Wymarzone prezenty

Ponieważ do Świąt zostało już tylko kilka dni, a tak się składa, że w grudniu mam również urodziny, postanowiłam zrobić krótką listę prezentów, o których marzę. Odrzuciłam te, na które nie stać nikogo poza milionerami i wyszła mi taka oto lista:

1. Book Holder
Źródło
Wiele książek czytam w łóżku. Mając do wyboru różne dziwne pozycja, zdarza mi się czytać na brzuchu. Nie wszystkie lektury chcą jednak współpracować. Przy pomocy tego urządzenia na pewno żadna książka nie zamknęłaby się niespodziewanie tuż przed moim nosem.

2. Thumb Book Holder
Źródło
Obiekt moich poszukiwań od kilku tygodni. Byłam szczęśliwą posiadaczką takiego cudeńka, ale zaginął. Ponieważ Empik, w którym go kupiłam, nie przyznaje się do tego, by kiedykolwiek coś takiego miał w ofercie, liczę na to, że uda mi się w końcu dostać coś takiego na urodziny.

3. Lamka led
Źródło
Nieodpowiednie światło to w moim przypadku dość częsty problem podczas czytania. Mała poręczna lampka rozwiązałaby wszystkie moje zmartwienia.

4. Zakładki

Uwielbiam zakładki. Mam ich chyba tyle, co książek. Jestem fanką kolorowych i niezwykłych zakładek, lubię te promocyjne jak i te kupione.

5. Książka
Z listy, która jest na Facebooku, numerem jeden moich marzeń jest ta pozycja. Jestem zakochana w epoce Tudorów, a tej lektury brakuje w mojej biblioteczce. Niestety, nie znalazłam jeszcze takiej okazji, by nabyć ją za niezłą cenę, więc będę zaglądać pod choinkę.

No i to wszystko, co przychodzi mi teraz do głowy. Mam nadzieję, że zdobędę coś z tej listy jeszcze w tym roku :)

20 komentarzy:

  1. Fajne pomysły na prezent!
    Ja też uwielbiam dynastię Tudorów - polecałabym Ci książki Phillippy Gregory "Kochanice króla", już nie wspominając o jej ekranizacji, którą K O N I E C Z N I E musisz obejrzeć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam Kochanice króla ale wolę Dynastię Tudorów ;)

      Usuń
  2. Mam numer pierwszy i kompletnie nie zdaje egzaminu, nawet jak ktoś z domowników je śniadanie, czytając książkę, to woli ją jakoś rozłożyć i czymś przycisnąć, niż wkładać w to drewniane coś. :P

    A ten book holder mam gdzieś i również nie używam (ale marudzę :D), jak to znajdę, to mogę Ci wysłać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś dla mnie za dobra ;)

      Usuń
    2. Po prostu chcę zobaczyc, jak nosisz go na szyi, żeby nie zgubić. :3
      Żartuję, w weekend postaram się znaleźć. :)

      Usuń
  3. Ta lampka led na zdjęciu jest beznadziejna. wystaczy lekkie puknięcie i zepsuta. lampka tak , ale Lepszej jakości, czego ci życzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki za informację! Wstawiłam ją bo bardzo mi się podoba, ale jeśli jakość jest marna, to faktycznie się nie opłaca.

      Usuń
    2. Serio, te lampki często się psują? Myślałam, że to tylko moja (mam bardzo podobną do tej na zdj.) tak szybko odmówiła współpracy; dobrze wiedzieć, że to jednak nie moja zdolność do zepsucia dosłownie wszystkiego. ;)

      Usuń
  4. Moim wymarzonym prezentem były nr 1 lub 2 :) Czytanie osiągnęło by wtedy całkiem inny poziom :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki drewniany Book Holder, to chyba nie jest dobry pomysł, może gdy trzeba mieć otwartą książkę na dłuższy czas, ale przy normalnym czytaniu przewijanie stron może być bardzo męczące

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do książek na studia idealne, bo nie czytam ich szybko a i notatki łatwiej byłoby mi robić :)

      Usuń
  6. Miałam taką lampkę i odradzam... Ogólnie malutkie źródło intensywnego światłasprawia, że strona nie jest oświetlona w całości (nawet przy formacie A5), a co za tym idzie męczy oczy, gdy trzeba przeskakiwać z jasno oświetlonej, aż bijącej bielą po oczach części w tę ciemniejszą na obrzeżach plamy światła... Używałam jej bardzo rzadko, lepsza porządna nocna lampka do postawienia przy łóżku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na Thumb Book Holder i ja od pewnego czasu poluję, jak na razie bezskutecznie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Lampka bardzo by mi się przydała, bo jak czytam wieczorami to potem nigdy nie chce mi się wstawać, żeby zgasić światło :) Poza tym książkę zawsze chętnie przyjmę!

    OdpowiedzUsuń
  9. A mnie się marzy kubek mola książkowego. Chyba sobie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Thumb book holdera kiedyś miałam, kupiłam na allegro, ale gdzieś mi się zawieruszył ;(

    OdpowiedzUsuń
  11. Będąc w Holandii miałam zakupić sobie podobną lampkę, ale później stwierdziłam, że źle by mi się z nią czytało.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też lubię zbierać zakładki, zawsze mogę brać inną :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Book Holder - coś podobnego do tego mam w swoim dorobku- wykonane przez własnego tatę, tylko bez tych dolnych hamulców, ale zawsze mogę dorobić.
    Zakładki też uwielbiam zbierać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te lampki są tragiczne, na prawdę szkoda w nie inwestować nawet najmniejszych pieniędzy. :)

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co sądzisz o wpisie!