Z punktu widzenia: książka z sensem i bez sensu




Agnieszka
Zacznę od tej bez sensu. Moim zdaniem Zniszcz ten dziennik jest niesamowicie dziwną książką. Rozumiem ideę niszczenia go w kreatywny sposób, dzięki czemu pobudzamy wyobraźnię, ale nie wyobrażam sobie, by w ten sposób traktować książkę. Książki powinno się szanować, a nie maltretować. Pomysł mógł być upchnięty w coś w rodzaju zeszytu – tak, jak wydawane są kolorowanki. Widziałam tę pozycję przed i po procesie niszczenia. To, co z niej zostało, było dla mnie zadziwiające. Może dla młodszych ta pozycja jest idealna, ja nie potrafię jej zniszczyć, choć każda strona mnie do tego namawia.


Książką z senesem jest Sekret Milly. Niepozorna, różowa okładka skrywa zaskakującą treść. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że jedynym problemem Milly jest jej kiepski kontakt z siostrą. Jednak nie jest to prawda – czytelnik odkrywa powoli, o co chodzi nastolatce, a im bliżej końca, tym większe zaskoczenie. Autorka ukryła w swojej powieści trudny temat utraty bliskiej osoby, nieradzenia sobie z żałobą. A wszystko to opowiada mała, dorastająca dziewczynka, która musi stawić czoła problemom swojego wieku. Dzięki tej pozycji możemy zobaczyć, że także młodzi ludzie bardzo przeżywają śmierć bliskich, a ich psychika cierpi często tak samo jak dorosłych – żałoba nie zależy od wieku. 


Zgadzam się z Agnieszką. Zniszcz ten dziennik jest naprawdę dziwną pozycją. Mimo tego, że mam go u siebie i powinnam go niszczyć, ja go ozdabiam różnymi rysunkami. I w ten sposób kreatywnie go niszczę. Dobry sposób, żeby pobudzić wyobraźnię, ale tylko dla osób które naprawdę tą wyobraźnię mają. Wiem, to co piszę jest trochę sprzeczne. Książka bez sensu – dla mnie idealny odstresowywacz.


Może to co teraz wam przedstawię nie będzie kreatywne, ale… książką z sensem jest Gwiazd naszych wina. Powieść Johna Greena porusza różne ważne tematy, takie jak rak, problemy z dogadaniem się ze społeczeństwem, odosobnienie. Czytając tą pozycję, Czytelnik z czasem oswaja się z tą trudną sytuacją. Lecz nagle w pewnym momencie Czytelnik zostaje wciągnięty w wir wydarzeń i wszystko odczuwa trzy razy bardziej. Nadal trochę ciężko mi się po niej pozbierać. 



Pierwsza odsłona cyklu zawierała ankietę dotyczącą bibliotek. Oto jej podsumowanie:
Większość osób korzysta z bibliotek, szukając w nich głównie książek do poczytania. Znacznie rzadziej nasi ankietowani odwiedzają placówki, by znaleźć lektury i pomoce szkolne. Głównymi powodami odwiedzania bibliotek są darmowe wypożyczenia i bogaty asortyment. Większość z nas twierdzi, że książki są drogie, a wypożyczenia umożliwiają szybsze zapoznanie się z nowościami. Jedna osoba napisała, że Uwielbiam książki, które poniekąd mają swoją historię, bo mam świadomość, że ktoś przede mną ją czytał i jakoś na niego wpłynęła.
Plusami bibliotek są książki z różnej tematyki, szeroki wybór lektur, polecenia przez bibliotekarkę, darmowy dostęp, a także klimat pomieszczenia. Także dostęp do starszych pozycji lub naukowych opracowań przyciąga osoby, które brały udział w naszej ankiecie.
Minusy są o wiele ciekawsze. Narzekamy na książki w złym stanie, kary za przetrzymanie i krótkie terminy. Najciekawsze egzemplarze są szybko wypożyczane. Często brakuje nowości, a panie bibliotekarki bywają niemiłe. 

A jakie jest Wasze zdanie? Uważacie jakieś książki z sensem i bez sensu?

13 komentarzy:

  1. Ja myślę, że Zniszcz ten dziennik jest bardziej pozycją do ozdabiania jego stron a nie niszczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz to mojej siostrze - kartki z tej pozycji ciągle są w różnych kątach.

      Usuń
    2. Ale chodzi o to, żeby sprawiało jej to przyjemność - jeśli ma ochotę wyrywać kartki, niech wyrywa. ;) Każdy ma inne pomysły, inaczej tworzy i się relaksuje. Przecież to nie jest powieść, tego się nie czyta. ;)

      Usuń
    3. trochę nie rozumiem przyjemności z takiego traktowania książki :O

      Usuń
  2. Ja tam lubię Zniszcz ten dziennik, chociaż wydałam na niego niecałe 20 zł, to sądzę, że czasem się zdarzało, że kupowałam książkę o wiele droższą, a były to wydane pieniądze w błoto. Ja odbieram to jako świetną zabawę, i dzięki niej udało mi się odkryć sobie talent do malowania, może nie jest to piękne, ale no :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu gdy zobaczyłam jak moja siostra potraktowała tę książkę, bez najmniejszego problemu potem ją wyrzucając... No cóż, uważam, że taka młoda osoba jak ona nie rozumie, że książki powinno się szanować. Obawiam się, że wszystkie książki będzie tak traktować, bo nauczy się na takiej pozycji...

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy pomysł na posty, który mi się oczywiście podoba. Jestem ciekawa co nowego wymyślicie następnym razem :) Czy mam książkę z sensem, taką jedną jedyną? Właściwie to nie, Każda w końcu ma jakiś sens, nawet brak sensu też jest sensem,

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie rozumiem idei książki, którą trzeba zniszczyć. I dziwi mnie to, że ma aż tak dobrą sprzedaż.
    A co do ''Gwiazd naszych wina'' to zaplanowałam sobie, że przeczytam w tym miesiącu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny blog! cudownie piszesz!
    obserwuję i liczę na rewanż
    www.zakladkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Może i "Zniszcz..." nie ma zbyt wielkiego sensu, ale jeśli na jego sławie młodzież zacznie czytać to jestem jak najbardziej za nim :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytać? Tam tekstu jest tak mało... Nie wiem, czy kogoś to przekona.

      Usuń
  7. Ja do tej pory nie rozumiem książki Zniszcz ten dziennik :P.

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co sądzisz o wpisie!