Mockingjay Book Tag






Katniss Everdeen, czyli ognista książka, która zapaliła Twoje serce.
Harry Potter, cała seria. Od tego zaczęła się moja przygoda z czytaniem. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że jestem zadowolona, że zaczęłam czytanie od drugiej części, ponieważ pierwsza była dość kiepska – głównie pod względem językowym. Może zraziłaby mnie do siebie, gdybym zaczęła od niej?

Peeta, czyli najcięższa książka w Twojej biblioteczce.
Najcięższa w sensie kilogramowym? Coś od Astry na pewno, bo oni wydają ogromne klocki. Albo Drood. A jeśli chodzi o taką, którą z trudem czytałam... Hm. Musiałabym chyba dłużej pomyśleć.

Gale, czyli książka, za którą byś zabił.
Znowu seria o HP, bo mam do niej ogromny sentyment. I w takim sensie czysto materialnym – dodatki do niej. Dosłownie dałabym się pokroić, by je mieć, a gdy już je zdobyłam, poczułam się spełniona.
Źródło

Prim, czyli ulubiona książka z dzieciństwa.
Baśnie Andersena, ale chyba najbardziej z nich wszystkich Dzikie łabędzie.

Finnick, czyli książka z piękną okładką.
Ojej, wiele jest takich. Lilith na przykład. Ogólnie jednak nie lubię okładek ze zdjęciami ludzi. Wyjątkiem są książki historyczne, gdzie zazwyczaj pozują kobiety bez twarzy. Mają niesamowity klimat.

Johanna, czyli książka, która Cię zraniła i wywołała łzy.
Znowu HP. Śmierci niektórych postaci były dla mnie ogromnym wstrząsem.

Prezydent Snow, czyli najbardziej znienawidzona przez Ciebie książka.
Jest kilka takich, ponieważ mają okropnie wykreowanych bohaterów, a raczej bohaterki. Nie lubię, gdy postacie są za dobre we wszystkim, czego się tkną.

Galeniss/Peetniss, czyli książkowa para, której kibicujesz.
Nigdy o tym nie myślałam, ale z takich książkowo-filmowych to na pewno Bella i Jacob ze Zmierzchu.

Źródło

9 komentarzy:

  1. Lilth Rudnickiej? Fu, nie znoszę tego.

    OdpowiedzUsuń
  2. I się zastanawiam która Lilith bo kilka ich jest ;-) może chodzi Lilith Tom I. Dziedzictwo - Jo.E.Rach

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też wolałam zawsze, żeby Bella była z Jacobem - za nią nie przepadałam a jak ona jeszcze połączyła się z Edwardem to w ogóle dwie mameje -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jacob przynajmniej miał jakieś emocje...

      Usuń
  5. Ja jakoś Jacoba ze Zmierzchu nie mogę strawić. Wolę Edwarda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do "Zmierzchu" to sama miałąm problem. Początkowo byłam za Jacobem a później za Edwardem. Byłam dosłownie rozdarta ;)

    Jestem chyba nielicznym dzieckiem, które nie lubiło Andersena. Obecnie doceniam jego twórczość, ale za dzieciaka nudziły mnie długie opisy przyrody.

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co sądzisz o wpisie!