje mi się, że nie jest już wyczynem napisanie książki 400-stronicowej. Teraz większość powieści ma tyle.

Wszystko co dobre szybko się kończy – ulubiona książka licząca mniej niż 200 stron.
Narnia. To niewielkie książeczki.

Być kulą u nogiksiążka, w której występuje trójkąt miłosny.
A w której nie występuje tak naprawdę? Taka, którą mogłabym tu wpisać, bo czuję, że powinnam, bo pewnie mało kto ją zna, będą Nieludzie. Oryginalna historia, a trójkąt też taki nie do końca.

Jedna jaskółka wiosny nie czyniautor, którego każda książka mi się podobała.
Nie ma takiego. Nawet moi ulubieni autorzy mają na swoim koncie takie pozycje, które mnie nie przekonały.

Darowanemu koniowi nie zagląda się w zębybohater, który czuje się niekomfortowo w sytuacji, której się znalazł.
Aza z Magonii. Chyba bardziej czuje się zagubiona niż niekomfortowo.

Co nas nie zabije to nas wzmocni – bohater, który pod wpływem wielu czynników dorośleje.
Zdecydowanie Jorg z Księcia cierni. Dorośleje już przed rozpoczęciem opowiadania tej historii, ale w trakcie czytelnik może poznać całość tej zmiany, jej motywacje i etapy.

7 komentarzy:

  1. Świetny tag! Będę mogła go od ciebie pożyczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie :) moim zdaniem jest bardzo pomysłowy :)

      Usuń
  2. Też uwielbiam wracać do serii o Harrym :) Widzę, że przewinęła się też seria o Flavii, zastanawiam się nad sięgnięciem po nią.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy Tag!Harry'ego nie tylko ja uwielbiam! :)
    Pozdrawiam cieplutko!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. sama chętnie bym wykonała taki TAG ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku, bardzo fajny tag :)
    Pozdrawiam cieplutko ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. WOW! Jeden z lepszych tagów, jakie ostatnio widziałem. Niezwykle pomysłowy i inny niż wszystkie :) No i oczywiście, świetne odpowiedzi - krótkie, ale treściwe :D

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co sądzisz o wpisie!