Tea Book Tag



Tea Book Tag
Znaleziony na stronie ksiazkoholiczka-nadeine.blogspot.com.


Zielona herbata, czyli książka tak nudna, że przy jej czytaniu zasnęłam
Było kilka takich książek, z którymi się bardzo męczyłam. Nie będę jednak podawać tytułów, bo to są główne lektury, które zapewne i Wy byście tu wymienili.

Czerwona herbata pu-ehr, czyli książka, w której bohaterowie ciągle się przemieszczają
Na przykład Gracz, Ogień i woda, Testy.

Herbata oolong, czyli książka, której poświęca się zbyt mało uwagi
Dobra siostra. Jedna z lepszych lektur, jakie ostatnio czytałam.

Biała herbata, czyli książka niezasłużenie popularna
Nie wiem czemu, ale pasuje mi tu Grey. Może dlatego, że znam masę innych erotyków, mocniejszych, które mogłyby podbić serca kobiet, gdyby dały im szansę.

Herbata yerba mate, czyli książka, przy której trzeba przebrnąć przez pierwsze rozdziały, aby akcja się rozwinęła
Hmm... Może Pani Bovary?

Herbata ziołowa, czyli książka, którą czytano mi na dobranoc, gdy byłam mała
Czytano mi jedynie lektury szkolne. A potem sama czytałam sobie Baśnie Andersena.

Herbata owocowa, czyli moja ulubiona lekka książka
Takich mam masę. Na przykład I dobry Bóg stworzył aktorkę, chociaż „lekka” nie oznacza tu niczego złego. Naprawdę podobała mi się ta lektura, chociaż i w niej jest kilkanaście ważnych, trudnych tematów.

Iced tea, czyli książka, która zmroziła mi krew w żyłach
Panowie Salem, Red Rising, Marta.

Rozlana herbata, czyli kogo taguję:
kultusarnie.blogspot.com
krzywerecenzje.blogspot.com
isabelczyta.blogspot.com
97books.blogspot.com
viktolandia.blogspot.com
pasjanaszymzyciem.blogspot.com
kociara-mojepasje.blogspot.com
kitty--candy.blogspot.com 
magicznerecenzje.blogspot.com
ksiazkomiloscimoja.blogspot.com
nerdprostozksiazki.blogspot.com
modnaksiazka.blogspot.com

12 komentarzy:

  1. Zawsze gdy idzie o usypianie przy nudnych książkach, to tez mam w głowie tylko lektury ;) Ale zawsze mnie ciekawi to, że gdyby mnie tak nie "skrzywiono" w szkole, to czy teraz odczułabym przyjemność w ich czytaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię być zmuszana. Po kilka lektur sięgnęłam dopiero długo po szkole. Chyba do niektórych trzeba dojrzeć. Na przykła Chłopów uwielbiam, chociaż w szkole przeczytałam ich na długo przed omawianiem.

      Usuń
  2. Zgadzam się co do Greya - przed nim przeczytałam parę naprawdę dobrych erotyków, a kiedy sięgnęłam po "Pięćdziesiąt twarzy Greya" to zawiodłam się - na pewno nie będę sięgać po kolejne części.

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie jest wiele erotyków dużo lepszych od Greya, ale to właśnie on ma największą popularność.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie na lekturach najczęściej się usypia. No i jak najbardziej zgadzam się co do Greya. Książka płytka i napisana okropnie ale ma rzeszę fanów. Mimo tego, że są o wiele lepsze erotyki niż ten.
    Pozdrawiam
    czas-dla-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam żadnej z tych książek, ale o Greyu mam takie samo zdanie, niezasłużenie nagłośniona i rozpromowana książka, której nie mam zamiaru brać do ręki. Pozdrawiam!
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałaś Ogień i wodę? Ale Ci zazdroszczę! Ja się na nią chyba nigdy w bibliotece nie doczekam, a już druga część będzie miała premierę. :(


    Pozdrawiam,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesujący tag :) Zapraszam do siebie http://timeofbook.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama właśnie skończyłam układać ten TAG na jutro :D Bardzo mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, i jest nominacja dla mnie. Dziękuję ;* Wcale mnie nie dziwi, że większości książek nie czytałam :(

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co sądzisz o wpisie!