"W śnieżną noc" John Green, Maureen Johnson, Lauren Myracle


Zapowiedź najnowszej książki autorstwa m.in. Johna Greena!
John Green, Maureen Johnson, Lauren Myracle
W śnieżną noc
Let it Snow
przełożyła Magda Białoń-Chalecka

Świąteczne opowiadania o miłości
Trzy gwiazdy literatury młodzieżowej, z kultowym pisarzem Johnem Greenem na czele, napisały na czas Gwiazdki trzy połączone ze sobą minipowieści. Punktem wyjścia jest burza śnieżna, która w Wigilię kompletnie zasypuje miasteczko Gracetown. Na pocztówkach wygląda to zwykle malowniczo, ale w rzeczywistości bardzo komplikuje życie. I na pewno nikt nie spodziewa się, że przedzieranie się przez zaspy samochodem rodziców, nieplanowana kąpiel w przeręblu albo nieprzyzwoicie wczesna zmiana w Starbucksie mogą prowadzić do odnalezienia miłości. Jednak śnieżną noc, kiedy działa magia świąt, zdarzyć może się wszystko…
Ciepła i inteligentnie dowcipna (jak wszystko, co firmuje swym nazwiskiem John Green) książka do czytania w blasku choinki
Wspaniały świąteczny prezent nie tylko dla miłośników książek Johna Greena!
„Trio znanych autorów budzi do życia magię świąt w trzech uroczych, wzajemnie ze sobą powiązanych opowieściach o miłości i przyjaźni. Starannie skonstruowane, czułe, ale nie czułostkowe historie o młodzieńczych uczuciach przepełnią ciepłem serca czytelników”. SLJ
„Zabawne miłosne perypetie, wyraziści bohaterowie i dowcipnie opisany świat współczesnej młodzieży to niewątpliwe atuty tej pisarskiej współpracy”. Kirkus Reviews
Data publikacji: 19 listopada 2014
Cena: 34,90 zł (opr. miękka), 39,90 (twarda)
ISBN: 978-83-64481-40-6 (opr. miękka),
978-83-64481-48-2 (twarda)
Format: 135 x 205 mm
Liczba stron: ok. 320
Oprawa: miękka i twarda
Gatunek: literatura młodzieżowa


Moje wspomnienie wigilijne
Tradycją w moim domu jest, że mama z siostrą przygotowują kolację wigilijną, podczas gdy ja z tatą jedziemy na poszukiwanie wymarzonej choinki - wiadomo, że to jeden z symbolów świąt, a wspólne jej ubieranie jest wstępem do świątecznej atmosfery. Gdy miałam około trzynastu-czternastu lat również wybraliśmy się po drzewko. Tata zajął się wybieraniem odpowiedniej choinki, a ja przyglądałam się ludziom, którzy również mieli zamiar wybrać coś dla siebie. W pewnym oddaleniu od stoiska dostrzegłam mężczyznę - miał na sobie lichą kurtkę, a w czapce świeciły dziury. Z tęsknotą w oczach spoglądał w kierunku stosu drzewek. Zrozumiałam, że mężczyzna również chciałby mieć choinkę, ale nie było go na nią stać.
Nie tylko ja na niego patrzyłam. To samo robił inny kupujący, który wybrał najpiękniejsze drzewko z całego straganu i czekał, aż zostanie przygotowane do drogi. Gdy choinka była już gotowa, podszedł do nieznajomego i wręczył mu ją bez słowa. Byłam równie zaskoczona, co ten mężczyzna. Wydaje mi się, że był to jego najlepszy prezent świąteczny.
Chyba na tym polegają święta - by robić coś, czego na co dzień nie robimy, by zdobyć się na gest, którego normalnie nie jesteśmy w stanie wykonać. Sytuacja ta zapadła mi w pamięć i jest ze mną do dziś jako pocieszenie i przypomnienie o tym, że można kogoś uszczęśliwić nie tylko świecidełkami i komplementami, ale zwykłym, prostym, niepokazowym gestem.

16 komentarzy:

  1. Nie mogę się doczekać, aż przeczytam tą książkę. Zapowiada się na prawdę ciekawie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka zapowiada się ciekawie, w końcu to John Green...
    Bardzo chciałabym ją przeczytać! Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że to już chyba milionowa recenzja, którą przeczytałam i pomyślałam "zbliżają się święta, tę książkę zażyczę sobie pod choinkę" tylko kto kupi mi ten milion książek? :C
    W każdym razie jeśli się na nią zdecyduję to może też skrobnę jakąś recenzję. Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przepraszam za to, że komentarz pisałam w pośpiechu i zamiast słowa notka, post lub zapowiedź użyłam słowa recenzja. Moja bardzo wielka wina...

      Usuń
  3. Kiedyś sięgnę po ksiązkę, ale nie teraz :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa jakie zbierze recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na książkę może się skuszę. I pewnie będzie to wtedy, gdy rozpocznie się klimat świąteczny...

    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie czytałam ani jednej książki Greena, że o pozostałych autorach nie wspomnę. Ale mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości to nadrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że najpierw chciałabym przeczytać pozostałe książki J. Greena :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się doczekać książki ^^
    A Święta... No cóż,to piękny okres, nie tylko z powodu świecidełek, dwunastu potraw, prezentów i choinek, ale też z powodu tej dobroci i miłości, o czym zresztą wspomniałaś :)) A ta sytuacja... Ja chyba stałabym z rozdziawioną buzią. To piękne, że ludzi stać na taki ciepły gest ^^

    zaczarrowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Może być to bardzo dobra publikacja, poczekam na premierę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam "Gwiazd naszych wina", a mam jeszcze w planach "Szukając Alaski" i "Papierowe Miasta". Co do przedstawionej przez Ciebie dzisiaj ksiażki, to wolę jeszcze poczekać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o niej, ale nie wydaje mi się warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele dobrego słyszałam już o twórczości tego autora. Natknęłam się już dziś na opinię o tej książce na innym blogu i muszę przyznać, że jestem coraz bardziej zaintrygowana.

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, co sądzisz o wpisie!